Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Kamil Kołsut: Turniej we Francji to grzech młodości. Ważne, że chłopcy stają się mężczyznami (komentarz)

Mistrzostwa świata we Francji nie były dla Polski porażką. Biało-Czerwoni zajęli siedemnaste miejsce, ale są usprawiedliwieni. Drużyna Tałanta Dujszebajewa weszła w okres dojrzewania i dorosła ma być dopiero za dwa lata.
Kamil Kołsut
Kamil Kołsut
Materiały prasowe / FRANCE HANDBALL 2017

Powiedzmy sobie szczerze - w tym roku na turniej wysłaliśmy bandę młokosów. Trochę z powodu pecha (kontuzje), a trochę z dziejowej konieczności (zmiana warty). Tylko dwóch uczestników MŚ (Brazylia, Szwecja) mogło się pochwalić niższą średnią wieku, dla jedenastu Biało-Czerwonych występ we Francji był debiutem na wielkiej imprezie.

Mierzyliśmy w 1/8 finału, ale inni byli lepsi. Wracamy z Pucharem Prezydenta i nadzieją, że z tej mąki będzie chleb.

Porażek w grupie szkoda. Mam wręcz wrażenie, że każdy mecz był do wygrania. I przekonanie, że gdyby mistrzostwa zaczynały się dziś - a więc i zespół byłby bogatszy o siedem godzin doświadczeń - przynajmniej jedno z czterech spotkań zakończyłoby się naszym zwycięstwem, co dałoby przepustkę do kolejnej rundy.

Dotknęło nas to, co dotyka wszystkie drużyny niedojrzałe. Momenty udane Biało-Czerwoni przeplatali złymi; w każdym meczu przeżywaliśmy fragmenty koszmarne, które ważyły na wyniku.

ZOBACZ WIDEO To dlatego Maja Włoszczowska odniosła życiowy sukces na igrzyskach

Norwegom nie rzuciliśmy gola przez dziesięć ostatnich minut spotkania, Brazylijczykom przez pierwszych osiem. Z Rosjanami przespaliśmy środek pierwszej i początek drugiej połowy, Japończycy wyczekali moment i z 8:7 zrobili 8:11. Podczas starcia z Francuzami start drugiej połowy przegraliśmy 0:5, Tunezja odrobiła pięć bramek straty, Argentynie zaś przez kwadrans drugiej połowy wbiliśmy trzy gole.

Grzechy młodości.

Turniej był treningiem cierpliwości. Przyzwyczajeni do drużyny walczącej co roku o medal musieliśmy się nauczyć przegrywać.

I cieszyć z małych rzeczy, bo pozytywnych elementów nie brakowało. Tak dobrej bramki, jak we Francji, nie mieliśmy już dawno. Adam Malcher udowodnił, że w cieniu Sławomira Szmala oraz Piotra Wyszomirskiego dojrzał golkiper klasowy i byłoby szkoda, gdyby po zakończeniu sezonu nie spróbował szczęścia w Bundeslidze.

Adam Morawski był godnym zmiennikiem, a Mateusz Kornecki na MŚ zadebiutował wręcz błyskotliwie (88 proc. skuteczności z Argentyńczykami). Paweł Paczkowski - jeśli zdrowie mu dopisze - może niebawem stać się w tej reprezentacji rozgrywającym na lata, Tomasz Gębala też możliwości ma nieprzeciętne, Michał Daszek zaś - choć momentami wciąż nierówny - dojrzewa do poziomu skrzydłowego europejskiej klasy.

Wymieniam fundamenty. Momentów oraz jasnych punktów było więcej, choć i nie wszyscy kartkówkę zdali. Turniej posłuży też Dujszebajewowi do selekcji negatywnej, którą uwidocznią najbliższe powołania.

Pamiętajmy też, że ta drużyna może być tylko mocniejsza. Tylko zdrowie z wyjazdu do Francji wyeliminowało Wyszomirskiego, Michała Jureckiego, Mariusza Jurkiewicza, Michała Szybę oraz Kamila Syprzaka. W życiu fart zawsze skraca się z pechem i nie wierzę, by takie nieszczęście w najbliższym czasie się nam powtórzyło.

Oczywiście, nie mydlmy oczu i nie mylmy znaczeń - siedemnaste miejsce to wynik mierny. Nie sukces sportowy był jednak celem we Francji, tylko rozpoczęcie budowy. Nie każdy jest tego świadom i z pewnością najbliższe dni zrodzą - a nawet już zrodziły - Januszy pióra, tworzących historie o spadaniu z konia, którzy piłką ręczną interesują się przez dwa tygodnie w roku.

My, rozsądni, musimy być cierpliwi.

Dziś jedno wiem na pewno - Polacy zakończyli ten turniej mocniejsi niż zaczęli. Drużynie Dujszebajewa do sportowej dojrzałości jeszcze daleko - sam selekcjoner szacuje, że jego młode wilki potrzebują trzydziestu pięciu, czterdziestu meczów na najwyższym poziomie - ale miło było patrzeć, jak proces dojrzewania się rozpoczął.

Cel to Tokio, pierwszy egzamin Polaków czeka jednak już w maju. Trwające eliminacje mistrzostw Europy to wydarzenie kluczowe, ważniejsze od występu we Francji. Awans jest konieczny, jego brak misterny plan budowy zespołu znacząco skomplikuje.

Biało-Czerwoni na najwyższy poziom mają się wspiąć za dwa lata, podczas mistrzostw świata w Niemczech i Danii, które będą elementem olimpijskiej kwalifikacji. A to już - jak podobno misternie liczy Michał Daszek - za 723 dni.

Kamil Kołsut

Zobacz inne teksty autora -->

Terminarz meczów Polaków na mistrzostwach świata:

15 stycznia:
20:30 Tunezja - Polska

17 stycznia:
20:30 Polska - Hiszpania

19 stycznia:
20:30 Brazylia - Polska

Czy Polska zagra na igrzyskach olimpijskich w Tokio?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Ręczną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (15):
  • Viran Zgłoś komentarz
    Poniżej mój, pośrednio polemiczny, komentarz co do oceny występu naszej kadry, któy pozwalam sobie podlinkować.
    Czytaj całość
    Pozdrawiam. http://sportowefakty.wp.pl/kibice/30305/blog/14381/ocena-wystpu-naszej-kadry-czyli-w-drodze-do-znalezienia-clou
    • Grzymisław Zgłoś komentarz
      Reprezentanci takich krajów, jak Szwecja, Norwegia, czy Słowenia(gdzie jest też sporo nowych twarzy) pokazali, że doświadczenie nie jest najważniejsze. Często ocenia się tu indywidualnie
      Czytaj całość
      konkretnych graczy. Może to w grze drużynowej nie jest specjalnie miarodajne, ale w przypadku naszej kadry jest to wyjątkowo słuszne. Dlaczego? Z prostej przyczyny - najbardziej brakowało właśnie gry zespołowej. Dominowały wyczyny indywidualne. Nie można stwierdzić, że ktoś nie może już nigdy być powołany na mistrzostwa, bo tutaj zawiódł. Są tacy, co zawiedli, ale może przy kolejnej okazji znów oni będą najmocniejsi na swojej pozycji i zasłużą tym samym na kolejną szansę. Powołania wzbudziły kontrowersję. Przyjrzę się, podobnie jak kilku zacnych przedmówców, czy selekcjoner i zawodnicy je wybronili, czy też potwierdziły się obawy. --------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------- Bramka: Adam Malcher zdecydowanie na plus. Adam Morawski też coś tam bronił. Nie było przesłanek, by na turniej jechał akurat Mateusz Kornecki, jedyne, jakie mogły być, to gra w meczach kontrolnych, ale dostał się do nich przez kontuzję Wyszomirskiego. Zagrał kawałek meczu i dokonał wielkiego wyczynu - przez ponad 10 minut nie stracił żadnej bramki. Nie ma bramkarzy, po których występie można być pewnym, że byłoby lepiej. Przykład słabszego turnieju Filipa Ivicia, czy Niklasa Landina, którzy zaprezentowali się gorzej od nich, pokazuje, że nie ma bramkarzy niezastąpionych. Tak też, na szczęście, okazało się w polskiej reprezentacji. -------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------- Lewe skrzydło: Podobnie jak w kadrze kobiet jedyna pozycja bez zmiany pokoleniowej. Doświadczeni zawodnicy spisali się jakoś. A czy nie lepiej było postawić Krajewskiego na rozegraniu i wziąć też Nogowskiego? Pewnie lepiej. Niespodziewanie selekcjoner wysyłał na rozegranie Jachlewskiego, a nie Krajewskiego. Wychodziło różnie, nie stanowił on jednoznacznej poprawy. Gdzieś w orbicie zainteresowań selekcjonera powinien też być mój dawny faworyt na tej pozycji, a więc Damian Kostrzewa. ---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------- Prawe skrzydło: Daszek jest największym pewniakiem jeśli chodzi o selekcję w całej kadrze. Arkadiusz Moryto został wybrany tak na chybił-trafił, pewnie głównie ze względu na młody wiek. Oczywiście w lidze byli zawodnicy bardziej wyróżniający się, za to starsi(na czele z liderem strzelców ligi Mateuszem Seroką). Nie ma żadnej gwarancji, że spisaliby się lepiej, bo z Moryto nie było tak źle, jednak nie można uznać, że był pewnym punktem i trzymać się go bez względu na okoliczności jako pewnego reprezentanta na przyszłość. ---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------- Koło: Pod nieobecność Syprzaka bodaj najsłabsza pozycja w kadrze. Nie wiem skąd pochwały dla Marka Daćko. Główną zaletą tego zawodnika, kołowego głównie do ataku, są bramki. Tymczasem tutaj rzucał z dość niską skutecznością i często nie odbierał podań. Niezbyt silny na tle rywali i często przegrywał walkę o pozycję. A jakieś rozerwania na kołowym? Na pewno nie z nim. Walczak to zupełne zaskoczenie w kadrze. Sprawdził się o tyle, że nie bardzo więcej można było po nim oczekiwać. Neutralny występ, bo nie miał większych szans pokazać się w ataku, grał głównie w obronie. Gębala również dość słabo. Nie był wcale pewnym punktem defensywy. Mimo upływu lat dla mnie kandydatem do kadry jest nadal Michał Peret. Taki kołowy-taran przydałby się. 3 wysokich i dość chudych kołowych, to nieporozumienie. ------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------ Lewe rozegranie: Jeśli Michał Jurecki kiedyś powróci do kadry, to będzie zdecydowanym nr 1. Tomasz Gębala występem tutaj też ustabilizował pozycję mimo małego stażu w kadrze. W kluczowych spotkaniach zdecydowanie zawodził Piotr Chrapkowski. Jeśli miałby grać tylko w obronie, to zdecydowanie nie warto. Możliwe, że w przyszłości będzie znów graczem bardziej uniwersalnym, wtedy jak najbardziej. Lansowani na forum Antoni Łangowski i Paweł Genda są warci sprawdzenia. Sytuacja na pozycji jest w miarę klarowna, ale nie ma co oczekiwać, aby była to nadal pozycja kluczowa. ----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------- Środek rozegrania: Obok koła druga słaba pozycja. Selekcjoner wystawiał tu aż 4 zawodników i żaden jakoś specjalnie się nie spisał. Łyżwa kombinował strasznie, był nerwowy, często tracił. Niewrzawa nieskuteczny, bez pomysłów, ospały. Jest o tyle usprawiedliwiony, że był bardzo długo kontuzjowany, ale selekcjoner musiał o tym wiedzieć i nie wiadomo czemu zdecydował się na takiego zawodnika. Łukasz Gierak jakiś bezbarwny. Nie wnosił zbyt wiele. Obawiam się, że nie jest to materiał na rozgrywającego kadry. Największy potencjał zaprezentował tutaj mimo wszystko Łyzwa. Nie ma żadnej gwarancji, ale Piotr Masłowski wydaje się oczywistym kandydatem. A na tej pozycji powoływanie bardzo młodego zawodnika jest jeszcze bardziej ryzykowne, niż gdzie indziej. ----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------- Prawe rozegranie: Paczkowski spisał się naprawdę dobrze. Przybylski na pewno nie, ale to było 100% pewne powołanie dzięki jego formie w lidze, przy kontuzjach i rezygnacji Lijewskiego nie miał wiarygodnych konkurentów. Tutaj nie ma w tej chwili innych opcji, trzeba liczyć, że wybije się ktoś, kogo teraz się nie dostrzega, kto ma łatkę solidnego ligowca. Ew. powrót po urazie Michała Szyby nie oznacza, że bohater MŚ z Kataru będzie miał miejsce, bo jego forma przed kontuzją również była niepewna.
      • handball Wybrzeże Zgłoś komentarz
        Z 3 we Francji nie sprawdzil sie zaden, Maslo byl kilkanascie razy powolywany przez roznych trenerow i nic z tego nie wychodzilo. Kowalczyk nie dal rady w mlodziezowce, a w pierwszej ma dac
        Czytaj całość
        rade? On na razie musi zniwelowac braki fizyczne. No fakt, na ta chwile nie mamy nikogo obiecujacego, nawet w nieco odleglej perspektywie.
        • handball Wybrzeże Zgłoś komentarz
          Przeczytalem komentarze i trzeba sie z nimi zgodzic, bo w sumie napisano w nich chyba wszystko. Nie bede wiec juz indywidualnie ocenial kazdego zawodnika. Kilku nas zawiodlo i to mocno. O srodku
          Czytaj całość
          rozegrania to juz nawet nie ma sensu pisac, trzeba szukac kilku nowych chlopakow na ta pozycje. Kaczka w tym sezonie nie wroci, a gdyby udalo nam sie awansowac, to w chorwacji bedzie mial juz 36 lat. Kowalczyk czy Maslowski, to chyba jednak nie to o co nam chodzi. Problem mamy tez na kole i prawej polowce. Takiej ilosci bledow podania, strat, Zmarnowanych setek jakie zafundowali nam Przybylski i Dacko przeroslo nawet najwiekszych optymistow. Jak dla mnie z tej ekipy poza kadra powinno byc 4-5 zawodnikow. Uwazam, ze nie powinnismy tylko liczyc na powrot kontuzjowanych ale juz dzis szukac kolejnych, ktorzy moga dac wiecej tej kadrze. Duzo pracy czeka sztab trenerski. Ja mam w glowie kilka nazwisk np: Nogowski, Kostrzewa, Genda, jak dojda do formy po kontuzjach to Majdzinski, Piechowski, moze warto wyprobowac Rogulskiego jako kolowego o innej charakterystyce czyli dynamicznego, duzo pracujacego na strefie i bardzo dobrego ezekutora rzutow karnych? Niestety dalej nie mam pomyslu na srodek. Jest jeszcze jedna wazna rzecz tj.zobaczymy kto z naszych zmieni klub od nowego sezonu? Chodzi mi oczywiscie o kontrakt do jakiegos dobrego klubu zagranicznego.
          • Cbc Zgłoś komentarz
            O bramkarzy martwić się nie musimy. Martwić się musi Dujszejbajew, bo przy powrocie Wyszomirskiego będzie miał ból głowy, kto powinien być nr 1 - Wyszu czy Malcher. Ten drugi to
            Czytaj całość
            największy wygrany tych mistrzostw. Pokazał klasę i potwierdził że forma z jesieni to nie przypadek. Skrzydła - Daszek to dla mnie najwyższą półka, a z Moryty będzie kawał gracza. Za to Krajewski i Jachlewski na mistrzostwach zagrali raczej przeciętnie, powiedziałbym że dostosowali się do poziomu całej reprezentacji. Koło - dla mnie mimo wszystko Dacko dał więcej tej reprezentacji niż M. Gebala i Walczak. Walczył czasami heroicznie na kole i nie odpuszczal. Wiem że podniesie się larum o jego niskiej skuteczności - poczekajmy, to przyjdzie z czasem. Dla mnie nr 2 po powrocie Syprzaka. Lewe rozegranie - T. Gebala to będzie kawał gracza. Podoba mi się jego bezkompromisowosc, idzie do końca i nie boi się rzucać nawet z drugiej połówki rozegrania, a to się ceni. Potrzeba kogoś do pary - jak dla mnie jeżeli miałby to być Chrapkowski, to czeka go ogrom pracy. Popełnia dużo błędów i ma bardzo sygnalizowany rzut, może w Magdeburgu się rozwinie w ofensywie. Myślę że jest tu pole do popisu dla Talanta, bo ewidentnie selekcja na tej pozycji się nie zakonczyla. Prawe rozegranie - Przybylski to dla mnie zawodnik, który mógł najwięcej zyskać na mundialu, a najwięcej stracił. Mógł sobie otworzyć drzwi do transferu, a teraz na miejscu potencjalnego pracodawcy zastanowilbym się dwa razy nad jego zatrudnieniem. Razily przede wszystkim jego liczne faule w ataku. Na jego tle dużo lepiej wypadł Paczkowski. Zwód, dynamika, kreowanie sytuacji i rzut z dystansu, o który bym go wcześniej nie posądzał. Mimo braku oszalamiajacych warunków fizycznych imponuje. Środek rozegrania - najbardziej newralgiczna pozycja na koniec. Od paru dobrych lat nie możemy się dorobić klasowego playmakera. Dla mnie to jest największy dramat polskiego szkolenia. Ani jednego gracza na światowym poziomie na tej pozycji! Wybór między trójka Niewrzawa - Gierak - Łyżwa to wybór mniejszego zła. Najgorzej w moich oczach wypadł ten ostatni i Talant powinien intensywnie szukać kogoś na te pozycje. Generalnie te reprezentację widzę pozytywnie, ogrom pracy przed chłopakami, ale można dobrze myśleć o przyszłości. Dajmy im pracować, a z tej mąki będzie chleb.
            • Rivera Zgłoś komentarz
              Takie,tam,gadanie,ze Krzysztof Lyzwa nie ma zaufania Talanta.Jakby tak bylo to trener nie dawalaby mu szans w meczach,zreszta sam trener mowil,ze chce Lyzwe wyprobowac w roznych
              Czytaj całość
              ustawieniach.Niestety co do samej gry to Lyzwa nie zachwycil i nie mozna tlumaczyc tego,ze byl przestraszony czy zestresowany.To juz dorosly facet a nie male dziecko.Na takim turnieju to moglaby byc przestraszona reprezentacja juniorow.
              • blue heart Zgłoś komentarz
                największym Januszem pióra to chyba tylko pan redaktorek
                • miki Zgłoś komentarz
                  Te mistrzostwa przede wszystkim pokazały na kogo można liczyć, a komu można raczej podziękować na ten moment za grę w kadrze. Zaczynając od bramkarzy to wiadomo, że nie ma się czego
                  Czytaj całość
                  czepiać. Zagrali na wysokim poziomie i trzymali wynik. Morawskiemu należy życzyć żeby w końcu zaczęli na niego stawiać w Płocku lub życzyć jakiego transferu na zachód. Kornecki po przyjściu Galii, też nie gra tak dużo jak w poprzednich sezonach i zmiana otoczenia dobrze by na niego wpłynęła. Malcher ma świetny sezon. Wielokrotnie wygrywał Gwardii mecze i Opole zrobiło się chyba dla niego za ciasne. Każdemu z bramkarzy przydałaby się zmiana otoczenia, aby w pełni rozwinąć ich możliwości. Na kole mamy potężny problem. Bardzo dobrze spisujący się w lidze Daćko zagrał fatalnie na tych mistrzostwach. Skuteczność na poziomie 68% u obrotowego to porażka. Nie mówiąc już o braku dzielenia strefy i notorycznym przegrywaniu pojedynków 1 na 1 z obrońcami, przez co nie było możliwości podania do niego piłki. Walczak zagrał poprawnie. Trafił 4 na 4, ale nie miał za wielu okazji do zaprezentowania swoich umiejętności w ataku. Jak grał za Gębalę w obronie to jakość naszej defensywy znacznie wzrosła. Maciej Gębala bardzo zawiódł na tym turnieju w pierwszym mecz z Norwegią wyglądało to jak sabotaż. Im dalej w turniej tym było lepiej, ale według mnie turnieju nie może zaliczyć do udanych. Szkoda, że nie dostał szansy gry w ataku w większym wymiarze czasowym. Uważam, że błędem trenera było nie powołanie bardziej doświadczonych zawodników jak Krzysztofik, czy Peret, choć pewnie TD liczył na Syprzaka stąd zostaliśmy praktycznie bez koła w ataku. Syprzak z pewnością rozwiąże problem koła w ataku, ale dobrze mieć alternatywę dla niego i myślę, że szansę mógłby dostać Rogulski zamiast Daćki, czy Gębali. Lewe skrzydło poza pierwszym meczem grało solidnie. Krajewski czasami irytował przejściami i aż 6 niecelnymi karnymi, ale miał dobre mecze jak ten z Argentyną. Niemniej jednak wymaga się od niego więcej niż tylko 66% skuteczności. Jachlewski musiał radzić sobie na dwóch pozycjach i zagrał solidnie na skrzydle, bardzo dobrze w obronie i chimerycznie na środku, ale to nie jego nominalna pozycja. Uważam, że warto sprawdzić tutaj Kostrzewę, który może wnieść nową jakość w kontratakach. Na prawym skrzydle Daszek zagrał przyzwoicie. 75% to solidna skuteczność. Na pewno numer jeden na tej pozycji przez najbliższe lata. Nie podzielam euforii na temat gry Moryty. Miał tylko 60% skuteczności i nie trafił 3 karnych, niemniej jednak nie grał z kupą w gaciach i myślę, że trzeba dawać mu szansę. Na prawym rozegraniu całkowicie zawiódł Przybylski. Zawodnik, który w naszej lidze robi różnicę na mistrzostwach charakteryzował się przede wszystkim rzutem przed siebie w bramkarza oraz słabą grą w defensywie. Miał przebłyski, ale wymaga się od niego więcej. Paczkowski jak po kontuzji zagrał dobrze. 66% skuteczności z 2 linii to niezły wynik. Charakteryzował się dużą dynamiką i chyba tylko on był w stanie minąć przeciwnika w grze 1 na 1. Na pewno przyszłość kadry. Na lewym rozegraniu bardzo chimerycznie Gębala, a tylko 44% skuteczności jest słabym wynikiem. Dodając do tego klapki na oczach i brak nabiegu tylko czekanie na piłkę w miejscu obrazuje grę Gębali na tym turnieju. Biorąc jednak pod uwagę wiek zawodnika należy liczyć, że w przyszłości będzie lepiej. Został rzucony na bardzo głęboką wodę, bo poza epizodami w Bundeslidze siedział na ławce w III Bundeslidze, a LM ogląda z perspektywy ławki. Trzeba na niego stawiać, bo może być z niego zawodnik, tylko musi przestać naśladować Jureckiego ze swoim terenowym, a zacząć naśladować Bieleckiego, który raczej stroni od kontaktu z przeciwnikiem i po prostu rzuca. Chrapkowski grał chimerycznie. Słabe mecze przeplatał dobrymi, a w ataku miał aż 75%, z tym że kilka strat też na pewno było. Niemniej jednak w obronie radził sobie przyzwoicie. Największe problemy poza kołem mamy na środku, ale to nie nowy problem. Żaden z trzech rozgrywających nie zagrał dobrze. Niewrzawa wstrzymywał grę, jego skuteczność rzutowa zatrzymała się na 33%, a do koła nie mógł asystować, bo Daćko chował się za obrońcami. Gierak notował dużo strat i ofensów. Nie dziwne, że grał tak mało. Łyżwa robił zamieszanie, ale w tym zamieszaniu sam tak się zakręcał, że tracił głowę.Tylko 44% skuteczności i dość sporo strat. Inną kwestią jest, że trener albo go szybko ściągał, albo trzymał za długo jak z Argentyną. Trudno mi jednoznacznie wskazać jego przydatność do kadry, ale Niewrzawie i Gierakowi raczej można podziękować, tylko trudno znaleźć sensownych następców. Ogólnie wynik kadry na miarę możliwości. Brakło zgrania zespołu, ogrania na tym poziomie, a także lidera zespołu. Jak wrócą kontuzjowani to jest szansa na dwukrotne ogranie Biołorusi, które jest niezbędne, aby myśleć jeszcze o Euro.
                  • KibickaKBŻ Zgłoś komentarz
                    Zgadzam się z treścią artykułu oprócz jednego. Nie brałabym już do kadry Jureckiego i Jurkiewicza. Koniec.
                    • Kuba_Kowalski Zgłoś komentarz
                      Polacy zakończyli swój udział w MŚ, więc czas na podsumowania. Wynik: 17 miejsce. Patrząc na to ile kontuzji było przed tym turniejem, ile niesłychanie ważnych zawodników
                      Czytaj całość
                      zrezygnowało z gry w kadrze i jak ta drużyna była niezgrana ze sobą, jest to wynik w granicach naszych obecnych możliwości. Gdyby wszysycy byli zdorwi, oczywiscie należało uznaćby wynik za absolutną porażkę. Można było po cichu oczekiwać, że chłopaki dadzą radę wyjść z grupu; tym razem sie nie udało, taki jest sport. Indywidualne oceny: Adam Malcher - wielki wygrany tego turnieju. Udowodnił, że niewazne ila ma sie lat, liczy sie przydatność do gry w kadrze tu i teraz. Może swoim wystepem zapracował na transfer do silniejszej ligi? Bedzie brany pod uwage przy kolejnych meczach i dużych imprezach, może nawet ciągle jako bramkarz nr 1. Kornecki, Morawski - obaj rozegrali po jednym bardzo dobrym meczu. Widać, że mają olbrzymi talent. Są w tym samym wieku, maja bardzo zbliżone warunki; bronia inaczej od Malchera, sa sprawniejsi, bronią bardziej techniką i zwinnością w bramce. Malcher to taki troche Sterbik, broni czasami nieporadnie, ale skutecznie. Przyszłość przezd nimi, tylko grać jak najwięcej. A który bedzie jeździł na wielkie turnieje, to będzie zależeć od aktualnej formy. Ogólnie o bramke nie mamy sie co martwić. Mateusz Jachlewski - jeden z najbardziej doświadczonych zawodników w tej kadrze. W drugiej fazie turnieju częściej na środku rozegrania. Na skrzydle wywiązywał sie ze swoich obowiązków dobrze, na środku podobnie. Występ raczej pozytywny, choć zastanowić należałoby się czy Siwy będzie nam jeszcze potrzebny na ewentualnych IO w 2020, czy nie lepiej postawić na kogoś młodszego. Krajewski - bardzo ambiwalentny wystep. Generalnie widać, że nie jest w najwyższej formie. Druga połowa turnieju zdecydowanie lepsza, wiekszaz skuteczność. Przemek nalezy do tych bardziej doświadczonych i od niego należy wymagac najwięcej. Mam takie wrażenie, że on czasami gra jakby nie był w 100% skoncentrowany. Niemniej nie mamy wielkiego wyboru i nalezy na niego stawiać. Tomasz Gębala - pozytywny wyniik. Owszem skuteczność może nie na najwyższym poziomie, może często gubił piłki, jednak on jest jeszcze bardzo młody i niedoświadczony na takim poziomie. Jak najwięcej gry, treningu, poprawiać siłę, motorykę, ziwnność i MOŻE będzie z niego gracz europejskiego formatu bo warunki ma ponadprzeciętne. Piotr Chrapkowski - jednno z największych rozczarowań. Zawodnik doświadczony, blisko 30-letni. W obronie przeciętnie, a ataku dramatycznie, ale to poniekąd nie jego wina, ponieważ nie gra w tym ataku od lat można powiedzieć. W Magdeburgu chyba łapali sie za głowę kogo sprowadzili. Idealnie widziałbym go w roli defensora, który idzie do kontry w drugie tempo i rzuca bramki. Jednak on nawet jak próbuje wyprowadzić jakiś atak to albo sie zatrzymuje, albo podaje do przeciwnika, albo w niego wpada i jest faul. Nie wiem naprawde czy warto jeszcze na niego stawić, choć nie można odmówić waleczności i zaangażowania w grę. Może transfer do Niemiec jest jeszcze jakąś nadzieją... Paweł Niewrzawa - zdecydowany minus. Bardzo wolny w grze, bezproduktywny, biega tylko wzdłuż boiska i czasami robi zasłony pod połówki lub wchodzi na drugie koło. Schematyczny, praktycznie bez zagrożenia rzutowego. W jakis sposó może go tłumaczyć dłuższy rozbrat w piłką ręczna spowodowany poważną kontuzją. należy mu sie przyglądać jak gra w lidze i wtedy zdecydować czy warto na niego stawiać. Łukasz Gierak - negatywnie. Gracz, który był na igrzysjach, który gra w niezłym niemieckim zespole, praktycznie w ogóle nie zaistniał na tym turnieju. W ostatnich meczach w ogóle nie grał, nie wiem czy to było spowodowane jakąś kontuzją. Głupie straty w końcówkach meczów, choć nie powiem, kilka bramek udało mu sie rzucić. Krzysztof Łyżwa - ambiwaletne odczucia. Nie ma na pewno zaufania od Talanta. Gra jakby był przestraszony, dużo strat i niecelnych podań. Jednak na tle postałej dwójki wyglądał na najbardziej dynamicznego. Może rzeczywiście jeździec bez głowy, ale potrafi rzucić bramkę, rzucić z podłoża, ładnie asystować. Mam takie wrażenie, że gdyby miał spokojna głowę, wiedział, że trener mu ufa to pokazałby nam o wiele lepszą grę. Paweł Paczkowski - zdecydowanie na plus. Nie jest oczywiście tak, że to był idealny wystep Paczasa. Czasami nie trafiał z rzutami, ale często na tle pozostałych naszych rozgrywających wyglądał jak profesor. Bardzo dobra technika, asysty, oczy dookoła głowy, fajna gra na zwodzie. Musi poprawic grę w obronie, Jezeli będą omijały go kontuzje i miejmy nadzieje bedzie grał regularnie w klubie to możemy mieć jednego z liderów kadry na lata. Rafał Przybylski - byc może największy przegrany. Jechał, żeby udowodnić, że juz dorósł do poziomu międzynarodowego. Chyba jednak póki co nie. Fatalna skuteczność rzutowa, przestarzelany stuprocentowe pozycje. Nie było chyba meczu, w którym zaprezentowałby się pozytywnie. Nie wiem czy warto dalej na niego stawiać. Michał Daszek - raczej pozytywnie. Dachu w swoim stylu, kilka pozycji nie trafił, z kilku zdobył efektowne trafienia. Nie mamy nikogo lepszego i Daszek zdominuje tę pozycję jeszcze przez kilka ładnych lat. Arkadiusz Moryto - najmłodszy z całej kadry. Grał w drugiej połowie turnieju. Skuteczność nie była zbyt duża, ani ze skrzydła, ani z karnych. Kilkoma zagraniami udowodnił jednak, że na pewno ma duży potencjał i warto na niego cały czas stawiać. Marek Daćko - mieszane odczucia. Miał problemy z chwytaniem piłek, nienajlepiej sie ustawiał, stawiał zasłony. miał drobne problemy ze skutecznością. Z drugiej strony kilkanaście bramek rzucił, wywalczał rzuty karne. Równiez była to jego pierwsza wielka impreza, myslę, że z czasem będzie coraz lepiej. Maciej Gębala - wykorzystywany głównie w defensywie, gdzie spisywał się raz lepiej raz gorzej. Kontuzja wykluczyła go z dwóch ostatnich spotkań. Chciałbym zobaczyć go więcej w ofensywie. Patryk Walczak - podobnie jak M. Gębala grał głównie w obronie, gdzie zaprezentował się w moim odczucie lepiej od Maćka. Zdobył kilka bramek po kontrach, myślę, że pozytywny występ. Warto na niego stawiać, a jeszcze pod okkiem talanta sie rozwinie. Generalnie patrząc na cały nasz występ jestem raczej pozotywnie nastawiony. Mam nadzieję, że kiedy dojdzie kilku kontuzjowanych graczy poziom naszej gry wzrośnie. Nie wiem czy wystarczy to, żeby w najbliższych kilku latach bić się o strefe medalową, niemniej jestem przekonany, że nasi kadrowicze dostarczą nam jeszcze wielu emocji w najbliższych latach. Kibicujmy im, czasy się zmieniają, ale nie ważne kto będzie grał w tej kadrze bądźmy z nimi na dobre i na złe.
                      • Czarcik Zgłoś komentarz
                        Bardzo fajny artykuł - dobrze podsumowuje ten turniej w wykonaniu naszej drużyny, bez niepotrzebnej, takiej destruktywnej krytyki, wnoszący powiew optymizmu - a wierzyć że będzie lepiej
                        Czytaj całość
                        trzeba. Największy zawód - brak wyjścia z grupy, po cichu większość liczyła, że uda się wyjść z grupy, a dalej to już różnie bywa - decyduje dyspozycja dnia itp. itd.. Nie udało się - trudno na pocieszenie wygrany Puchar Prezydenta - rozegrane kolejne dwa mecze. Dobrze, że kadra zakończyła turniej sukcesem - małym bo małym ale niezwykle ważnym ze względu na morale chłopaków :P. Co pozytywnego - na pewno bramka i obrona - której powiem szczerze obawiałem się trochę - szczególnie dobrze wyglądała w ustawieniu: Paczkowski, Walczak, Chrapkowski, Jachlewski i do tego skrzydłowi - tu na pewno zadziałało zgranie wyniesione z klubu. Wszyscy bramkarze pokazali się z dobrej strony - wejście konia Korneckiego super dla tego młodego zawodnika - wiadomo, że do rzetelnej oceny za mało grał, ale te niecałe 15 minut miał kapitalne. Niestety ale najbardziej zawiodła nas skuteczność w pewnych rzutowo sytuacjach (nie wspominając o karnych), a dobiły proste błędy nawet nie w ataku - gubienie piłek, podania w ręce przeciwnika lub wyrzucone poza boisko. To składam na karb presji, nerwów - może niektórzy zawodnicy najmłodsi nie są, ale nie zaliczyli jeszcze takiego turnieju, a przy debiucie niestety nie ma różnicy, czy zawodnik ma 20 czy 27lat, jeżeli nie grał na takim poziomie - a rozegranie w sezonie 4 meczy z drużynami które grają w LM i tak odstają poziomem od reszty niewiele daje. Myślę, że każdy z zawodników powinien dostać jeszcze szansę w kadrze - nawet ci którym ten turniej "nie wyszedł".
                        • Artur Zapolski Zgłoś komentarz
                          Po pierwsze bez środkowego rozgrywającego nie będzie dużych sukcesów,Niewrzawa ,Łyżwa i Gierak nie nadają się na kadrę w ogóle za dużo strat w każdym meczu oraz brak zagrożenia z
                          Czytaj całość
                          ich strony (Jurkiewicz i bardziej Jurecki na środku lub kogoś nowego szukać).Moryto sorki za słaby na kadrę słaby wyskok starszy tez nic nie zrobi (ale w karnych jak po trenuje może być dobry),Gębala T.musi więcej ładować z nad strefy a nie ciągle się pcha w strefę,Przybylski nawet na zmiennika nie nadaje się niech gra w Polsce zapominamy o nim mam nadzieję!! ,W obronie jak dojdą Jurecki i Jurkiewicz będzie ok,choć dla Chrapka czasami udaje się zgrać fajnie w obronie .Poza tym potrzebujemy lewe rozegranie !!! i jakiegoś Chłopa bardzo dynamicznego i silnego właśnie na środku ,wtedy by robił miejsce połówkom .Jestem pewien ze tym składem nie osiągniemy nic ciekawego.
                          • into the vortex Zgłoś komentarz
                            Przed mistrzostwami liczyłem, że jakiś nasz zawodnik "wystrzeli" i być może załatwi sobie tym samym kontrakt np. w Bundeslidze. Liczyłem zwłaszcza na Przybylskiego, który ma odejść z
                            Czytaj całość
                            Azotów, po cichu kibicowałem też Łyżwie i Daćce. Okazało się, że nikt z pola tak naprawdę nie błyszczał. Wpierwszej kolejności brawa należą się bramkarzom (może faktycznie przez lata błędem było stawianie tylko na dwójkę Szmal-Wyszomirski? Z drugiej strony jeszcze 2 lata temu Kornecki z Morawskim grali ogony w klubach, a Malcher bronił w I lidze). Najrówniej grali Paczkowski, Jachlewski, od trzeciego meczu Krajewski i Chrapkowski. Pozytywnie trzeba ocenić też grę Tomasza Gębali, który bywa trochę jeźdźcem bez głowy i wg mnie powinien więcej rzutów z 10-11 metra oddawać, ale i tak widać ogromny potencjał oraz Michała Daszka, który czasem zbytnio kombinuje, ale to wciąż najlepszy nasz leworęczny skrzydłowy. Mam ambiwalentne uczucia co do gry Marka Daćko, szwankowała jego skuteczność i tak jak pisał Miki w komentarzach słabo stawiał zasłony i często nie potrafił sobie znaleźć dobrej pozycji na kole, ale z drugiej strony ileś bramek rzucił, wykluczał obrońców, zdobywał karne. Mimo tego wydaje mi się, że Daćce najtrudniej będzie pozostać w tej kadrze. Walczak gra w Kielcach pod okiem Talanta (na tym turnieju grał mało, a mimo wszystko trudno mu wypomnieć cokolwiek, w dodatku całkiem nieźle bronił po kontuzji Maćka Gębali), Maciej Gębala gra sporo w Płocku, w Lidze Mistrzów. A przecież wrócą Syprzak i Kus. Obawiam się, że Marek nie pokazał na tyle dobrej gry aby wygryźć któregoś z nich z kadry. Co do rozczarowań - cały nasz środek rozegrania. Owszem zdarzały się pojedyncze zrywy, ciekawe asysty (zdaje się, że Niewrzawie wyszedł jeden mecz, gdzie miał chyba osiem asyst), ale to nie poziom Tkaczyka, Jaszki czy Jurkiewicza. I na środku mamy poważny problem. Niedawno Jaszka zasygnalizował, że może wrócić do poważniejszego grania (ponoć problemy z barkiem to już przeszłość - oby). Kto wie, może transfer do Superligi pomógłby mu się odbudować i być jakąś alternatywą? Bo jeśli nie on to do gry pozostaje (acz nie w tym sezonie) Jurkiewicz, a przyglądać można by się np. Kowalczykowi - ale to w tej chwili trzeci wybór w Azotach. Możliwe, że szanse znów dostanie Masłowski (może w sytuacji gdy będzie pierwszym wyborem to zagra odważniej, nie tak jak to z jego ostatnimi występami w kadrze było). Innej opcji nie widzę niestety. Łyżwa tak promowany przez paru komentujących niestety jest zagubiony i popełnia juniorskie błędy. Nie twierdzę, że trzeba z niego zrezygnować, ale na pewno tego turnieju nie zaliczy do udanych. Bardzo mnie zawiódł wspomniany na wstępie Przybylski. Wczoraj te jego pierwsze dwa rzuty to był dramat. Przestrzelić dwa metry obok bramki? Na całym turnieju nie zagrał ani jednego meczu, w którym nie przeplótł by dobrego zagrania słabym. Taki Paczkowski np. w meczu z Brazylią wszedł i wniósł jakość do gry. Wg mnie na arcyważne mecze eliminacyjne trzeba ściągnąć Lijewskiego. Trochę się dziwię, że Gierak czy Łyżwa nie grywali na lewej połówce - co zdarza im się w klubie. Tak naprawdę poza Gębalą i wchodzącym czasem do ataku Chrapkowskim nie mieliśmy na tej pozycji nikogo. A to była zawsze nasza najmocniejsza broń. I jeszcze co do Moryty - moim zdaniem pochwały na wyrost.Chłopak grał na 50% skuteczności, czasem marnował banalne sytuacje. Rozumiem, że jest młody, ale to wg mnie za mało. Ciekaw jestem jak poradziłby sobie Seroka - ma już 28 lat, ale jak pokazał przykład Malchera to nie musi oznaczać, że jest za późno. Licząc, że na majowe i czerwcowe mecze wyzdrowieją Ci co mają wyzdrowieć kadrę widzę tak: B: Malcher, Morawski (Wyszomirski, Kornecki) - tutaj będzie ból głowy, zadecyduje pewnie forma z meczów na wiosnę LS: Jachlewski, Krajewski (ale rozważybym Nogowskiego, jeśli Krajewski wciąż będzie pod formą, na MŚ zrobił kilka juniorskich błędów) LR: T.Gębala, M.Jurecki, Chrapkowski ŚR: tu mam zagwozdkę - stawiam na: Masłowski, Łyżwa, Gierak (ale spodziewam się, że TD weźmie Niewrzawę) PR: Lijewski, Paczkowski PS: Daszek, (Moryto) K: Syprzak, Kus, Walczak. A w nowym sezonie powinni być brani pod uwagę także Jurkiewicz i Szyba.
                            Zobacz więcej komentarzy (2)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×