WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

PGNiG Superliga: formalności dopełnione. PGE VIVE Kielce w półfinale

Szczypiorniści Chrobrego Głogów mogą być zadowoleni ze swojego występu w rewanżowym spotkaniu ćwierćfinału PGNiG Superligi. Kielczanie awansowali jednak do najlepszej czwórki bez żadnych problemów - w dwumeczu zwyciężyli 75:50.
Aneta Szypnicka
Aneta Szypnicka
PAP / Piotr Polak / Na zdjęciu: Mateusz Jachlewski (z lewej) i Marek Podobas (z prawej)

Data spotkania - Wielki Piątek - zdecydowanie nie przyczyniła się frekwencji. Jeśli dodać to tego fakt, że kielczanie w pierwszym ćwierćfinale zmietli rywali z parkietu i niemal rozstrzygnęli sprawię awansu, nic dziwnego, że pojedynek nie budził wielkiej ekscytacji. 

Tymczasem szczypiorniści Chrobrego postanowili się w Kielcach zrehabilitować. U siebie zagrali fatalnie, szarpali się w ataku, brakowało im koncentracji, popełniali masę błędów, a momentami wyglądali jakby błądzili we mgle. Kompletnie nie potrafili wykorzystać tego, że ich rywale przyjechali mocno osłabieni - w zaledwie dwunastoosobowym składzie. Efekt? Mistrzowie Polski wygrali bez większych problemów różnicą aż dziewiętnastu trafień. 

W piątkowym starciu głogowianie zaprezentowali się zdecydowanie z lepszej strony. Dość zaskakująco to oni w 8. minucie spotkania prowadzili dwiema bramkami. Kielczanie grali jednak z dużym spokojem - spotkanie toczyło się wolnym rytmem i było bardzo wyrównane. 

ZOBACZ WIDEO: "Druga połowa". Cudowny sezon Piątka. "Milan bardzo szybko uzależnił się od naszego napastnika"

Żółto-biało-niebiescy mogli sobie pozwolić na luz, oni najważniejsze starcie sezonu rozegrają dopiero 27 kwietnia. Wtedy w ćwierćfinale Ligi Mistrzów zmierzą się z Paris Saint-Germain HB i to dopiero na ten pojedynek zostaną rzucone wszystkie siły. Goście nie oglądali się jednak na kielczan i starali zaprezentować się z jak najlepszej strony. Szczególnie dobrze zaczęli drugą połowę meczu - rzucili trzy bramki z rzędu i aż przez sześć minut skutecznie bronili się przed atakiem gospodarzy. Chrobry znów wrócił na prowadzenie, ale ta sytuacja nie trwała długo. Przestój w szeregach PGE VIVE zakończył Mariusz Jurkiewicz, a chwilę później gospodarze znów odskoczyli. 

Gracze Jarosława Cieślikowskiego do końca spotkania grali ambitnie, ale niespodzianki sprawić im się nie udało. Mogą mieć jednak satysfakcję, że nieco zatarli złe wrażenie, jakie pozostawili po sobie po pierwszym starciu. 

Zobacz także: Nemanja Obradović: Przyszedłem tu być liderem. Mogłem dać Wiśle więcej

PGNiG Superliga Mężczyzn:

PGE VIVE Kielce - Chrobry Głogów 34:28 (16:14)

PGE VIVE: Wałach, Cupara - Bis 5, A. Dujshebaev 2, Jachlewski 3, Janc 5, Jurkiewicz 2, Kulesz 5, Moryto 2, Mamić 6, Fernandez 3, Karalek 1.

Chrobry: Stachera, Kapela - Wawrzyniak 1, Warmijak 2, Podobas 1, Klinger 3, Babicz 5, Tylutki, Orpik 5, Bartczak 4, Bekisz 2, Makowiejew 5, Rydz.

Czy PGE VIVE Kielce obroni tytuł mistrza Polski?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Ręczną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (2):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Dzonko 0
    Data spotkania - Wielki Piątek - zdecydowanie nie miała wpływu na liczbę kibiców. Tak w wolnym tłumaczeniu autor rozpoczyna swój "artykuł", skoro tak sądzi to nie mam z tym problemu pytanie (retoryczne) czy aby na pewno to chciał napisać?

    "Data spotkania - Wielki Piątek - zdecydowanie nie przyczyniła się frekwencji"

    [ 1 komentarz w tej dyskusji ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • handballek 0
    Wyłapałem tą sytuacje podczas transmisji i cofałem kilka razy, ewidentnie Klinger kieruje te słowa do kogoś z boku, być może ktoś miał do niego pretensje o jakieś konkretne zagranie i ten na odchodne rzucił "weź spie... " ewentualnie kieruje te słowa do stolika sędziowskiego.
    Może w najbliższym kontrataku wyjaśnią tą kwestię i dowiemy się o co poszło.
    pan.artur Hahahaha, no weź się zastanów, proszę. Po co zawodnik Głogowa miałby w ten sposób mówić do kogoś z Vive? Czy ten ktoś był na przeszpiegach i podsłuchiwał trenera Chrobrego?
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • pan.artur 0
    Gdyby to była prawda to świadczyła by tylko o tym, jaki szacunek ma/ją zawodnik/cy do trenera.
    kuba859 czy mi się wydawało, czy w 50 którejś minucie jak Cieślikowski wziął czas i powiedział "podejdź tu bliżej" to zawodnik odpowiedział "spie****"? Trochę to wyglądało, jakby to było do trenera, ale może do kamerzysty czy coś, ktoś też to zauważył? Jeżeli to było do trenera, to informacje o jego odejściu nabierają sensu.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (2)
Pokaż więcej komentarzy (2)
Pokaż więcej komentarzy (2)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×