Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Akademiczki coraz mocniejsze

W środę piłkarki ręczne AZS AWFiS Gdańsk wygrały mecz wyjazdowy w Warszawie, z tamtejszym AZS AWF, umacniając się na 9. miejscu w tabeli. O tym spotkaniu, a także o zbliżającym się meczu z Koszalinem wypowiedziały się trzy podstawowe zawodniczki gdańskiego klubu.

Michał Gałęzewski
Michał Gałęzewski

Środowe zwycięstwo gdańszczanek nad AZS AWF Warszawa było pierwszą wygraną nadmorskiego zespołu po sześciu porażkach z rzędu, ale przede wszystkim pierwszym zwycięstwem po odejściu z Gdańska dziesięciu podstawowych zawodniczek. Podopieczne Jerzego Cieplińskiego, spośród których tylko pięć nie jest w wieku juniorskim pokazały, że mimo wszystkich przeciwności, jakie je spotykają z każdej strony potrafią wygrywać mecze.

Mimo wygranej w wyjazdowym meczu w Warszawie, gdańskie Akademiczki twardo stąpają po ziemi. - Według mnie środowe spotkanie w Warszawie może niestety nie mieć żadnego przełożenia na nasze kolejne mecze - mówi w rozmowie z portalem SportoweFakty.pl zawodniczka AZS AWFiS, Anna Rostankowska, która zauważa. - W końcu zespół ze stolicy przed meczem z nami nie miał żadnego punktu. Ważne jest jednak to, że udało nam się podjąć z warszawiankami wyrównaną, a co najważniejsze skuteczną walkę - mówi Rostankowska.

Spotkanie w Warszawie było wyrównane. - Mecz w Warszawie był bardzo wyrównany. Przez całe spotkanie nie dałyśmy wyjść przeciwniczkom na wyższe prowadzenie - powiedziała Milena Malich, która powiedziała też o różnicach pomiędzy tym meczem, a wcześniejszymi spotkaniami AZS AWFiS. - Mecz ten różnił się od naszych wcześniejszych tym, że do końca trzymałyśmy wynik i trzymał on w napięciu do ostatniej sekundy - opowiada Malich.

Zwycięstwo w Warszawie było ważne też z powodu nastawienia zawodniczek do kolejnych spotkań, gdyż z każdym meczem się one ogrywają na tym poziomie rozgrywek. - Bardzo chciałyśmy wygrać to spotkanie i udowodnić, że też potrafimy dobrze zagrać mecz. Wyszłyśmy na parkiet bardzo skoncentrowane, co przyniosło wymierny efekt. Z każdym kolejnym meczem nabieramy pewności i ogrania - zauważyła Milena Malich.

Gdańszczanki nie opuszcza jednak pech. W środę grały w Warszawie, a na regenerację sił mają tylko dwa dni, bo już w piątek będą grały u siebie z AZS-em Politechniką Koszalińską, a stan ich zdrowia nie wygląda najlepiej. - Niestety podczas wygranych przez nas ćwierćfinałów Mistrzostw Polski Juniorek w Gubinie większość drużyny się rozchorowała i jest aktualnie przeziębiona. Do tego doszła kontuzja kostki Agnieszki Białek - wylicza Anna Rostankowska.

Mimo kontuzji kostki odniesionej podczas meczów ćwierćfinałowych Mistrzostw Polski Juniorek, Agnieszka Białek nie tylko wyszła na pakiet w Warszawie, ale i rzuciła pięć bramek, w tym decydujące o zwycięstwie w ostatnich minutach spotkania. Czy granie dwóch spotkań w przeciągu zaledwie trzech dni nie odbije się na młodych zawodniczkach w kontekście piątkowego spotkania z zespołem z Koszalina? - Na pewno w jakimś sensie granie dwóch spotkań w tak krótkim czasie w pewnym stopniu odbije się na nas - mówi Białek, która dodaje. - Do tego dochodzi nakład meczów z ostatniego tygodnia, kiedy prawie wszystkie grałyśmy w trzech ćwierćfinałowych meczach Mistrzostw Polski Juniorek. Dochodzą także choroby, czy też kontuzje. Mimo wszystko bez wątpienia się nie poddamy i postaramy się walczyć do końca - powiedziała Agnieszka Białek w rozmowie z portalem SportoweFakty.pl .

Po odejściu dziesięciu zawodniczek, młode gdańszczanki są niejako zmuszone do gry w Ekstraklasie. Czy pomimo wszystko gra na tym poziomie im coś dała i są one mocniejsze, niż choćby miesiąc temu? - Gra w Ekstraklasie, to zupełnie inne spotkania i innej klasy mecze, niż gra w juniorkach - zauważa najskuteczniejsza w ostatnich meczach Białek. - Przeciwniczki są bardziej doświadczone, cwane i praktycznie z każdym meczem uczymy się nowego rodzaju gry, która jest na wyższym poziomie. Uważam więc, że jesteśmy z pewnością mocniejsze, niż jeszcze miesiąc temu, a co najważniejsze bardziej pewne siebie i swoich umiejętności - mówi Agnieszka Białek.

Spotkanie pomiędzy AZS-em AWFiS Gdańsk, a AZS-em Politechnika Koszalińska zostanie rozegrane już w piątek, o godzinie 17:00. Przesunięcie meczu spowodowane jest tym, że w sobotę na Hali Widowiskowo-Sportowej AWFiS przy ulicy Kazimierza Górskiego odbywać się będzie studniówka gdańskiego XVIII LO. Wstęp na mecz jest bezpłatny.


Jeżeli chcesz być na bieżąco ze sportem, zapisz się na codzienną porcję najważniejszych newsów. Skorzystaj z naszego chatbota, klikając TUTAJ.

Polub Piłkę Ręczną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (4)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×