Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Stal Mielec nadal bez dopiętych transferów. Klub negocjuje z miastem

Stal Mielec otrzymała licencję na grę w PGNiG Superlidze, ale zamiast spokojnie budować skład, odbywa negocjacje z przedstawicielami miasta w sprawie dofinansowania. - Rozmowy są trudne - mówi prezes klubu Paweł Wacławik.
Marcin Górczyński
Marcin Górczyński
Piłkarze ręczni Stali Mielec Materiały prasowe / SPR STAL MIELEC / Na zdjęciu: Piłkarze ręczni Stali Mielec

Drużyna z Podkarpacia nie miał problemów, by spełnić wymogi licencyjne PGNiG Superligi i jako jeden z ośmiu klubów jest już pewny udziału w nowych rozgrywkach. Jak zapewnia prezes Paweł Wacławik, SPR Stal Mielec dysponuje odpowiednim budżetem, by wystartować w lidze. Włodarze klubu liczą jednak na wsparcie ze strony miasta.

- Staramy się przedłużyć umowę z partnerem strategicznym, jakim jest miasto Mielec. Rozmowy są trudne. Wolę współpracy wyrażają radni i prezydent. W tej kwestii dużo zależy też od przepisów prawnych - wyjaśnia prezes. 

Ligowi rywale powoli zamykają kadry, a Stal wciąż nie może dopiąć transferów. Czeczeńcy czekają bowiem na ruch ze strony miasta - Przez przedłużające się negocjacje nie mamy jeszcze ustalonego składu na nowy sezon. Opuściło nas pięciu zawodników, jesteśmy blisko pozyskania nowego gracza, ale wszystko zależy od rozwoju wypadków. Tak naprawdę rozmowy transferowe są na razie w zawieszeniu - mówi Wacławik.

A Stal musi zapełnić kilka luk w składzie. Do ASPR Zawadzkie odszedł jedyny leworęczny rozgrywający Michał Krygowski, w Mielcu nie będą występować także dwaj główni bombardierzy, Ołeksandr Kyrylenko i Siergiej Diemientjew. - Prowadzimy rozmowy z prawym i środkowym rozgrywającym, ale musimy wstrzymać się z podpisaniem kontraktów. Najlepiej, by decyzja ze strony miasta zapadła do 12 lipca. Wtedy bowiem udajemy się na zgrupowanie - podkreśla prezes.

Jeżeli chodzi o ruchy kadrowe, to wiadomo już, że nową umowę podpisał Jakub Kłoda. Wciąż trwają rozmowy z Dariuszem Kubisztalem. Kolejny rok na wypożyczeniu w Mielcu spędzi Tomasz Wiśniewski z Orlen Wisły Płock.

ZOBACZ WIDEO "Klatka po klatce" #4: Różalski o żenującej polskiej modzie (WIDEO)

Czy Stal Mielec w nowym sezonie zagra w ćwierćfinale PGNiG Superligi?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Ręczną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (6):

  • Kibic Waldek Zgłoś komentarz
    Na jakich zasadach zatem dostali licencję...? Trzymam kciuki żeby nie było. Ale jak patrzę na poczynania Superligi to już są rozgrywki kogo lubimy kogo nie. Kluby miały dostać trzy lata
    Czytaj całość
    stabilności ale jakoś tego nie widać. Trzymam kciuki za wszystkich w końcu nawet Piotrków się stara i swoje na boisku tym razem wywalczył:)
    • jaet Zgłoś komentarz
      Bez dofinansowania przez sponsora z zewnątrz ten klub nie ma przy nożnej prawa bytu i trzeba to sobie otwarcie powiedzieć. Z miejskim budżetem miasta wielkości Mielca, o utrzymaniu dwóch
      Czytaj całość
      klubów na poziomie o jakim wszyscy myślą nie ma nawet co marzyć. Na dzień dzisiejszy ręczni są bez hali i praktycznie bez kibiców, na dodatek nikt dokładnie nie wie ile to jeszcze potrwa. Czarno to wszystko widzę.
      • ZXS Mielec Zgłoś komentarz
        Ja zdziwiony nie jestem. Ręczna bez hali jest piątym kołem u wozu i kulą u nogi dla miasta. Ciężki okres ale trzeba jakoś przetrwać te "kilka" lat. Organizacyjnie nie jest źle więc jak
        Czytaj całość
        będzie nowa hala to na pewno ruszymy do przodu. Przynajmniej mam taką nadzieję.
        • Zaporoże Zgłoś komentarz
          DOSTANĄ PUCHAR NA ZACHĘTĘ NIECH MAJĄ
          • miki Zgłoś komentarz
            Wygląda na to, że będzie to kolejny sezon, w którym klub będzie słabszy, niemniej jednak ważne, że organizacyjnie wszystko wydaje się ogarnięte. Odejście Kirilenki jest nie do
            Czytaj całość
            skompensowania, ale Dementieva można zastąpić Kawką, czy Wypychem. Gdyby doszedł Mochocki to w końcu miałby kto rzucać z lewej strony. Trzeba też zacząć myśleć nad tym co będzie za dwa sezony, kiedy być może zostaną wprowadzone spadki z ligi. Dziwie się, że rozmowy klub-miasto nie są prowadzone wczesną wiosną, kiedy budżet miasta jest znany i władze klubu mniej więcej wiedzą ile potrzebują kasy. Teraz zapowiada się kolejny serial na linii rada miasta - klub, a można było rozegrać to wcześniej i teraz mieć spokojną głowę o finanse. Nie wiem, czy nie dało się tego zrobić wcześniej, czy leży to w kompetencjach miasta, czy klubu, ale takie decyzje powinny być podejmowane szybko, ponieważ jak zawodnik będzie czekał na podpisanie kontraktu to jednak może wybrać inną ofertę.
            • handball_ForEver Zgłoś komentarz
              i znowu polityka i panowie radni wysuwaja sie na pierwszy plan...
              Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
              ×
              Sport na ×