WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

PGNiG Superliga: Wybrzeże wygrało derby Pomorza po 8 seriach rzutów karnych

Derby zawsze rządzą się swoimi prawami - to oklepane przysłowie idealnie opisuje to, co działo się w sobotę w Gdańsku. Wybrzeże po olbrzymich emocjach pokonało MMTS, a o wszystkim zadecydowało aż 8 serii rzutów karnych!
Michał Gałęzewski
Michał Gałęzewski
WP SportoweFakty / GRZEGORZ JĘDRZEJEWSKI / Na zdjęciu: Łukasz Rogulski

Ośrodki piłki ręcznej z Gdańska i z Kwidzyna od wielu lat toczą boje na każdym szczeblu. Dlatego właśnie spotkania między tymi ekipami są szczególnie ważne dla zawodników i sympatyków Wybrzeża oraz MMTS-u. W ostatnim czasie szczebel wyżej byli kwidzynianie i rzeczywiście, również tym razem już w pierwszej połowie lepiej spisywała się ekipa gości.

Na początku spotkania to jednak Wybrzeże uzyskało przewagę. Różnicę zrobił Łukasz Rogulski, po którego skutecznej kontrze, w 8. minucie gospodarze prowadzili 4:2. W kwidzyńskim zespole skuteczny był jednak Ryszard Landzwojczak, który w krótkim czasie rzucił trzy bramki. Wybrzeże stanęło, a MMTS w 14. minucie wyszedł już na dwubramkowe prowadzenie, którego nie oddało do przerwy.

Oba zespoły walczyły z całych sił, jednak więcej wychodziło MMTS-owi, który punktował Wybrzeże za każdy, nawet najmniejszy błąd. Gdy na osiem minut przed przerwą trafił Kamil Krieger, było już 8:12. Wybrzeże nie dało jednak za wygraną i do przerwy było 12:14.

Od początku drugiej połowy MMTS i Wybrzeże skupiły się na obronie. W 37. minucie, po bramce Andrzeja Kryńskiego, było 17:14 dla gości. Od tego momentu jednak doskonale zaczęło spisywać się Wybrzeże. Do remisu doprowadził Krzysztof Komarzewski, MMTS stracił piłkę w ataku i w 42. minucie po indywidualnej akcji Michała Bednarka, gdańszczanie wyszli na prowadzenie 19:18. Wrócili z dalekiej podróży.

ZOBACZ WIDEO: PGNiG Superliga: Magik Dean Bombac! Takie gole możemy oglądać bez końca


Od tego czasu Wybrzeże i MMTS grały falami. Gdy tylko gdańszczanie wychodzili na dwubramkowe prowadzenie, chwilę później tym samym potrafili odpowiedzieć goście. Wszystko wskazywało na wielkie emocje w końcówce. Przy stanie 24:25, bramkę dla Wybrzeża na kilkadziesiąt sekund przed końcem rzucił Damian Kostrzewa. Gdy tablica pokazywała czas 59:55, bramkę dla MMTS-u rzucił Maciej Pilitowski. Gospodarze wysilili się jeszcze na jedną akcję. Skotłowało się w szeregach gości, a ostatecznie sędziowie zdecydowali, że Michał Peret zobaczył czerwoną kartkę i zarządzili karnego. Na siódmy metr podszedł Wojciech Prymlewicz i rzucił bramkę na 26:26, na wagę rzutów karnych!

Seria rzutów karnych była nie mniej emocjonująca, niż sama końcówka spotkania. Zawodnicy obu drużyn potrzebowali aż ośmiu serii rzutów karnych do rozstrzygnięcia zwycięzcy. W kluczowym momencie bramkę rzucił Mateusz Wróbel, a niecelnie piłkę na bramkę Macieja Pieńczewskiego posłał Adrian Nogowski. To Wybrzeże okazało się lepsze w derbowym pojedynku.

Wybrzeże Gdańsk - MMTS Kwidzyn 26:26 k. 5:4 (12:14)

Wybrzeże: Pieńczewski, Chmieliński - Kostrzewa 4, Sulej 4, Wróbel 4, Bednarek 3, Prymlewicz 3, Rogulski 3, Adamczyk 2, Komarzewski 2, Kondratiuk 1 oraz Marciniak, Papaj, Podobas, Wołowiec.
Karne: 3/3.
Kary: 10 min. (Sulej 4 min., Bednarek, Rogulski, Komarzewski - po 2 min.).

MMTS: Dudek, Szczecina - Potoczny 6, Nogowski 5, Landzwojczak 4, Kryński 3, Peret 3, Krieger 2, Rosiak 2, Pilitowski 1 oraz Ossowski, Przytuła.
Karne: 2/3.
Kary: 8 min. (Peret 2 min. - cz.k., Krieger 4 min., Ossowski 2 min.).

Sędziowie: D.Mroczkowski, J.Mroczkowski.
Delegat ZPRP: Zbigniew Tupaj.

Widzów: 1 182.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl



Czy Wybrzeże wygrało zasłużenie?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Ręczną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (28):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Czarcik 0
    No cóż nie tylko moje stanowisko jest takie:
    "Komunikat Komisarza Ligi:
    20 marca 2018 r. decyzją Komisarza Ligi nr 6/03/2018, po wideo weryfikacji fragmentu meczu Wybrzeże Gdańsk kontra MMTS Kwidzyn z dnia 17.03.2018 r., Maciej Pilitowski, zawodnik klubu MMTS Kwidzyn, został odsunięty od udziału w najbliższym meczu rozgrywek PGNiG Superligi.
    Maciej Pilitowski dopuścił się w 59.59 minucie meczu Wybrzeża Gdańsk kontra MMTS Kwidzyn względem zawodnika Wybrzeża, Damiana Kostrzewy faulu zagrażającego zdrowiu, stanowiącego wybitnie niesportowe zachowanie. Mając na względzie intensywność ataku na ciało oraz zamiar ukaranego zawodnika, tj. zapobiegnięcie zdobyciu bramki, jak również czas popełnienia faulu (okres ostatnich 30 sekund meczu) Komisarz Ligi podjął decyzję o odsunięciu zawodnika. Odstąpiono jednocześnie od ukarania zawodnika MMTS Kwidzyn, Michała Pereta, mimo otrzymania przez zawodnika niebieskiej kartki w trakcie meczu."
    miki Jeżeli uważasz, że faul był na czerwień to ok. Takie jest Twoje stanowisko i wtedy należy się karny. To jest opinia. Z pewnością można go naciągnąć na dyskwalifikację jak zresztą połowę zwykłych wykluczeń jeżeli się tylko chce. Jeżeli za ten faul dla mnie standardowy, należała się dwójka to powinien być tylko rzut wolny. Dla mnie sprawa jest jasna. Tu nie ma co kogo przekonywać, bo to oczywiste. Odnośnie samego przepisu wszystko jest jasno napisane i trudno cokolwiek interpretować, wystarczy logicznie przeczytać zdanie, a nie tylko jego wycinek, który Ci odpowiada. Żeby mówić o "zamiarze zapobiegnięcia zdobycia bramki" i "ostatnich 30 sekundach meczu" to najpierw faul musiałby spełniać przepis 8:5 lub 8:6. Czy tego chcesz czy nie tak działa logika w zdaniach i przepisach (koniunkcja). Dyskusja na poziomie matematyki z liceum, a nie opinii. Opinią jest przyznanie dyskwalifikacji, ale nie przeczytanie logicznie zdania. Możesz pisać, że 2+2=5, tylko zgodne z rzeczywistością to nie jest.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • miki 0
    Jeżeli uważasz, że faul był na czerwień to ok. Takie jest Twoje stanowisko i wtedy należy się karny. To jest opinia. Z pewnością można go naciągnąć na dyskwalifikację jak zresztą połowę zwykłych wykluczeń jeżeli się tylko chce. Jeżeli za ten faul dla mnie standardowy, należała się dwójka to powinien być tylko rzut wolny. Dla mnie sprawa jest jasna. Tu nie ma co kogo przekonywać, bo to oczywiste. Odnośnie samego przepisu wszystko jest jasno napisane i trudno cokolwiek interpretować, wystarczy logicznie przeczytać zdanie, a nie tylko jego wycinek, który Ci odpowiada. Żeby mówić o "zamiarze zapobiegnięcia zdobycia bramki" i "ostatnich 30 sekundach meczu" to najpierw faul musiałby spełniać przepis 8:5 lub 8:6. Czy tego chcesz czy nie tak działa logika w zdaniach i przepisach (koniunkcja). Dyskusja na poziomie matematyki z liceum, a nie opinii. Opinią jest przyznanie dyskwalifikacji, ale nie przeczytanie logicznie zdania. Możesz pisać, że 2+2=5, tylko zgodne z rzeczywistością to nie jest.
    Czarcik "a zamiarem było zapobiegnięcie zdobyciu bramki" - magiczne wyrazy :) bo ja uważam, że faul spokojnie podpadał pod punkt 8.6. Dobra fajna dyskusja była, ty nie przekonałeś mnie, a ja ciebie, ale fajnie się wymieniało poglądy. Każdy z nas ma prawo do własnych opinii.
    [ pokaż odpowiedzi ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Czarcik 0
    "a zamiarem było zapobiegnięcie zdobyciu bramki" - magiczne wyrazy :) bo ja uważam, że faul spokojnie podpadał pod punkt 8.6. Dobra fajna dyskusja była, ty nie przekonałeś mnie, a ja ciebie, ale fajnie się wymieniało poglądy. Każdy z nas ma prawo do własnych opinii.
    [ 2 komentarze w tej dyskusji ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (25)
Pokaż więcej komentarzy (28)
Pokaż więcej komentarzy (28)
Pokaż więcej komentarzy (28)