WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

PGNiG Superliga: Stal poległa w Legionowie, nadspodziewanie łatwy triumf KPR-u

Zaskoczenie - w meczu 17. kolejki PGNiG Superligi KPR Legionowo nadspodziewanie łatwo pokonał u siebie Stal Mielec 31:23. Na parkiecie było sporo walki i kar, ale chłodniejszą głowę w kluczowych momentach zachowali gospodarze.
Bartosz Grzelak
Bartosz Grzelak
Materiały prasowe / KPR LEGIONOWO / Michał Grabowski

W pierwszym starciu lepszą drużyną okazała się Stal Mielec, wygrywając u siebie 32:28. Na inaugurację 2018 roku zanotowała po niezłym występie porażkę z Azotami w Puławach i na wyjeździe w Legionowie nie była faworytem. Zwłaszcza, że gospodarze w poprzedniej kolejce zaprezentowali się z bardzo dobrej strony i przegrali z Zagłębiem Lubin dopiero po rzutach karnych. 

Od początku KPR wykorzystywał atut swojej hali, obejmując prowadzenie 3:1 w 5. minucie. Goście obudzili się dopiero chwilę później, kiedy po bramce Piotra Krępy złapali kontakt z rywalem (4:3). Na boisku rozgorzała walka - luki w obronie mielczan wykorzystywali rozgrywający KPR-u. Po celnym rzucie Oskara Niedziółki zwiększyli prowadzenie w spotkaniu (9:4). 

Zawodnicy Stali i KPR-u popełniali sporo błędów technicznych, pojawiło się też dużo kar, wynikających z nieprzepisowej gry. KPR utrzymał przewagę pięciu bramek do przerwy. 

W drugiej części podopieczni Marcina Smolarczyka mądrze rozgrywali piłkę w ataku, który najczęściej kończył się skutecznym rzutem Kamila Cioka z siódmego metra. Najskuteczniejszy strzelec KPR-u łącznie uzbierał 8 trafień. Na czternaście minut przed końcem Tomasz Mochocki zmniejszył stratę do czterech bramek (21:17), lecz w następnej akcji przeciwników zatrzymał zmiennik Krekory, Kacper Wyrozębski.

W końcówce legionowianie zwiększyli prowadzenie do 27:18 po rzucie Kacpra Adamskiego. Stało się wówczas jasne, że odniosą pewną domową wygraną. Wynik meczu ustalił gol Łukasza Janysta z koła (23:31). 

PGNiG Superliga, 17. kolejka:

KPR Legionowo -  SPR Stal Mielec 31:23 (15:10).

KPR: Krekora, Kujawa, Wyrozębski - Adamski 5, Brinovec 5, Ciok 8, Fugiel, Gawęcki, Grabowski 3, Ignasiak 3, Jędrzejewski, Kowalik 1, Miecznikowski, Niedziółka 1, Rutkowski 3, Suliński 2.
Karne: 4/6
Kary: 14 min (Gawęcki - 2 min., Ciok - 2 min., Fugiel - 2 min., Krekora - 2 min., Brinovec - 2 min., Ignasiak - 2 min., Grabowski - 2 min.,

Stal: Lipka 2, Wiśniewski - Wilk 2, Janyst 3, Mochocki 1, Basiak, Kłoda, Krupa 4, Kawka, Krępa 5, Skuciński, Rusin 1, Ćwięka, Cuzić 1, Sarajlić 4.
Karne: 2/6
Kary: 10 min (Cuzić - 4 min., Kawka - 2 min., Kłoda - 2 min., Ćwięka - 2 min.)

Sędziowie: Łukasz Kamrowski, Piotr Wojdyr (Gdańsk).

ZOBACZ WIDEO PGNiG Superliga: Tomasz Wiśniewski to za mało. Azoty rozstrzelały Stal

Czy Stal Mielec przełamie się w meczu 18. kolejki z MKS Energą Kalisz?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Ręczną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (3):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • miki 0
    Tak podają statystyki na stronie Superligi, a patrząc z przebiegu gry to rzeczywiście tak było. Od tej liczby można odjąć 3 ofensy, których sędziowie nie mieli prawa odgwizdać, czyli wychodzi zatrważające 17 błędów własnych. Z Azotami było 14 błędów, więc też sporo. Nie wiem z czego to wynika, ale na ten moment zawodnicy mają problem z dokładnością prostych podań.
    RAF171 20 błędów ? Może dają zegarki za najgorszy mecz miesiąca albo co
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • RAF171 0
    20 błędów ? Może dają zegarki za najgorszy mecz miesiąca albo co
    miki Dużo słabej i wstydliwej gry Stali. Co tu dużo mówić 11 błędów własnych w pierwszej połowie i 9 w drugiej jest katastrofą. Ogromna bierność w obronie i nieporozumienia w ataku. Wyglądało to bardzo źle. Znowu dramat w rzutach karnych. Chyba tylko Lipka i Krępa nie mają czego się wstydzić po dzisiejszym meczu. KPR prostymi środkami skutecznie punktował mielczan i zasłużenie wygrał. Gratulacje dla nich. Wyciągnęli wnioski z meczu w Mielcu, w którym też prowadzili do przerwy +5, ale później wdali się w wymianę ciosów, których nie wytrzymali. Teraz zagrali mądrzej i mają wywalczone 3 punkty. Można przegrać mecz, ale można przegrać po walce jak z Azotami, albo jak w Legionowie w trochę kompromitujący sposób. Przegrana w takim stylu z zespołem, który na dobrą sprawę wygrał dotychczas jeden mecz jest po prostu wstydem. Doceniam grę Legionowa, ale Stal powinna postawić większy opór. Daleki jestem od wieszania psów na zawodników, czy trenerów, ale coś jest nie tak w ilości strat od stycznia. W środę piekielnie ważny mecz z Kaliszem i na ten moment beniaminek gra klasę lepiej od Stali. Mam nadzieję, że uda się zmobilizować na ten mecz, bo w przypadku porażki o play-off będzie ciężko. Brawo sędziowie. Po dzisiejszym meczu powinni zostać wysłani na dodatkowe szkolenie razem z parą Figarski – Żak z wczoraj. To co odstawiali w pierwszej połowie przechodziło granice zdrowego rozsądku. Dwa pierwsze karne dla Stali nie wiadomo na podstawie jakiego przepisu. Chyba odgwizdane bo tak. Pierwsza kara dla Cuzica, za powrót za skrzydłowym i trafienie ręką w piłkę – gratuluję poczucia humoru. Kara dla Gawęckiego, który przegrał pozycję i puścił Krępę, aby spokojnie rzucił – też komedia. Kłoda nie bierze udziału w akcji - kara. Ciok dwukrotnie wybiega do Cuzicia i zderza się z nim będąc w ruchu – faul w ataku. Lepiej Janyst przebiega OBOK obrońcy i też faul w ataku w dodatku idzie kontra podparta przez skrzydłowego Legionowa tak, że bez zwolnionego tempa widać to ewidentnie, a arbitrzy oczywiście puszczają grę. Grabowski robiąc nabieg do rzutu ze skrzydła wpada w Ćwiękę – 2 minuty i karny zamiast faulu w ataku. Na koniec pierwszej połowy Stal idzie z szybkim wznowieniem bramkę zdobywa Sarajlić, po czym sędziowie wracają do jakiegoś absurdalnego faulu sekundę wcześniej. O co w tym wszystkim chodzi? Czy jest tu jakaś linia sędziowania? Cokolwiek? Obie strony w pierwszej połowie były po prostu zagubione w decyzjach arbitrów. W przerwie chyba dostali od delegata poważny opierdziel, bo w drugiej nie dawali już kar za nic i nie dawali nabierać się na rzekome faule w ataku, a nawet powiedziałbym, że mieli jakąś linię, której się trzymali.
    [ pokaż odpowiedzi ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • miki 1
    Dużo słabej i wstydliwej gry Stali. Co tu dużo mówić 11 błędów własnych w pierwszej połowie i 9 w drugiej jest katastrofą. Ogromna bierność w obronie i nieporozumienia w ataku. Wyglądało to bardzo źle. Znowu dramat w rzutach karnych. Chyba tylko Lipka i Krępa nie mają czego się wstydzić po dzisiejszym meczu. KPR prostymi środkami skutecznie punktował mielczan i zasłużenie wygrał. Gratulacje dla nich. Wyciągnęli wnioski z meczu w Mielcu, w którym też prowadzili do przerwy +5, ale później wdali się w wymianę ciosów, których nie wytrzymali. Teraz zagrali mądrzej i mają wywalczone 3 punkty. Można przegrać mecz, ale można przegrać po walce jak z Azotami, albo jak w Legionowie w trochę kompromitujący sposób. Przegrana w takim stylu z zespołem, który na dobrą sprawę wygrał dotychczas jeden mecz jest po prostu wstydem. Doceniam grę Legionowa, ale Stal powinna postawić większy opór. Daleki jestem od wieszania psów na zawodników, czy trenerów, ale coś jest nie tak w ilości strat od stycznia. W środę piekielnie ważny mecz z Kaliszem i na ten moment beniaminek gra klasę lepiej od Stali. Mam nadzieję, że uda się zmobilizować na ten mecz, bo w przypadku porażki o play-off będzie ciężko.
    Brawo sędziowie. Po dzisiejszym meczu powinni zostać wysłani na dodatkowe szkolenie razem z parą Figarski – Żak z wczoraj. To co odstawiali w pierwszej połowie przechodziło granice zdrowego rozsądku. Dwa pierwsze karne dla Stali nie wiadomo na podstawie jakiego przepisu. Chyba odgwizdane bo tak. Pierwsza kara dla Cuzica, za powrót za skrzydłowym i trafienie ręką w piłkę – gratuluję poczucia humoru. Kara dla Gawęckiego, który przegrał pozycję i puścił Krępę, aby spokojnie rzucił – też komedia. Kłoda nie bierze udziału w akcji - kara. Ciok dwukrotnie wybiega do Cuzicia i zderza się z nim będąc w ruchu – faul w ataku. Lepiej Janyst przebiega OBOK obrońcy i też faul w ataku w dodatku idzie kontra podparta przez skrzydłowego Legionowa tak, że bez zwolnionego tempa widać to ewidentnie, a arbitrzy oczywiście puszczają grę. Grabowski robiąc nabieg do rzutu ze skrzydła wpada w Ćwiękę – 2 minuty i karny zamiast faulu w ataku. Na koniec pierwszej połowy Stal idzie z szybkim wznowieniem bramkę zdobywa Sarajlić, po czym sędziowie wracają do jakiegoś absurdalnego faulu sekundę wcześniej. O co w tym wszystkim chodzi? Czy jest tu jakaś linia sędziowania? Cokolwiek? Obie strony w pierwszej połowie były po prostu zagubione w decyzjach arbitrów. W przerwie chyba dostali od delegata poważny opierdziel, bo w drugiej nie dawali już kar za nic i nie dawali nabierać się na rzekome faule w ataku, a nawet powiedziałbym, że mieli jakąś linię, której się trzymali.
    [ 2 komentarze w tej dyskusji ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (3)
Pokaż więcej komentarzy (3)
Pokaż więcej komentarzy (3)