Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Maciej Gębala: Czuję się mocniejszy psychicznie

Po tym jak Maciej Gębala dołączył do reprezentacji Polski podczas EHF Euro 2016 i pokazał próbkę umiejętności, wydawało się, że jego pozycja będzie coraz lepsza. Niestety, wciąż nie dostaje wielu szans w SC Magdeburg.
Michał Gałęzewski
Michał Gałęzewski
PAP / PAP/Jakub Kaczmarczyk

Powołanie Macieja Gębali do reprezentacji Polski było dla wielu sporym zaskoczeniem. Przedarł się on przez kadrę B, a następnie zyskał uznanie Michaela Bieglera na tyle, że po kontuzji Bartosza Jureckiego dołączył do reprezentacji. Młody zawodnik pokazywał przede wszystkim bardzo duże zaangażowanie i wolę walki.

Występy przeciwko najlepszym zawodnikom Europy przy pełnych polskich halach były krokiem do przodu dla obrotowego. - Na pewno czuję się mocniejszy psychicznie. Uwierzyłem, że coś potrafię i fajnie to teraz wygląda na tle drużyny - powiedział zawodnik w rozmowie z WP SportoweFakty.

Niestety gra na EHF Euro 2016 nie wpłynęła na pozycję reprezentanta Polski w SC Magdeburg. - Na razie wszystko jest tak jak było. Nic się nie zmieniło i nie wygląda na to, by miało się zmienić - przyznał zawodnik, który od nowego sezonu będzie grał w Orlen Wiśle Płock.

Przed nami wybór trenera reprezentacji Polski. - Każdy, kto jest choć trochę związany z piłką ręczną, z niecierpliwością czeka na decyzję w sprawie nowego selekcjonera - stwierdził Gębala, który od Michaela Bieglera dostał kredyt zaufania. Teraz będzie musiał na nowo budować pozycję w kadrze. - Podchodzę do tego z dużym spokojem i wiem, że będę musiał wypracować sobie ewentualne powołanie. Trener Biegler dał mi szansę i zobaczymy jak się wszystko ułoży - podsumował.

Terminarz meczów Polaków na mistrzostwach świata:

15 stycznia:
20:30 Tunezja - Polska

17 stycznia:
20:30 Polska - Hiszpania

19 stycznia:
20:30 Brazylia - Polska

Polub Piłkę Ręczną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (5):
  • asport Zgłoś komentarz
    Błędy Bieglera polegają na tym: Na początku 2015 "zamknął kadrę", tym samym nie dał szans perspektywicznym lub robiącym postępy graczom na awans do podstawowego składu reprezentacji
    Czytaj całość
    Polski (obrotowi: Piechowski, Walczak, Kus ...). W momencie kiedy Bartosz Jurecki złapał kontuzję łydki, szansą na uratowanie pozycji obrotowego było powołanie Kusa, to był jedyny zawodnik, który mógł być natychmiastowo wkomponowany w reprezentację - Biegler tego nie zrobił. Konsekwencją działań Bieglera było to, że na ME w ataku cały czas grał Syprzak, a w obronie Grabarczyk, nie było żadnego pola manewru. To ułatwiło opracowanie wariantów przeciwnikom, ale utrudniło zadanie Syprzakowi. Dopóki był świeży Syprzak sobie radził, ale z czasem, z w/w powodów na kole było coraz gorzej.. . Nie piszę o tym na kogo warto stawiać na pozycji obrotowego w kontekście reprezentacji W PRZYSZŁOŚCI (choć może napiszę później).
    • asport Zgłoś komentarz
      " ... następnie zyskał uznanie Michaela Bieglera na tyle, że po kontuzji Bartosza Jureckiego dołączył do reprezentacji ..." Dosyć trafnie napisane, tylko małe uzupełnienie do tego, to
      Czytaj całość
      było uznanie pierwszego stopnia polegające na tym, że zawodnik został dołączony (nic dodać, nic ująć) do reprezentacji i pojechał na mistrzostwa na wycieczkę. Ale już uznania drugiego stopnia nie zdobył, nie pograł sobie. Nie winię zawodnika (dla niego szacun za postępy) tylko Bieglera, który za późno przystąpił do przygotowania tego zawodnika do gry w ME. Zgodnie z naczelną ideą Bieglera w 2015 "kadra w tym sezonie jest zamknięta", ani Gębala ani nikt inny nowy nie był przewidywany do gry w reprezentacji, nowi mogli co najwyżej liczyć na to śmieszne "dołączenie" w razie kontuzji zawodników "namaszczonych".
      • Wiślak Zgłoś komentarz
        Oglądam mecze Vive i nie uważam,że Kus posiada umiejętności by grać w kadrze. Tak samo zresztą jak Gębala, który miał się ogrywać a pojechał niemal,że na wycieczkę. Kibice Vive
        Czytaj całość
        zapomnijcie o tym,że wystarczy grać w Kielcach i być Polakiem żeby automatycznie grać w reprezentacji.
        • asport Zgłoś komentarz
          Biegler prowadził beznadziejną politykę kadrową, wiele podstawowych błędów w jego wykonaniu. Skoro widział Gębalę jako kandydata do zabrania na ME, to winien był go konsekwentnie
          Czytaj całość
          ogrywać przez cały 2015 rok, ale tego nie zrobił, i Gębala na ME pojechał robić za sztukę zawodnika, a powinien pojechać człowiek przygotowany do ciężkich bojów, w konsekwencji brakowało nam sił w końcówce turnieju. . Biegler miał przygotowanego na tę pozycję Kusa, zawodnika grającego w lidze mistrzów, zawodnika, który wygrał mecze z Vardarem i Barceloną, zgranego z Jureckim i wieloma innymi, ale nawet go nie powołał na zgrupowanie. . U Bieglera ciągle były tego typu zdarzenia, ten trener wielu zawodników na imprezy mistrzowskie zabierał na wycieczki, a jak pojawiały się kontuzje i zmęczenie, to nie było komu grać.
          • Złoty Bogdan Zgłoś komentarz
            Orlen WP ogłaszając odpowiednio wcześniej transfery Gębali chciała dać Magdeburgowi pstryczka w nos, tak jak to ma w zwyczaju robić Bertus działaczom z Płocka. Tymczasem okazało się,
            Czytaj całość
            że Niemcy to mają w d...., znaczy w nosie i jedynie co prezes Zieliński osiągnął.........to zaszkodził swoim nowym zawodnikom, którzy zostali odsunięci na boczny tor. No ale do "profesjonalizmu" klubu z Płocka zdążyliśmy się już przyzwyczaić :)
            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
            ×
            Sport na ×