WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Puchar Polski: młodość lepsza od rutyny. Azoty II Puławy w ćwierćfinale

Azoty II Puławy wygrały z Czuwajem Przemyśl 33:32 i awansowały do ćwierćfinału Pucharu Polski. Na młody II-ligowy zespół czeka teraz przeciwnik z PGNiG Superligi.
Daniel Kordulski
Daniel Kordulski
Materiały prasowe / KS Azoty Puławy/Grzegorz Sierocki / Na zdjęciu: zespół Azotów II Puławy

W pierwszych minutach ciężar gry w ataku Azotów brał na siebie głównie doświadczony Piotr Pezda. Mocno pomagał mu też Jakub Kosiak. Tradycyjnie sporo piłek odbijał w bramce Wojciech Borucki. W Czuwaju mocną przeciwwagę stanowił obrotowy Maciej Kubisztal. Między słupkami silnym punktem był Adrian Szczepaniec. Taki rozkład sił powodował, że po kwadransie gry był remis 7:7. Stawka meczu powodowała nerwowość z obu stron. O dziwo nieco większą u doświadczonych Harcerzy. Kilka razy wyrzucili piłkę w aut w prostych sytuacjach.

Gdyby tylko puławianie mieli w składzie chociaż jeszcze jednego Pezdę w ataku, można by liczyć na lepszą zdobycz bramkową. Ale i tak było nadspodziewanie dobrze. Pięć minut przed przerwą po kontrze Karola Przychodzenia Azoty prowadziły 13:11. Mimo nerwowej końcówki prowadzenie udało się utrzymać. Bramkę decydującą o tym zdobył już po syrenie z karnego Przychodzeń. Widać było pracę wykonaną z młody zespołem przez trenera Zbigniewa Markuszewskiego.

Kilka prostych strat gospodarzy, kilka minut po przerwie, sprawiły, że Czuwaj odskoczył na trzy bramki. Zbudowany niczym kulomiot młodszy z braci Kubisztalów, wciąż był nie do zatrzymania dla puławskiej obrony. Za bombardowanie bramki gości wziął się za to udanie Kacper Adamczuk. W 48. minucie po karnym Kamila Koniecznego miejscowi wyrównali. Emocje coraz bardziej rozpalały kibiców i samych zawodników.

ZOBACZ WIDEO Rajd Dakar. Jakub Przygoński pokazał klasę. "Jechał fantastycznie, praktycznie nie miał przygód"

O losie awansu do ćwierćfinału miała zadecydować ostatnia akcja. 15 sekund przed końcem Azoty miały piłkę, a o czas poprosił trener Markuszewski. Piłka powędrowała na skrzydło do Kacpra Mchawraba, który tuż przed syreną zapewnił gospodarzom wygraną.

Puchar Polski, 1/8 finału:

Azoty II Puławy - SRS Czuwaj Przemyśl 33:32 (16:15)

Azoty II: Borucki - Mchawrab 7, Adamczuk 6, Pezda 6, Konieczny 5, K. Janicki 3, Kosiak 2, Przychodzeń 2, Flont 1, Baranowski 1, Bielawski.

Czuwaj: Sar, Szczepaniec, Iwasieczko - Stołowski 7, Maciej Kubisztal 6, Biernat 5, Kulka 5, Kroczek 4, Nowak 2, Michał Kubisztal 2, Kubik 1, Obydź.

Redakcja WP SportoweFakty na Instagramie, śledź nasze STORIES!

Czy awans Azotów II do ćwierćfinału jest sensacją?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Ręczną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (4):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • nalesnix 0
    Solidna puławska młodzież ;)
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • spoko22 0
    To się zresztą tyczy wszystkich zawodników. Wzrost już niektórzy mają, ale masy żaden.


    W każdym razie: kolejny 1-ligowiec odprawiony z kwitkiem, fajny mecz, były emocje. Niech piękny sen II drużyny trwa jak najdłużej!

    MaciekLPU Z 37 wystąpił Krzysztof Janicki, rocznik 01. Też ma papiery na granie, musi tylko nabrać więcej masy mięśniowej. Póki co doskonały na zwodzie i z dobrym rzutem. Ogromne brawa dla Azotów II. Oglądanie tego zespołu to prawdziwa przyjemność.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • MaciekLPU 0
    Z 37 wystąpił Krzysztof Janicki, rocznik 01. Też ma papiery na granie, musi tylko nabrać więcej masy mięśniowej. Póki co doskonały na zwodzie i z dobrym rzutem. Ogromne brawa dla Azotów II. Oglądanie tego zespołu to prawdziwa przyjemność.
    LPUUU Gratulacje dla zawodników i trenera. Świetnie się to ogladało. Ludziska na nastepnym meczu stwórzmy chłopakom doping jak na superlidze, zasłużyli na to. Wojtek Borucki musi zostac wlaczony niebawem do 1 zespolu, czysty talent. Fajnie tez zagral chlopak na lewym rozegraniu numer 37, przepraszam ze nie znam nazwiska. Wszedl za Adamczuka i w kolejnym meczu robi róznice.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (1)
Pokaż więcej komentarzy (4)
Pokaż więcej komentarzy (4)
Pokaż więcej komentarzy (4)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×