KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

MKS Kalisz lepszy w derbach Wielkopolski

Zawodnicy MKS_u Poznań po zwycięstwie w Świdnicy chcieli pójść za ciosem. Na przeszkodzie stanęli im zawodnicy z Kalisza, któzy pokonali poznaniaków jedną bramką (25:24).

Michał Halski
Michał Halski

Od samego początku spotkanie było bardzo wyrównane a wynik oscylował wokół remisu. Wynik spotkania otworzył Kamil Adamski, chwilę później odpowiedział Wojciech Leder. Bliżej osiągnięcia przewagi byli zawodnicy MKS-u Kalisz. Którzy cały czas obejmowali jednobramkowe prowadzenie. Sytuacja zmieniła się w 15. minucie. Po bramce Ledera poznaniacy wyszli na swoje pierwsze prowadzenie w meczu.

Skuteczne ataki Macieja Tokaja i Miłosza Bekisza pozwoliły wypracować przewagę gospodarzom. Obrazy gry nie zmienił się do końca pierwszej połowy i to zawodnicy Doman Leitgeber schodzili wygrywając trzema bramkami. W drugiej połowie goście starali się odrobić straty. Poznaniacy mieli problemy ale dzielnie się bronili, na domiar złego w 45. minucie Daniel Bartłomiejczyk złamał prawą rękę.

Gospodarze korzystny wynik utrzymali do 51. minuty. Od tego momentu do głosu doszli podopieczni Pawła Ruska. Szczypiorniści z Kalisza ponownie objęli prowadzenie i wypracowali sobie małą przewagę. Na minutę przed końcową syreną prowadzili różnicą trzech bramek. Poznaniakom nie pomógł szaleńczy zryw w ostatnich sekundach i dwie bramki zdobyte przez Tokaja i Bartosza Przedpełskiego.

MKS Poznań - MKS Kalisz 24:25 (12:9)

Polub Piłkę Ręczną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (1)
  • HandBallove Zgłoś komentarz
    Witam, gratuluję MKS Kalisz. Aczkolwiek ich gra od dawna nie zachwyca :/ nie wykorzystują swoich atutów, a młodzi rozgrywający nie są zawodnikami mogącymi pociągnąć cały mecz. Akcje
    Czytaj całość
    prowadzone przez środkowego są bardzo często nie przemyślane i grane na pamięć i na oślep. Rozgrywający nie potrafią wziąć odpowiedzialności na swoje barki rzucając z daleka, pchają się na 6 metr bezsensownie lub jak już nie ma co zrobić to podają piłkę na koło. Poza tym baaaardzo mało widzą - wbiega skrzydłowy stoi z min sam i nikt go nie dostrzega. Gra odbywa się w poprzek i bardzo do środka. Żaden z rozgrywających nie dysponuje zwodem, a tym bardziej zwodem na zewnątrz przez co na środku się kotłuje i niestety nic z tego nie wychodzi, poza tym kozioł kozioł kozioł - nie ma tempa gra. Czy trenerzy (oraz jak wiadomo Pan Jaszka) nie są w stanie tego zauważyć, zwrócić uwagi a jak nie spełnia zawodnik oczekiwań to na ławkę i innego, który postara się wykonać polecenia? Bramkarze za to bardzo na plus, choć czasami bez głowy. Końcówka meczu wygrywamy ledwo dwoma pada bramka, a Ci lecą szybko. Brakło zimnej głowy tak samo jak grają w osłabieniu czy nikt tym zawodnikom nie powiedział, że w takich sytuacjach się nie spieszy? gra się do faulu,czasu? albo na pewną? chyba nie bo środkowy bardzo szybko mimo dużej straty chciał sobie porzucać :/ Pozdrawiam i wyciągajcie wnioski. Był to bardzo brzydki mecz, ważne, że wygrany dla Kalisza.
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×