Liga Mistrzów. Zaskakująca niemoc Telekomu Veszprem, emocje w Zaporożu i Celje
Drugą z rzędu porażkę zaliczyli mistrzowie Węgier, gracze Telekomu Veszprem w niedzielę ulegli Montpellier HB 18:23. Niezwykle ciekawie było też w Celje i Zaporożu, gdzie lepsi okazali się goście - zawodnicy z Aalborga i Skopje.
Zaczęło się bez fajerwerków, pierwszy kwadrans był bardzo wyrównany, a żadna z drużyn nie potrafiła podkręcić tempa. Szybciej odskoczyli gospodarze, ale w końcówce pierwszej połowy do odrabiania strat zerwali się goście. Do remisu Węgrzy doprowadzili zaraz po wyjściu z szatni, ale kolejne minuty to nie był popis ich umiejętności. Szczypiorniści Telekomu okrutnie męczyli się w ataku, w całym spotkaniu ich skuteczność wyniosła zaledwie czterdzieści procent. Z takimi statystykami o zwycięstwo raczej trudno.
Czytaj też: Orlen Wisła Płock dołączyła do liderów, Czechowskie Niedźwiedzie wpadły w dołek
Chociaż Francuzi tez nie błyszczeli w ofensywie, na tle rywali wyglądali zdecydowanie lepiej. Mieli też swojego asa - Melvyna Richardsona - 22-latek ratował swoją ekipę piekielnie mocnymi rzutami i uzbierał aż osiem bramek.
ZOBACZ WIDEO: ME siatkarzy. Fabian Drzyzga: Wygrzebaliśmy się z bagna i cieszymy się z brązuW grupie B emocje sięgały zenitu w Zaporożu, gdzie Motor był bardzo bliski pokonania Vardaru Skopje. Ukraińcy nie wytrzymali jednak nerwowej końcówki i kolejny raz musieli pogodzić się ze stratą punktów. Tym razem tym bardziej bolesnej, że zdecydowanie lepiej niż Macedończycy spisywali się w pierwszej połowie i przez długi czas to oni prowadzili i nadawali tempo meczu.
Po 3. kolejce na pierwszym miejscu grupy A rozgościli się natomiast szczypiorniści Aalborga Handbold - Duńczycy dzięki lepszemu bilansowi bramkowemu wyprzedzają między innymi Paris Saint-Germain HB. W niedzielę pokonali RK Celje Pivovarną Lasko, chociaż niemal przez cały pojedynek to gospodarze spisywali się lepiej. Duńczycy na pierwsze prowadzenie w meczu wyszli dopiero w 52. minucie i gdy złapali kontakt ze Słoweńcami, nie odpuścili. Nie wytrąciła ich z rytmu nawet czerwona kartka zarobiona w końcówce przez najlepszego strzelca - Magnusa Jensena.
Czytaj też: Niespodzianka! Pierwsza porażka PGE VIVE. Kielczanie wrócą z Porto bez punktów
Liga Mistrzów, 3. kolejka:
Grupa A
Celje Pivovarna Lasko - Aalborg Handbold 28:29 (14:10)
Najwięcej bramek: dla Celje - Josip Sarac, Diogo Silva de Borges - po 6, Gal Marguc 4; dla Aalborga HB - 5, Henrik Mollgaard, Mishels Liaba, Mark Marcher - po 4
Grupa B
Montpellier HB - Telekom Veszprem 23:18 (11:10)
Najwięcej bramek: dla Montpellier - Melvyn Richardson 8, Fredric Pettersson, Giblerto Duarte, Hugo Descat - po 3; dla Telekomu Veszprem - Petar Nenadić 4, Andreas Nilsson 3
HC Motor Zaporoże - Vardar Skopje 30:31 (18:16)
Najwięcej bramek: dla Motoru - Igor Soroka 8, Aidenas Malasinskas 6, Borys Puchowski 4; dla Vardaru - Timur Dibirow 10, Dainis Kristopans 7, Glieb Kałarasz 4
Bilety na MŚ 2023 do kupienia za pośrednictwem Eventim!
-
EQ Iskra Zgłoś komentarz
Uważam też, że LM bez zespołów jak Wisła bardzo wiele straci. Mimo animozji między naszymi klubami i kibicami, miejsce Wisły jest w LM. -
EQ Iskra Zgłoś komentarz
wspaniała gra w fazie grupowej? Dochodzi do tego, że kluby coraz częściej początek sezony traktują jak okres przygotowawczy. Tak na prawdę starczy być w top 4 w grupie, żeby mieć spory komfort w późniejszej fazie. Jest w tym trochę patologii, bo grając na prawdę słabo cały sezon, nagle okazuje się, że jednym - dwoma meczami robi się wynik ponad stan. Dlatego też, mimo kiepskiej gry Vesprem na tą chwilę, współczuję drużynie, która trafi na nią w fazie pucharowej. Dużo normalniej wygląda to w grupach C i D, bo tam, żeby wyjść z grupy trzeba walczyć cały sezon. Już na starcie można pogrzebać cały sezon. Wymusza to większe zaangażowanie i uważam, że jest lepszym rozwiązaniem. Dlatego też uważam, że kolejne zmiany w LM idą w złą stronę. Trzeba by zrobić kilka mniejszych grup, np. złożonych z 4 zespołów, gdzie pierwsza gra dalej, druga gra w barażach, a dwie ostatnie odpadają. Dodało by to więcej emocji i smaczku, i takie przegrane jak nasza w Porto ważyły by dużo bardziej. Dodatkowo doszedł by aspekt losowości w sensie można trafić do lepszej czy gorszej grupy, a później najlepsi i tak zmierzyli by się w fazie pucharowej. Niestety wizja działaczy jest zgoła inna i chcą tworzyć drugi mocny szczebel rozgrywek a elitaryzować LM. Problem polega na tym, że żeby to wypaliło, trzeba by przeznaczyć dużo większe pieniądze dla zespołów zarówno w LM jak i w pucharze EHF, bo na tą chwilę, trzeba dopłacać za tą przyjemność. Trochę się rozpisałem, więc pewnie usuną mojego posta, jak to już drzewiej bywało. -
Złoty Bogdan Zgłoś komentarz
W Veszprem chyba za dużo galacticos.