WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Transferowe niewypały Górnika Zabrze? "Niewykluczone, że niektórzy będą się musieli z klubem pożegnać"

Górnik Zabrze należy do jednych z największych rozczarowań jesiennych zmagań w PGNiG Superlidze Mężczyzn. Śląska drużyna po dwunastu rozegranych meczach ma na koncie zaledwie dziewięć punktów.
Marcin Ziach
Marcin Ziach

Jeszcze półtora roku temu Górnik Zabrze w cuglach sięgał po brązowy medal mistrzostw Polski. Dziś jedyna drużyna ze Śląska w PGNiG Superlidze Mężczyzn należy do największych rozczarowań. Po dwunastu rozegranych spotkaniach zabrzanie mają na koncie zaledwie cztery zwycięstwa, remis i aż siedem porażek.

Stawia to pod dużym znakiem zapytania nie tylko przedsezonowe aspiracje górniczej ekipy, która miała walczyć o pierwszą "5", ale byt Górnika w rywalizacji play off. Dolna część tabeli jest bowiem niezwykle ciasna, a zabrzański zespół ma z większością bezpośrednich rywali porażki na koncie.

Wielu winą za jesienne wyniki Trójkolorowych obarcza trenera Mariusza Jurasika, ale patrząc na wyczyny weterana ligowych parkietów w ostatnich meczach, w których "Józek" po kilkanaście razy trafiał do siatki, trudno zwalić całą winę na 39-letniego debiutanta na ławce szkoleniowej śląskiej drużyny.

Znacznie więcej pretensji można mieć za to do letnich nabytków Górnika, którzy prezentują się bardzo słabo. Sporo oczekiwano m.in. po Macieju Ścigaju, który imponował skutecznością w letnich grach kontrolnych. Tymczasem w meczach o stawkę doświadczony zawodnik zawodzi na całej linii.

Maciej Ścigaj w Górniku Zabrze jest daleki od dyspozycji ze Śląska Wrocław Maciej Ścigaj w Górniku Zabrze jest daleki od dyspozycji ze Śląska Wrocław
Bilans 22 bramek rzuconych przez Ścigaja w jedenastu meczach nikogo na kolana rzucić nie ma prawa. Zwłaszcza w porównaniu z Bartłomiejem Tomczakiem (12 występów i 69 goli) czy Jurasikiem (11 meczów i 58 bramek).

Rozczarowania postawą 33-latka nie krył prezes Bogdan Kmiecik, który po końcowej syrenie w meczu z MMTS Kwidzyn - jeszcze na parkiecie, na oczach wszystkich - rugał Ścigaja. Swojego podopiecznego nie bronił też Jurasik. - Maciek gra zbyt lekko, unika kontaktu. Potrzebuję w szatni facetów z jajami - przyznaje trener zabrzan.

Na tym jednak lista transferowych rozczarowań w Zabrzu się nie kończy. Słabo spisuje się też Rafał Gliński, kreowany na lidera trójkolorowej ekipy po odejściu Michała Kubisztala. Reprezentant Polski w ośmiu meczach rzucił dziewięć bramek. Na jego obronę przemawia fakt, iż kilka tygodni stracił z powodu otwartego zwichnięcia palca u ręki i aktualnie gra z opatrunkiem na dłoni. Nie da się jednak ukryć, że po "Glinie" w Górniku oczekiwano znacznie więcej.

Remigiusz Lasoń w Opolu formą nie czarował. W Zabrzu nie jest lepiej... Remigiusz Lasoń w Opolu formą nie czarował. W Zabrzu nie jest lepiej...
Sporo uwag można mieć też do postawy Remigiusza Lasonia, który do Zabrza trafił już w trakcie sezonu. Potężnie zbudowany zawodnik pokładane w nim nadzieje szybko jednak rozwiał. Trudno bowiem zrozumieć, jak mierzący dwa metry weteran, który na ligowym handballu zjadł zęby, może popełniać tak proste błędy jak m.in. kroki czy piłka podawana w rozegraniu wprost w ręce rywala.

- W ofensywie nasza gra wygląda dobrze. Jesteśmy trzecim najskuteczniejszym zespołem tej ligi. Pod względem liczby straconych bramek gorsi są od nas tylko chłopaki z Mielca. Jedno ustalamy przed meczem, a co innego gramy. Jeśli tak dalej pójdzie, to niewykluczone, że zimą dokonamy jakichś ruchów kadrowych, a niektórzy z zawodników będą musieli się z klubem pożegnać - podkreśla Jurasik.

Postawa, którego z zawodników Górnika Zabrze jest największym rozczarowaniem?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Ręczną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (9):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • HANDBALL ZABRZE 0
    Ja też liczę na Adamuszka w Zabrzu!!!
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • 1kibic1 0
    A wszystkiemu winni sędziowie...
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Cbc 1
    Jak dla mnie Milas, który gra większość meczów w sporym wymiarze czasowym (w obronie i w ataku), a Lasoń, który wchodził na 5-7 minut do ataku i schodził, bo nie miał siły, to dwie klasy zawodników. Pisząc o charyzmie miałem na myśli umiejętność pociągnięcia gry, branie na siebie rzutów bez względu na to jak idzie i taką młodzieńczą odwagę. Ten się nie myli kto nic nie robi. Dla mnie to zdecydowanie lepszy gracz od Lasonia.
    lolekop Trzeba też przyznać, że Ścigaj dotychczas grał praktycznie bez presji, bo był jedynym na pozycji i cały zespół kreował grę, a on kończył akcje. W Górniku przede wszystkim gra mnie, a po drugie gra jest bardziej zdyscyplinowana taktycznie, a to widocznie mu nie służy. Glina chyba nigdy nie zdobywał wielu bramek, a raczej kreuje pozycje innym i z tego się wywiązuje raczej prawidłowo. Poza tym dużo daje w obronie. Lasonia ciężko jeszcze oceniać, bo w ofensywie mimo wszystko jeszcze za wiele nie było mu dane pograć, niemniej jednak w defensywie się znacznie poprawił. Co do opinii o graczach Gwardii, to Łangowski na razie zapalił po raz pierwszy w sezonie, a dostawał bardzo dużo szans. Zobaczymy czy to był prognostyk lepszej gry, czy tylko jeden przebłysk. A Milasa ciężko jednoznacznie ocenić, bo przeplata fantastyczną bramkę kilkoma bardzo niecelnymi rzutami, czy błędami. Poza tym w przeciwieństwie do Łangowskiego ma problemy z taktyką, co w Gwardii jest bardzo istotne. Ciekawy jest pogląd dotyczący charyzmy, bo jakoś ciężko to było zauważyć dotychczas, a i kondycyjnie nie prezentuje się jakoś super w szczególności, że wraca po ciężkiej kontuzji.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (6)
Pokaż więcej komentarzy (9)
Pokaż więcej komentarzy (9)
Pokaż więcej komentarzy (9)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×