WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

PGNiG Superliga: blisko dramatu Stali. Mielczanie lepsi od Pogoni dopiero po rzutach karnych

Sandra Spa Pogoń nie zdołała zrewanżować się za przegraną z 25. kolejki PGNiG Superligi Stali Mielec. Po wielkiej gonitwie po 60 minutach zremisowała rzutem na taśmę 29:29, ale przegrała w karnych 2:4.
Krzysztof Kempski
Krzysztof Kempski
WP SportoweFakty / Kuba Hajduk / Na zdjęciu: Arkadiusz Bosy

Szczypiornistom Sandra Spa Pogoni bardzo szybko przyszło się ponownie zmierzyć z SPR-em Stalą. Nieco ponad dwa tygodnie temu w Szczecinie lepsi okazali się Czeczeńcy (28:31). Wtedy mecz nie miał jednak takiej stawki, jak obecnie. Od tamtego czasu w obu ekipach trochę się też zmieniło. Gospodarzy wzmocnił Ukrainiec Dmytro Horiha, który przebojem wdarł się do zespołu Rafała Białego. Aż 4 nowych szczypiornistów pozyskali z kolei mielczanie.

Jak duża była presja w tym meczu, pokazały już pierwsze minuty. Żadna z drużyn nie potrafiła się przemóc w ofensywie, za to dość dobrze prezentowały się w tylnej formacji. Jako pierwsi trafieniem odpowiedzieli przyjezdni. Wcale jednak nie oznaczało to, że podopieczni Michała Przybylskiego zaczęli dyktować warunki w tym spotkaniu. Dość nieoczekiwanym ustawieniem w ataku rozpoczęli Portowcy. Na środku pojawił się np. Paweł Krupa, a na prawej stronie Wojciech Matuszak. Jeszcze przed kwadransem cała druga linia została całkowicie zmieniona.

Bartosz Jurecki blisko pracy w klubie PGNiG Superligi. Czytaj więcej!

Świetną robotę dla mielczan wykonywał głównie Piotr Rutkowski. Wysoki lewy rozgrywający często oddawał rzuty i każdy z nich lądował między słupkami bramkarzy miejscowej ekipy. Po pierwszej połowie miał już w dorobku 6 bramek. Co ciekawe, trener gości od początku meczu postawił na zawodników, których miał zaledwie od kilku dni. W bramce zagrał chociażby Goran Andjelić, na środku pojawił się Hubert Kornecki, a na kole Wiktor Jędrzejewski. Ten ostatni nie mógł mówić o jakimś przesadnie udanym występie, bo stosunkowo szybko dwukrotnie siadał na ławce kar. Niemniej, to Stal do przerwy miała bramkę zaliczki.

ZOBACZ WIDEO: "Druga połowa". Świetny w klubie, słaby w reprezentacji. Jak oceniać Grzegorza Krychowiaka?

Po zmianie stron mecz nabrał zupełnie inny wymiar. Trener Biały w szatni nie mówił wiele, bardziej starał się wpłynąć na drużynę, by ta zachowywała spokój. Boiskowe wydarzenia szybko to jednak zweryfikowały. Jak mówi powiedzenie, im dalej w las, tym więcej drzew. Już w 35. po rzucie z prawej flanki Matej Sarajlić wynik brzmiał 15:18. No i się zaczęło. Ciągle nie do zatrzymania pozostawał Rutowski, który zrobił w tym spotkaniu dużą różnicę. To właśnie po jego trafieniu, ale z nietypowej pozycji, po niemal ze skrzydła Czeczeńcy zyskali pokaźną 5-bramkową zaliczkę. Wydawało się, że Portowcy już nie są nie podniosą. W każdym razie niewiele na to nie wskazywało.

Nadzieja umiera jednak ostatnia. Pewnie gdyby nie fatalna skuteczność, ale także ogromna jak na Pogoń liczba błędów w ataku, miejscowym udałoby się doprowadzić do remisu znacznie wcześniej niż na sekundę przed końcowym gwizdkiem. Przynajmniej kilkukrotnie szczecinianie mieli na to szansę, ale jeśli już udało się oddać zmiarzający w światło bramki, to na posterunku znajdował się Goran Andjelić. Poniżej swojego normalnego poziomu zagrał Dmytro Horiha. Jedyne pocieszenie, że często dostrzegał na kole lepiej ustawionego Arkadiusza Bosego. Emocje sięgnęły zenitu w ostatniej minucie. Jeszcze wówczas wynik brzmiał 26:29. Do remisu po lobem wkrętką doprowadził Wojciech Jedziniak.

Karne, w których Portowcy mają jednak problemy, lepsi okazali się przyjezdni. Nie pomylili się ani razu. Co ciekawe, Tomasz Wiśniewski wszedł właśnie na rzuty z siódmego metra i dwukrotnie wygrał pojedynki z przeciwnikami. Stal bliska była dramatu, ale ostatecznie zgarnęła bezcenne dwa "oczka".

Czytaj także: MMTS Kwidzyn szuka wzmocnień

PGNiG Superliga, 1. kolejka (gr. spadkowa):

Sandra Spa Pogoń Szczecin - SPR Stal Mielec 29:29 (14:15) k. 2:4

Sandra Spa Pogoń: Teterycz, Bartosik, Zapora - Wąsowski 2, Horiha 1, P. Krupa 2, Bosy 6, Biernacki 2, Jedziniak 3, Krysiak 5, Matuszak 1, Rybski 4 (4/4), Zaremba 4.
Karne: 4/4.
Kary: 8 min. (Horiha, P. Krupa - 4 min.).

Stal: Andjelić, Wiśniewski - Wilk 3 (1/2), Krępa 2, Wypych, Skuciński 2, Rusin, Mochocki 3, Kornecki 4 (2/2), Sarajlić 5, Jędrzejewski 1, Krajewski, R. Krupa 1, Rutkowski 8.
Karne: 3/4.
Kary: 12 min. (Jędrzejewski - 4 min., Krępa, Kornecki, Sarajlić, R. Krupa - 2 min.).

Sędziowie: Kamrowski (Cedry Wielkie), Wojdyr (Gdańsk).
Widzów: 300.

Czy obu drużynom uda się utrzymać w Superlidze?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Ręczną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (3):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • anro 0
    Hubert trzymamy kciuki_Mazury
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • sreberko 0
    STAL!!
    murator Red.Kempski tylko się nie rozpłacz..kto wygrał?
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • RAF171 0
    Bo w artykule powyżej pt "Ciąg dalszy zmian w Azotach" tak pisze wiec jestem ciekawy bo z tymi artykułami jest różnie
    miki Z tego co wiem to tak, ale nie są to informacje od nikogo z zarządu, ani od zawodnika, więc nie będę siał plotek. Nie bierz moich słów jako pewnik. Na pewno klub ma już zakontraktowanych kilku zawodników na przyszły sezon, ale nie znam nazwisk.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (3)
Pokaż więcej komentarzy (3)
Pokaż więcej komentarzy (3)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×