WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Fenomenalny mecz Pawła Wilka. "Trzymał Stali wynik"

Jedenaście bramek w meczu z Zagłębiem Lubin zdobył Paweł Wilk. To właśnie dzięki fenomenalnej skuteczności 30-letniego skrzydłowego Stal uratowała w meczu z Miedziowymi remis.
Maciej Wojs
Maciej Wojs

Wychowanek mieleckiego zespołu nie był dotychczas pierwszoplanową postacią ekipy trenera Pawła Nocha. "Woles" regularnie w każdym z meczów zdobywał po kilka bramek, lecz to drugi z prawoskrzydłowych, Łukasz Janyst, mógł pochwalić się lepszymi statystykami. W sobotnim spotkaniu z Zagłębiem 30-letni Wilk rozegrał jednak kapitalne zawody.


- Wynik meczu trzymał się tak naprawdę dzięki jego skutecznej grze. Nasi bramkarze nie mogli sobie poradzić z jego rzutami, a rzadko zdarza się, by skrzydłowy tak skutecznie i regularnie zdobywał bramki. Dostawał piłkę i wykańczał każdą akcję, którą wypracował cały zespół - mówił po meczu będący pod wrażeniem występu Wilka trener Zagłębia, Jerzy Szafraniec.

Sam skrzydłowy Stali nie chciał komentować swojej dyspozycji, podkreślał jednak, że jego drużyna zagrała słaby mecz w obronie. - Przeciwnicy często grali szybkie wznowienia, a my z tego straciliśmy dużo bramek, mimo że wiedzieliśmy, że tak będą grać. Czasem udawało się nam ich zatrzymać, czasem nie. Poza tym nie wykorzystaliśmy paru sytuacji sam na sam. W naszej obronie były dziury i dlatego mecz zakończył się remisem - podsumował Wilk.

30-letni skrzydłowy przyznał, że zaledwie punkt wywalczony z Zagłębiem to rozczarowanie, patrząc jednak na przebieg meczu i fakt, że w końcówce Stal grała w osłabieniu, remis należy potraktować jako dobry wynik. - Jeśli popatrzymy na to przez pryzmat ostatnich minut, to fajnie że zdobyliśmy punkt. Powinniśmy jednak ugrać tu dwa punkty. Do końca rundy zresztą mieliśmy zdobyć osiem punktów, wygrywając wszystko u siebie, ale już teraz zremisowaliśmy - dodał.

Remis z Zagłębiem pozwolił Stali utrzymać się na 5. miejscu w ligowej tabeli. W nadchodzący weekend Czeczeńcy zagrają na wyjeździe z wiceliderem rozgrywek, Gaz-System Pogonią Szczecin.

Paweł Noch: Ten remis jest dla nas cenną zdobyczą

Polub Piłkę Ręczną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (6):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • jaet 0
    Zgadzam się, "ktoś" bujał mocno w obłokach, a teraz mamy efekty.
    miki Już w tym sezonie powinniśmy zacisnąć pasa i zrezygnować z najdroższych zawodników. Myślę, że każdy kibic zrozumiałby, że trzeba oszczędzać i dlatego skład jest maksymalnie na ósemkę, a nie na piąte-szóste miejsce jak obecnie. Uważam, że teraz niepotrzebnie zadłużono klub. Jak pokazał ostatni mecz bez Szpery można grać, bo Kamilowi ambicji odmówić nie można. Gorzej z Glińskim, ale pewnie jak Sobut pograłby trochę dłużej na środku to też radziłby sobie dobrze. Dziwne jest podejście w/w zawodników, bo zawsze wyglądali na walczaków, którzy z zaangażowaniem podchodzą do meczu. Niestety w zespołach o mniejszych umiejętnościach jak Stal, mecze wygrywa się zaangażowaniem, a jak braknie zaangażowania to same umiejętności nie wystarczą do wygrania meczu.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • miki 0
    Już w tym sezonie powinniśmy zacisnąć pasa i zrezygnować z najdroższych zawodników. Myślę, że każdy kibic zrozumiałby, że trzeba oszczędzać i dlatego skład jest maksymalnie na ósemkę, a nie na piąte-szóste miejsce jak obecnie. Uważam, że teraz niepotrzebnie zadłużono klub. Jak pokazał ostatni mecz bez Szpery można grać, bo Kamilowi ambicji odmówić nie można. Gorzej z Glińskim, ale pewnie jak Sobut pograłby trochę dłużej na środku to też radziłby sobie dobrze. Dziwne jest podejście w/w zawodników, bo zawsze wyglądali na walczaków, którzy z zaangażowaniem podchodzą do meczu. Niestety w zespołach o mniejszych umiejętnościach jak Stal, mecze wygrywa się zaangażowaniem, a jak braknie zaangażowania to same umiejętności nie wystarczą do wygrania meczu.
    jaet Panowie, może być różnie. Nie ma co już rozpisywać najczarniejszych scenariuszy. To, że 3-4 zawodników odejdzie nie znaczy, że drużyna się rozpadnie. Wam się wydaje, że się wszyscy po Polsce rozjadą, więc pytam kto i gdzie? Jak panowie, których nie będę wymieniał z nazwiska mają grać z taką łaską jak obecnie, to niech zawijają manatki i szukają szczęścia poza Mielcem (jeden już szukał). Nie będzie PGE, to renegocjacja kontraktów i szukanie uzupełnień w I lidze. Wiem, że parę ciekawych nazwisk już jest na celowniku klubu. Poziomu zapewne nie podniesiemy, ale przy takim wsparciu PGE i tak walka o medal MP jest nierealna, więc po co spinać gacie i zadłużać klub?
    [ pokaż odpowiedzi ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • jaet 0
    Panowie, może być różnie. Nie ma co już rozpisywać najczarniejszych scenariuszy. To, że 3-4 zawodników odejdzie nie znaczy, że drużyna się rozpadnie. Wam się wydaje, że się wszyscy po Polsce rozjadą, więc pytam kto i gdzie? Jak panowie, których nie będę wymieniał z nazwiska mają grać z taką łaską jak obecnie, to niech zawijają manatki i szukają szczęścia poza Mielcem (jeden już szukał). Nie będzie PGE, to renegocjacja kontraktów i szukanie uzupełnień w I lidze. Wiem, że parę ciekawych nazwisk już jest na celowniku klubu. Poziomu zapewne nie podniesiemy, ale przy takim wsparciu PGE i tak walka o medal MP jest nierealna, więc po co spinać gacie i zadłużać klub?
    ZXS Mielec Mi się wydaje że z PGE nic nie będzie. Tyle mamy, co nam Pani Skowrońska ugrała i trzeba być wdzięcznym bo coś czuję że nikt nas w PGE nie chciał i nie było planów współpracy ze Stalą. Nikt za darmo nic nie daje i ciekawe czym i komu Pani poseł za ten kontrakt teraz zapłaci… Kontrakt mamy do maja, który jak mówią władze klubu jest niższy od poprzedniego, ile niższy tego już się nie dowiemy. Skoro z zeszłorocznej kwoty brakło na wypłaty to nie oszukujmy się, że teraz klub ureguluje zaległości. Zawodnicy dostaną szczątkowe przelewy, po których opuszczą Mielec z końcem sezonu, w ślad za nimi pójdzie trener bo też tu bez kasy siedzi. Jak to niejaki Kononowicz powiedział: „I nie będzie już niczego”. Uważam że na dzień dzisiejszy może nas uratować tylko jakiś cud bo zarząd nie jest w stanie, biją głową w mór już drugi rok i ta głowa już długo nie wytrzyma. Mieleckie firmy nie są zainteresowane współpracą, więc cieszmy się do maja tym co mamy, potem pewnie zagramy juniorami. Stal II Mielec już się ogrywa...
    [ pokaż odpowiedzi ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (3)
Pokaż więcej komentarzy (6)
Pokaż więcej komentarzy (6)
Pokaż więcej komentarzy (6)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×