Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Lucyna Zygmunt: Przed nami bardzo dużo ciężkiej pracy

W 11. kolejce Olimpia-Beskid mierzyła się z Energą AZS Koszalin. Według zapowiedzi punkty miały pozostać w Nowym Sączu. Niestety dla gospodyń rzeczywistość okazała się brutalna i to koszalinianki cieszyły się ze zwycięstwa.
Marcin Rogowski
Marcin Rogowski

- Przeciwnik okazał się od nas lepszy. Dziewczyny z Koszalina, w wielu aspektach, przewyższały nasz zespół. Przede wszystkim mam tu na myśli grę jeden na jeden. Moje zawodniczki w ogóle sobie z tym nie radziły. Do tego w pierwszej połowie szwankowała obrona i tak na prawdę przez to przegrałyśmy mecz. Sam wynik na to wskazuje, bo drugą część to my wygrałyśmy jedną bramką. Niestety przewaga sprzed przerwy wystarczyła, by to Koszalin cieszył się z dwóch punktów - mówiła zaraz po zakończeniu spotkania trener Lucyna Zygmunt.

Sądeczanki po raz kolejny dobrze rozpoczęły spotkanie. Jednak po około kwadransie ich gra zupełnie się posypała. - Oprócz obrony, o której już wspomniałam, w moim zespole szwankowała skuteczność rzutowa. Przed meczem mówiłam swoim zawodniczkom, że bramkarki z Koszalina bardzo dobrze bronią dolne obszary bramki. Niestety dziewczyny rzucały właśnie tam, dzięki czemu Beata Kowalczyk miała ułatwione zadanie. Z tego szły kontry i przewaga przyjezdnych z każdą chwilą rosła - skomentowała trenerka.

- W drugiej połowie gra wyglądała nieco lepiej. Niestety łapałyśmy dużo kar, przez co grałyśmy nawet w podwójnym osłabieniu, a tak doświadczony zespół jak AZS wykorzystywał to z zimną krwią. Dodatkowo brakowało nam zdecydowania w sytuacjach rzutowych. Szczególnie mam tu na myśli Irynę Stelmakh i Tamarę Smbatian. Pierwsza z nich zbyt często podawała na koło czy do skrzydła, zamiast sama rzucać. Patrząc na jej warunki fizyczne jest to dla mnie niezrozumiałe. Zupełnie odwrotnie było w przypadku drugiej. Tama zbyt często rzucała z biodra, a powinna podawać do koleżanek. Owszem ten typ rzutu jest jej ogromnym atutem, ale nie mogła się wstrzelić - dodała.   

Mimo słabej postawy zespołu, w drużynie z Nowego Sącza na wyróżnienie zasłużyła bramkarka Karolina Szczurek. - Faktycznie Kaja zagrała bardzo dobre zawody. Gdyby zawodniczki z pola wykorzystały piłki wybronione przez nią to mecz wyglądałby zdecydowanie inaczej. Widać to było w momencie, gdy dochodziłyśmy rywalki na trzy bramki, bo wtedy koszalinianki gubiły się zarówno w obronie, jak i w ataku. Niestety w tym meczu niewiele wychodziło tak jakbyśmy chciały - oceniła szkoleniowiec.

Wszystkie zespoły PGNiG Superligi Kobiet czeka teraz ponad miesięczna przerwa spowodowana Mistrzostwami Świata, które rozegrane będą Danii. - Dla nas ten czas jest jak zbawienie, tym bardziej, że wiemy jak wiele mamy do poprawy. Dziewczyny dostaną kilka dni wolnego, a potem wracamy do pracy na pełnych obrotach. Na początek popracujemy nad motoryką, by później przejść do spraw taktycznych. Mam nadzieję, że dzięki temu rundę rewanżową rozpoczniemy z animuszem - podkreśliła opiekunka sądeckiego zespołu.

- Naszą największą bolączką jest brak leworęcznej rozgrywającej, która mogłaby występować na prawej stronie. Mam nadzieję, że podczas tej przerwy znajdziemy taką i do rundy rewanżowej przystąpimy mocniejsze - zakończyła szkoleniowiec zespołu z miasta nad Dunajcem.

Polub Piłkę Ręczną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (19)
  • DZIDZIUŚ 5 Zgłoś komentarz
    Czy może ktoś wie czy będzie turniej o puchar ziemi Sądeckiej w Sączu w grudniu może Tadi wiesz? z bo jesteś blisko pana prezesa bo szkoda by było bo to fajna była już tradycja
    • kipae Zgłoś komentarz
      Wiecie co... już nie wiem co o tym sadzić...czy to ma się rozpaść- w końcu to już było, i może trzeba coś "wykopać" i zabrać ze sobą co się zostawiło ostatnim razem... Albo
      Czytaj całość
      wychodzi teraz znajomość rzemiosła , ja tam się nie znam ale kto to jest T. Sambatian o co jej chodziło w tym meczu - a przecież to taki faworyt L.Z. Pani Stelmakh - matko takie warunki armata w łapie nic tylko pod nią grać, i trochę poprawić skuteczność. Widząc co się dzieje w klubie i nie tylko to się źle robi, jak można zaspakajać swoje chore ambicje czyimś kosztem. No cóż mówią ,nie po to kowal ma kleszcze...i tym powiedzeniem podsumuję tę wypowiedź resztę pozostawiam do Państwa interpretacji
      • znawcatematu Zgłoś komentarz
        Kabaret w klubie, kabaret w komentarzach.
        • znawcatematu Zgłoś komentarz
          Czy ja dobrze słyszę - zawodniczki Olimpii-Beskid grają bez wypłat?
          • kataraman Zgłoś komentarz
            Widzę że jesteś (tadi) fanem tego dziadostwa lub działaczem który podszywa się pod kibica wiec nie biadol że nikt nie pomaga tylko do roboty bo było już w miarę normalnie więc
            Czytaj całość
            zapytaj swoich pań poco to. rozwaliły przynajmniej był prezes i zarząd wiec nie biadol i do roboty bo w końcu się ktoś tym zajmie i was rozliczy
            • kataraman Zgłoś komentarz
              Zgadzam się z rudym w 100% dopóki jest to prywatny klub dwóch pań to nie ma sensu im pomagać brak zarządu to czyja wina prezes malowany bez odrobiny honoru boi się spotkać z dziewczynami
              Czytaj całość
              i oni chcą pomocy tam nikt nie może być obcy bo na pewno knuje jak zwolnić trenerkę a dziewczyny się boją odezwać i grają za darmo ale do czasu to jest obraz Olimpii może któryś redaktor się odważy i napisze jaka sytuacja jest w klubie
              • DZIDZIUŚ 5 Zgłoś komentarz
                najwięcej pracy to chyba przed panią trener bo ja na razie to jest najsłabsza w Olimpii dostała skład na minimum 6 miejsce i co Ukrainki z meczu na mecz coraz słabsze Olimpia gra tylko na
                Czytaj całość
                ambicji zawodniczek zero pomocy trenerki przygotowanie kiepskie a taktyka to jest na poziomie UKS-u atmosfera w drużynie jak na pogrzebie transfery to lepiej niech nie robi bo się do tego nie nadaje patrz 2 Serbki nie wypały i na koniec to trzeba dziewczynom płacić żeby wymagać
                • rudyrudyrudy Zgłoś komentarz
                  Jeszcze bardzo dużo pracy przed O.B. zwłaszcza pasowało by wdrożyć jakąś taktykę do gry bo jak na razie to jest zero jakiejkolwiek taktyki nie wykorzystuje się za grosz umiejętności i
                  Czytaj całość
                  warunków fizycznych zawodniczek np. ( Ukrainki). Licząc na ambicję i wolę walki zawodniczek można było grać w juniorce co najwyżej a nie w super lidze, trzeba pomóc zawodniczkom a nie liczyć że jak kiedyś się udało to teraz może też
                  • tadi Zgłoś komentarz
                    O.B. przegrała, bo była słabsza. Trudno, ale były też pozytywy. Oprócz bardzo dobrej gry Kaji, zjawiskiem cały czas pozostaje Agnieszka Leśniak. Lewoskrzydłowa rzucająca z PRAWEGO
                    Czytaj całość
                    skrzydła ze 100% skutecznością - i to nie byle komu, bo świetnie broniącej Kowalczyk, to musi robić wrażenie!!. Gdzie oczy mają nasi selekcjonerzy? (podobnie zresztą wygląda sprawa Kamili Szczeciny - przed reprezentacją ważne mecze a najskuteczniejsza kołowa Superligi poza zainteresowaniem p. Rasmussena). Pięknie rozwija się nam też Ola Stokłosa. Jeżeli dodatkowo pozostanie, wzorem Leśniak, "odporna na pokusy bycia gwiazdą" ( taka odporność to przecież składowa prawdziwego talentu), to mecze O.B. przyjemnie będzie oglądać nawet kiedy zdarzają się bolesne porażki. Zresztą Ola to bardzo inteligentna dziewczyna i na "gwiazdorstwo" się raczej nie da nabrać. p.s. Podtrzymuję apel - kto przekona Marzenę do gry w O.B. zasługuje na mocne wyrazy wdzięczności!!
                    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                    ×
                    Sport na ×