WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Uros Zorman wyłącznie drugim trenerem. Słoweniec nie wznowi kariery

- Na 99 proc. Uros Zorman będzie zajmować się wyłącznie pracą II trenera PGE VIVE Kielce - rozwiał wątpliwości prezes mistrzów Polski, Bertus Servaas. Po odejściu Deana Bombaca mówiło się, że Słoweniec wznowi karierę.
Marcin Górczyński
Marcin Górczyński
WP SportoweFakty / Krzysztof Porębski / Na zdjęciu: Uros Zorman

Po zakończeniu sezonu 2017/18 Zorman postanowił zawiesić buty na kołku. Bił się z myślami, miał propozycję z innych krajów, ale nie zmienił pierwotnej decyzji. Po odejściu Tomasza Strząbały przejmie od niego funkcję i będzie pomagał Tałantowi Dujszebajewowi.

Niespodziewanie z PGE VIVE Kielce pożegnał się jednak Dean Bombac. Środkowy wrócił do Picku Szeged i mistrzowie Polski dysponują dwoma zawodnikami na jego pozycji - ściągniętym z Vardaru Skopje Luką Cindriciem i Mariuszem Jurkiewiczem, przez ostatnie miesiące obdarzonym głównie zadaniami defensywnymi. Stąd pojawiły się plotki o możliwym powrocie 38-letniego Zormana na parkiet. 

Bertus Servaas przeciął spekulacje: - Uros jest zatrudniony jako drugi trener. Ufamy naszej obecnej kadrze. Jeśli Luka doznałby poważnej kontuzji, przykładowo zerwałby więzadła w kolanie, to wtedy moglibyśmy się zastanowić, czy będzie pomagał trenerowi i trochę ćwiczył na środku. Moim zdaniem byłoby to jednak niepoważne. Na 99 proc. będzie zajmował się wyłącznie pracą trenera.

Cały ciężar prawdopodobnie spadnie na Cindricia, choć prezes VIVE podkreśla, że Jurkiewicz wciąż może dać zespołowi dużo jakości na środku. - Luka jest zdrowy od kilku lat, nic poważnego mu nie dolegało, grał po 50 minut w meczu. Teraz też wyraził taką chęć. Poza tym, Mariusz Jurkiewicz to wciąż bardzo dobry rozgrywający, wierzę w jego umiejętności, poradziłby sobie na wysokim poziomie. Istnieje bardzo małe prawdopodobieństwo, że Uros wróci do gry - podkreślił Servaas.

ZOBACZ WIDEO Szymon Marciniak przeprosił Hummelsa. "Niemiec był w ogromnym szoku"

Czy Mariusz Jurkiewicz powinien prowadzić grę PGE VIVE Kielce?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Ręczną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (10):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Eder 0
    Na 99 proc. Uros Zorman będzie zajmować się wyłącznie pracą II trenera PGE VIVE Kielce - rozwiał wątpliwości prezes mistrzów Polski, Bertus Servaas.

    Zayebiste rozwianie

    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Heniek ZPoczty 0
    Z walki o F4LM degradacja do walki o dalsze pozycję w kraju... Niektórych to chyba fantazja ponosi niczym Quasimodo z nad jeziora Śródziemnego xD

    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • jerseyus 0
    Piszesz tak jakbyś się wczoraj urodził. Nie pierwszy raz Bertus rysuje czarne scenariusze żeby przestraszyć radnych. Nawet jeśli nie będzie tych kilku milionów to nie sądzisz chyba, że za chwilę Kielce spadną w otchłań. Przecież parę lat temu, kiedy budżet był o te kilka milionów mniejszy, drużyna z powodzeniem walczyła w LM i cechował ją o wiele większy charakter niż to było np. w minionym sezonie. Radzę więcej myśleć samodzielnie, a nie łykać wszystko co się pojawia w mediach, bo tam często króluje ściema, taktyka i polityka.
    warjato A czytałeś wywiad z Servasem na stronie przeglądu sportowego? Tam oznajmił że jak nie będzie dofinansowania to zaczną się cięcia kosztów od przyszłego sezonu i automatycznie odejdzie paru graczy. I padły z jego ust słowa że już nie będzie celu final4 tylko mistrzostwo polski. Dodał że dojdzie efekt śnieżnej kuli który wywoła że sponsorzy mniej kasy dadzą albą się wycofają i zostanie walka o 3,4 miejsce w kraju. Niby byłem spokojny ale teraz mam mieszane uczucia dokładnie z jego słów wynika że jak miasto nie da tych 5mln to możemy zapomnieć o wielkim Vive walczącym w europie.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (7)
Pokaż więcej komentarzy (10)
Pokaż więcej komentarzy (10)
Pokaż więcej komentarzy (10)