Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Liga Mistrzów: historia jak z bajki. Vardar Skopje wielkim zwycięzcą!

Koszmar Telekomu Veszprem stał się wielkim szczęściem Vardaru Skopje. Macedończycy w finale Ligi Mistrzów pokonali węgierski zespół 27:24 i sięgnęli po drugie trofeum w historii klubu.
Aneta Szypnicka
Aneta Szypnicka
Rogerio Moraes Ferreira PAP/EPA / SASCHA STEINBACH / Na zdjęciu: Rogerio Moraes Ferreira

Aneta Szypnicka z Kolonii

Telekom Veszprem - najbardziej niespełniony zespół w Europie. W finale Ligi Mistrzów grał już dwa razy, w samym Final Four cztery. Do pięciu razy sztuka? O tym marzyły tysiące kibiców, które ściągnęły z całego kontynentu, by w walce o trofeum kibicować najlepszej węgierskiej drużynie. 

Trzy lata po najbardziej druzgocącej porażce w historii klubu - przegraniu meczu, gdy w wielu domach już strzelały korki od szampanów - szczypiorniści z Veszprem pragnęli napisać nową, tym razem zwycięską, historię.

Na ich drodze stanął jednak zespół, który nie miał nic do stracenia. Vardar - z problemami finansowymi, zdrowotnymi, grający ostatkiem sił w okrojonym składzie sprawił ogromną sensację, gdy w półfinale odrobił siedem bramek straty i wyeliminował wielkiego faworyta - Barcę Lassę. Dla Macedończyków niedzielny pojedynek był ostatnią szansą na zwycięstwo w Lidze Mistrzów - po sezonie drużyna po prostu się rozpadnie. Najlepsi zawodnicy już znaleźli miejsca w innych europejskich ekipach, ze sponsorowania klubu wycofał się rosyjski magnat - Siergiej Samsonenko, nad Skopje nadciągają ciemne chmury.

ZOBACZ WIDEO Prezes PZPS o kontrowersyjnych słowach Michała Kubiaka. "Zostało wszczęte dochodzenie"

Tysiące osób zgromadzone w Lanxess Arenie nie dopuszczały do siebie myśli, że Vardar może zwyciężyć. Dwie osoby szczególnie mocno marzyły jednak o wygranej Telekomu Veszprem - Momir Ilić i Laszlo Nagy. Gwiazdy, ikony, twarze piłki ręcznej w Kolonii rozgrywały ostatnie starcie w karierze. To miał być ich mecz. Nie był. 

Macedończycy - naród waleczny, o ogromnych sercach i jeszcze większym harcie ducha - pokazali, że nie dla nich rzeczy niemożliwych. Mieli zostać pożarci, a tymczasem walczyli z mocno zaciśniętymi zębami. I to przyniosło efekt. Szczypiorniści z Veszprem nie wiedzieli, co w nich uderzyło, a skopijczycy konsekwentnie grali swoje. W 25. minucie prowadzili już pięcioma trafieniami, a o pierwszy czas poprosił David Davis. Przerwa w grze nie pomogła jednak Węgrom, wciąż mieli problemy ze skutecznością, zawodziły największe strzelby, nie istniała druga linia. 

Vardar tymczasem zabijał rywali szybkością, błyszczeli też kołowi, którzy w pierwszej połowie wykorzystali wszystkie sytuacje, jakie im się przytrafiły.

Na początku drugiej części meczu w bramce pojawił się król Sterbik, a to jakby dodało defensywie Węgrów trzy razy więcej pewności. Hiszpana nie powinno być nawet na boisku. W półfinale z PGE VIVE doznał kontuzji i już w 21. minucie musiał opuścić parkiet. Mówiło się, że mogło nawet dojść do złamania kości w stopie, a jednak chociaż 39-latek ledwie chodził, pomógł swojej drużynie w niedzielę. Na dwadzieścia minut przed końcem spotkania Kent Robin Tonnesen zmniejszył straty Veszprem do zaledwie jednej bramki, ale Madziarzy nie poszli za ciosem. 

Im więcej czasu mijało, tym Węgrzy bardziej naciskali. Skopijczycy bronili się jednak jak lwy, a duet Kristopans-Cupić dorzucał kolejne trafienia, po których kibice z Macedonii wpadali w ekstazę. 

Sen się spełnił. Marzenie stało się faktem. Vardar Skopje drugi raz zwyciężył w Lidze Mistrzów!

Liga Mistrzów, finał:

Vardar Skopje - Telekom Veszprem 27:24 (16:11)

Vardar: Milosavljev, Ghedbane - Stoiłow , Popowski, Kristopans 4, Moraes Ferreira 6, Dissinger, Karacić 3, Skube 3, Kalarasz, Cupić 5, Dibirow 3, Gorbok, Sziszkarjew 1, Vojvodić
Karne: 4/4
Kary: 4 min. (Stoiłow, Kristopnas - po 2 min.)

Telekom: Mikler, Sterbik - Manskow, Ilić 1, Tonnesen, Gajić 1, Nilsson
2, Nagy 1, Marguc, Strlek, Terzić 1, Blagotinsek 1, Nenadić 3, Mahe 6, Mackovsek , Lekai 2
Karne: 6/6
Kary: 10 min. (Ilić, Blagotinsek, Mackovsek - po 2 min., Terzić 4 min.)

Zobacz też: Tałant Dujszebajew na celowniku FC Barca Lassa. Bertus Servaas: Kontakt był, trener zostaje

Najlepszym zawodnikiem spotkania był:

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Ręczną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (14)
  • Ecola Zgłoś komentarz
    Jak mógł zwyciężyć Ligę Mistrzów?!!! Grał przeciwko niej? Nauczcie się wreszcie, że w języku polskim mówi się "zwyciężył w LM". Piszę o tym już któryś raz. Nie macie szacunku
    Czytaj całość
    dla kibiców.
    • z Tumskiego Wzgórza Zgłoś komentarz
      Charakteru nie kupisz za pieniądze. Brawo Vardar!
      • jerseyus Zgłoś komentarz
        Po meczu zwróciłem uwagę na Terzicia, który miał na twarzy wypisane: chyba czas stąd spie...... :)) Węgrzy generalnie w Polsce budzą sympatię, ale od kiedy w Veszprem oszaleli od
        Czytaj całość
        nadmiaru kasy, naprawdę trudno zdobyć się na współczucie wobec nich. Na podium frajerów cała trójka - Barca, PSG i Veszprem, a tuż za podium plasuje się Pick. O Niemcach nawet nie wspominam, bo oni co rok to gorzej.
        • handball Wybrzeże Zgłoś komentarz
          Gratulacje Vardar!
          • handballo Zgłoś komentarz
            Brawo Vardar. Nie lubię Veszprem, bo są butni i przekonani o swojej wielkości. Mają co roku skład marzeń, a wychodzi jak zawsze. Za rok będą teoretycznie jeszcze mocniejsi, ale papier
            Czytaj całość
            nie wygrywa.
            • Puławiak Zgłoś komentarz
              Veszprem to wielki klub, który w światowej czołówce jest od ponad 20 lat i jeszcze nie wygrał Ligi Mistrzów. Zasługują na to zwycięstwo. Muszą jednak zmienić swoje nastawienie. Muszą
              Czytaj całość
              podejść do tego z większym luzem, bo bez tego nigdy nie wygrają tytułu.
              • pan.artur Zgłoś komentarz
                Wczoraj po wygranym meczu z Barceloną, napisałem o najniższych ukłonach dla Vardaru. Teraz po finale cóż można napisać? Nic. Bowiem to co Oni zrobili, to tak jakby Dawid pokonał
                Czytaj całość
                Goliata, a potem na deser rozwalił Heraklesa. Nieprawdopodobne. Szacunek dla zawodników ze Skopje. Musieli im chyba czytać na dobranoc historię o jednym z największych wojowników jakim był Aleksander Wielki zwany Macedońskim. Niech wszyscy patrzą, podziwiają i uczą się od Nich. Gratulacje z Kielc.
                • Heniek ZPoczty Zgłoś komentarz
                  Brawo Vardar!
                  • Kibic Vardara Zgłoś komentarz
                    A jednak..... :)
                    • HANDBALL PL Zgłoś komentarz
                      Czapki z głów przed Vardarem. Serce i charakter! A Veszprem? No cóż, chyba nie ma o czym mówić. Mogą kupić kolejne gwiazdy i danej marzyć.
                      • handball_fanatic Zgłoś komentarz
                        Brawo Vardar! No kuba859 czekamy na opinię eksperta. Tak jak mówiłeś było lekko, łatwo i przyjemnie. Mam nadzieję, że skoro byłeś taki pewny to postawiłeś całe swoje oszczędności
                        Czytaj całość
                        na Veszprem :D
                        • Golden_CK Zgłoś komentarz
                          Nie wiem co musiałoby się stać żeby Veszprem w końcu wygrał Ligę Mistrzów. Ależ oni mają pecha. Ta presja ich chyba przygniata. Mieli już wszystko na tacy. Odpadło PSG, odpadła
                          Czytaj całość
                          Barcelona. Byli faworytem, była presja i nie wytrzymali. Ale i tak frajerem roku jest FC Barcelona. Przez cały sezon grali zdecydowanie najlepiej żeby wszystko zaprzepaścić w ciągu ostatnich 20 minut meczu półfinałowego z Vardarem.
                          Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                          ×
                          Sport na ×