Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Koniec KPR-u Jelenia Góra? Zespół nie wystartuje w PGNiG Superlidze Kobiet!

KPR Jelenia Góra nie wystąpił o nową licencję do Związku Piłki Ręcznej w Polsce, aby wystartować w rozgrywkach PGNiG Superligi Kobiet. Potwierdził to także prezes, Michał Kasztelan. Jak tłumaczy, klubu na to nie stać.
Krzysztof Kempski
Krzysztof Kempski
Materiały prasowe / Maciej Wełyczko / Na zdjęciu: piłkarki ręczne KPR-u Jelenia Góra

Od sezonu 2019/2020 PGNiG Superliga Kobiet będzie już ligą zawodową, podobnie jak to funkcjonuje u szczypiornistów. Proces licencyjny podzielono na dwa etapy. W pierwszym (do 6 maja) kluby miały złożyć określoną dokumentację. KPR Jelenia Góra tego nie zrobił. Nie był w stanie spełnić wymogów formalnych, głównie w kwestii minimalnego budżetu. Ustalono go na poziomie 1,4 mln zł. - Nie ma szans, abyśmy uzyskali kwotę, jaka jest potrzebna na ligę zawodową - wypowiedział się na portalu jelonka.com prezes, Michał Kasztelan.

Jak się jednak okazuje, problemy z płynnością finansową pojawiły się w klubie z Dolnego Śląska już dużo wcześniej. Po kontroli Urzędu Miejskiego sprawa ujrzała światło dzienne. - Nie płaciliśmy w terminie, bo nie mieliśmy pieniędzy. Nie prowadziliśmy księgowości tak, jak należy - słyszymy z ust sternika, który jednocześnie dodaje: - Nie mam sobie nic do zarzucenia.

Władze miasta twierdzą, że dotacja nie była rozliczana prawidłowo. - Miasto uważa, że mamy za dużo obrotu gotówkowego, a nie przelewami, a to nie jest zabronione, żeby używać gotówki. Szukamy jak najtańszych hoteli przy meczach wyjazdowych, a tam chcą gotówki. Przyjęliśmy taki system, że zaliczki przelewamy na konto - moje lub innej osoby, która wyjeżdża z drużyną na mecz. To jest potem rozliczane, ale jest zarzut, że nie powinniśmy tak przelewać na konta - wyjaśnia Kasztelan.

ZOBACZ WIDEO Serie A. Bezbłędny Drągowski! Empoli wygrywa i walczy o utrzymanie! [ZDJĘCIA ELEVEN SPORTS]

Czytaj więcej: bez niespodzianki w Koszalinie. Energa AZS obroniła podium

Emerytowany pracownik MPGK przyznał, że robiono w ten sposób od zawsze i nikt nikomu niczego nie zarzucał. Jego zdaniem kłopoty pojawiły się dopiero po wstrzymaniu drugiej transzy, która miała opiewać na kwotę 230 tys. zł. - Na rok 2019 ustalono, iż w pierwszym półroczu klub otrzyma 550 tys. zł, w tym 330 tys. zł na pierwszy kwartał i taka subwencja została wypłacona - informuje na jelonka.com zastępca prezydenta, Konrad Sikora.

- W kwietniu br. miasto odebrało od prezesa stowarzyszenia informację, iż klub nie jest w stanie rozliczyć pierwszej transzy przekazanych środków, niemniej chce wystąpić o drugą, bowiem bez kolejnych 220 tys. zł nie może prowadzić dalszej działalności. W świetle obowiązujących przepisów prawnych taka wypłata nie jest możliwa - dodał polityk.

Sikora nie ukrywał przy tym zaskoczenia istnieniem zaległych zobowiązań i niezłożeniu licencji na nowy sezon przez władze KPR-u. - W ubiegłym roku klub otrzymał z miasta na różne rodzaje działalności kwotę niemal 840 tysięcy złotych w kolejnych transzach. Ostatnia z nich - 150 tys. zł została przekazana jesienią, bowiem taka kwota (zgodnie z oświadczeniem prezesa) wystarczała, by uregulować wszystkie ubiegłoroczne wydatki stowarzyszenia - wyjawił.

Rewolucja w Piekarach Śląskich. Olimpia już taka nie będzie. Zobacz więcej!

Teraz trwa walka o przetrwanie. - Jeżeli uda się zawrzeć porozumienie z miastem, żeby rozłożyć zadłużenie na raty za możliwość uzyskania dotacji, to klub będzie mógł skorzystać z opcji, że nie startujemy w Superlidze, ale w pierwszej lidze. Jak się nie dogadamy, to będzie likwidacja i upadłość klubu - straszy Kasztelan. Dodajmy, że KPR występuje w najwyższej klasie rozgrywkowej nieprzerwanie od 21 lat. Zdobył dwa brązowe medale, uczestniczył w europejskich pucharach.

Władze Jeleniej Góry próbują ratować sytuację. - Biorąc pod uwagę tradycje tej dyscypliny i wciąż spore zainteresowanie jeleniogórskich kibiców kobiecą piłką ręczną, przygotowujemy program dalszych działań mających na celu utrzymanie wszystkich możliwych rodzajów działalności w tym zakresie. Po ustaleniach personalnych oraz co do kierunku rozstrzygnięć, przekażemy pełną informację o perspektywach pracy nad rozwiązaniem problemu - kończy zastępca prezydenta Jerzego Łużniaka.

Czy władze miasta zdołają utrzymać KPR Jelenią Górę przy życiu?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Ręczną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (7):

  • Szelest Zgłoś komentarz
    Wielka szkoda jeśli do tego dojdzie. Nie mam rozeznania co będzie gdzie indziej. Faktem jest ,że z finansami jest nie najlepiej wszędzie .Dlatego też forsowanie tzw zawodowstwa uważam za
    Czytaj całość
    bezsensowne. Przecież taki I-ligowy klub po kilku larach zakończy swój żywot
    • Montana Zgłoś komentarz
      Wygląda na to że niegospodarność Prezesa doprowadziła do takiej a nie innej sytuacji.Kolejny klub który jest na skraju upadku.Bardzo podobna sytuacja jaka spotkała Gdynię.Mam nadzieję
      Czytaj całość
      że jeszcze miasto uratuje klub ,a winni zostaną ukarani!!!
      • pan ABC Zgłoś komentarz
        jak tak dalej pójdzie nie będzie potrzebny żaden podział na grupy, bo zostanie jedna szóstka w tzw ekstralidze. Szkoda kolejnego klubu z tradycjami, zawodniczek i kibiców
        • Wielbuond Zgłoś komentarz
          No kibice Jelonki. Jesteście najbliżej. Kto przytula pieniądze? Jakim cudem nakłady na klub idą a w klubie zawodniczkom czy trenerom się nie płaci od ponad kwartału? Pieniądze nie
          Czytaj całość
          rozpływają się w powietrzu, ktoś je przytulił. Nie mamy lepszego ośrodka do szkolenia i ogrywania się piłkarek. Ten w Płocku nie jest godzien Gliwickiemu buty nosić, o Jelonce nie wspominając. Szkoda lat pracy. Ja dziękuję Jelonce za multum nazwisk zawodniczek, które mogły się ograć, okrzepnąć i pójść w świat. Dla grabarzy jeleniogórskiego szczypiorniaka jest zapewne specjalne miejsce w piekle. Z handballowym pozdrowieniem.
          • Grzymisław Zgłoś komentarz
            Niesamowite jest to, jak niegospodarny był zarząd klubu. Gdzie wyparowały takie kwoty? Przez wiele lat KPR Jelenia Góra uchodził za klub biedny, niepewny finansowo, a niby miasto
            Czytaj całość
            przeznaczało olbrzymie kwoty na bieżącą działalność i jeszcze obiekty za darmo. Mam nadzieję, że pokrzywdzone zawodniczki jakoś odzyskają należności, a sprawę wyjaśni prokuratura. Wedle informacji podanych przez czytelnika lokalnego portalu jeleniogórskiego budżet klubu za kadencji obecnego prezesa wzrósł w bardzo szybkim tempie z ok. 300 tys. do ponoć nawet 900 tys. w tym sezonie. A w kolejnym mogłoby być więcej, jeśli miasto zapowiadało aż 550 tys. tylko w I półroczu! Czyli coś w okolicach drugiej takiej kwoty w drugim, łącznie byłoby więcej niż te 840 tys. za 2018 rok. Jak można przy 900 tys. w tym sezonie zrezygnować z udziału w lidze zawodowej, gdzie wymagane jest 1,4mln?! Jakiś dodatek większy i już jest milion. Do tego jacyś nowi sponsorzy, starania o przyciągnięcie kibiców, być może transmisje. I duża szansa, że te przepisy będzie się naginać, żeby ktoś się załapał... Może 1,25-1,3mln jakoś się prześlizgnie. Widać, że sprawa śmierdzi na kilometr. Budżety klubów nie są ujawniane, także w męskiej Superlidze, gdzie z pewnością wobec paru klubów można mieć podejrzenia co do spełnienia wymaganego budżetu. Nie wykluczam, że dałoby się wprowadzić przepisy, by tak, jak we Francji podawać przed sezonem. Byłoby przejrzyście i wiadomo gdzie ile mają. Z jednej strony bardzo żal, a z drugiej klub aspirujący do udziału w lidze zawodowej musi być niezależną finansowo spółką, a nie opierać się na żebractwie. Dlatego od początku tak czarno widzę możliwość udanego przejścia w tak ambitną formułę zarządzania rozgrywkami.
            • ViJeG Zgłoś komentarz
              27 lat w Ekstraklasie...
              • LEC Zgłoś komentarz
                Zespół KPR Jelenia Góra jest w tym sezonie swoistym fenomenem. 1. Bazuje na swoich wychowankach, w pierwszej siódemce może wyjść ich nawet sześć: Załoga, Kobzar, Oreszczuk, Bielecka,
                Czytaj całość
                Jasińska i Filończuk, a w odwodzie jest jeszcze Skowrońska - czyli cały skład, 2. Dziewczyny od stycznia grają za free. Szacunek i podziw za trenowanie i granie za darmo. Żal, że po 21 latach w przyszłym sezonie Jeleniogórzanek zabraknie w ekstraklasie. Przy takich działaniach w starym stylu taki koniec był do przewidzenia, a kto wie czy nie zaplanowany.
                Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                ×
                Sport na ×