Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Liga Mistrzów. Kosmiczny mecz w Paryżu dla Barcy, niespodziewana porażka Flensburga

Niedzielne starcia w grupie A Ligi Mistrzów przyniosły wiele emocji. Zdecydowanie najlepszym meczem kolejki był pojedynek Paris Saint-Germain HB z Barcą Lassą, w którym lepsi okazali się mistrzowie Hiszpanii.
Aneta Szypnicka
Aneta Szypnicka
Luka Cindrić PAP/EPA / YOAN VALAT / Na zdjęciu: Luka Cindrić

Takie spotkania są ozdobą rozgrywek. Reklamą piłki ręcznej. Stoją na kosmicznym poziome i nie brakuje w nich niczego. Przez sześćdziesiąt minut gry trudno oderwać się od ekranu telewizora i można szczerze zazdrościć wszystkim, którzy mają okazję podziwiać wspaniałe akcje i fenomenalnych zawodników z poziomu trybun. 

Szczypiorniści z Paryża i Barcelony stworzyli niesamowite widowisko. Od początku narzucili bardzo szybkie tempo gry. Wiadomo było, że wygra ten, kto wzniesie się na wyżyny swoich umiejętności, więc wszyscy sięgnęli do arsenału swoich najlepszych zagrywek. 

Czytaj też: THW Kiel odwróciło losy meczu, Sporting w barażach

Dobrze rozpoczął mecz Rodrigo Corrales, świetnie w ataku spisywał się Sander Sagosen i gospodarze zdołali zbudować przewagę trzech trafień. Katalończycy nic sobie z tej różnicy jednak na robili, do gry włączył się Aron Palmarsson i przewaga szybko została zminimalizowana. Starcie toczyło się w iście koszykarskim tempie, więc na nudę z pewnością nikt nie mógł narzekać.

ZOBACZ WIDEO Karol Bielecki: Sport to ciągła presja i pogoń za wynikiem

W końcówce pierwszej połowy znów na nieznaczne prowadzenie wysunęli się paryżanie, ale drugą część meczu od mocnego uderzenia rozpoczęli przyjezdni. Tym, razem do szczypiorniści z Barcelony odskoczyli na trzy trafienia, ale i oni nie cieszyli się zbyt długo. Wystarczyło zaledwie dziesięć sekund - dwie bramki Nikoli Karabaticia i jedna Nahi i znów na tablicy wyników widniał remis.

Od tego momentu oba zespoły poszły na prawdziwą wymianę ciosów, a na boisku aż iskrzyło od emocji. Nerwową końcówkę zdecydowanie lepiej rozegrali Hiszpanie, to oni rzucili trzy bramki z rzędu i cieszyli się z niezwykle ważnego zwycięstwa. 

Gracze PSG przegrali na własnym parkiecie pierwszy raz od pięciu lat i przerwali serię czterdziestu dwóch spotkań bez porażki. Kamil Syprzak zakończył mecz z dwoma trafieniami. 

Czytaj też: Trudna przeprawa mistrzów Polski

Emocjonująco było też we Flensburgu, gdzie nieoczekiwanie miejscowi ulegli Aalborgowi. Duńczycy w tym sezonie pokonali już Wikingów na własnym parkiecie, ale niewielu spodziewało się, że będą w stanie powtórzyć ten wynik na trudnym terenie rywali. Nie tylko znów wygrali, ale trzeba im oddać, że zdecydowanie byli lepsi. W 24. minucie meczu prowadzili już pięcioma trafieniami i w pełni dyktowali warunki gry. 

Na początku drugiej połowy gospodarzom udało się doprowadzić do wyrównania, ale Duńczycy się nie ugięli, przetrwali trudniejszy moment i po chwili znów prowadzili pięcioma bramkami. Ostatecznie gracze z Aalborga zwyciężyli 32:29, dwie bramki dla ekipy z Flensburga zdobył Michał Jurecki.

W trzecim spotkaniu grupy A Elverum Handball nie dało żadnych szans Celje Pivovarnej Lasko. Norwegowie urządzili sobie prawdziwy festiwal rzutów, a Słoweńcom bardzo trudno było przeciwstawić się rozpędzonym gospodarzom. To pierwsze zwycięstwo zespołu z Elverum w tej edycji Ligi Mistrzów. 

Liga Mistrzów, 10. kolejka:

Paris Saint-Germain HB - FC Barca Lassa 32:35 (17:16)
Najwięcej bramek: dla PSG - Sander Sagosen 8, Nikola Karabatić, Mikkel Hansen - po 6, Gudjon Valur Sigurdsson 4, [...], Kamil Syprzak 2; dla Barcy - Aaron Palmarsson, Luka Cindrić - po 6, Dika Mem 5, Aitor Arino 4.

SG Flensburg-Handewitt - Aalborg Handbold 29:32 (15:18)
Najwięcej bramek: dla Flensburga - Goeran Johannessen 5, Simon Jeppsson, Anders Zachariassen - po 4, [...], Michał Jurecki 2; dla Aalborga - Henrik Mollgaard 7, Janus Smarason 7, Sebastian Barthold 7, Mads Christiansen 5.

Elverum Handball - Celje Pivovarna Lasko 37:26 (21:13)
Najwięcej bramek: dla Elverum - Lukas Sandell, Sigvaldi Gudjonsson, Magnus Fredriksen, Alexandre Blonz - po 6, Endre Langaas 4; dla Celje - Kristjan Horzen 5, Jan Grebenc 4, Gal Marguc, Josip Sarac, Tim Kodrin, Vid Pteko - po 3.

Czy FC Barca Lassa wygra w tym roku Ligę Mistrzów?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Ręczną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (4):

  • edzio561 Zgłoś komentarz
    preciez syprzak gra w barcelonie
    • unabomber Zgłoś komentarz
      Bardzo ciekawy wynik spotkania pod względem statystyk, jeżeli wierzyć to było bodajże PSG - Barca: atak 71% do 60% , skuteczność w bramce 35% do 17% !! A i tak Barca wygrała, czemu?
      Czytaj całość
      Oddali prawie 20 rzutów na bramkę rywala więcej. Ale... ja z tym stawianiem jej na pierwszym miejscu w całych rozgrywkach CL bym jeszcze poczekał. Nie mówię, że tak nie może być albo i nie będzie w ostatecznym rozrachunku, ale dzisiaj gdyby był Remili na takim swoim optymalnym poziomie to uważam, że PSG by jednak wygrało. A czemu uważam żeby jeszcze tonować nastroje? Bo w tej grupie tak na prawdę nie było spotkań żeby ich zweryfikować. PSG w Barcelonie bez Hansena i Sagosena, Flensburg dostający 2x oklep od Aalborga, sam Aalborg, na którego nikt nie stawiał, Zagrzeb, Celje czy Elverum. No a od Picku dostali klapsa, co prawda było to pierwsze spotkanie i może chociażby współpraca Cindrica z resztą drużyny nie wyglądała tak jak powinna.
      • hbll Zgłoś komentarz
        Barcelona wygrała w Paryżu i potwierdziła, że ten sezon ma jednego faworyta (inna sprawa, że faworyci raczej na końcu i tak nie podnoszą trofeum CL). Ale oglądając mecz nie mam
        Czytaj całość
        przekonania, że Barcelona ma większy potencjał niż PSG. Katalończycy są po prostu najlepiej zorganizowaną drużyną Europy. Grają nowocześnie, bardzo szybko, a gracze na odpowiednim poziomie robią małą błędów. Paryż mógł ten mecz wygrać, ale francuzi grają piłę ręczną wolniejszą, bardziej siłową. A o porażce zadecydowały niestety ostatnie minuty, kiedy to Sagosen miał 2 straty chyba pod rząd a Syprzak oddał rzut kozłem ponad bramką. Szkoda, bo obaj wcześniej wyglądali dobrze, Sagosen nawet świetnie, tyle tylko że chyba zeszło z niego powietrze. Myślę, że jeśli te zespoły spotkają się w 1/2 albo w samym finale, to Barcelona tak długo będzie wygrywała, jak długo PSG nie zatrzyma tej jej wysokiej intensywności gry. Rzucić 35 bramek w Paryżu to jest wyczyn, a po 10 meczach mieć średnio w ataku 35,6 bramki to już wyznaczanie nowych standardów w piłce ręcznej. Wygląda więc na to, że chyba osoba Xaviego Pasquala jest tym faktorem, który robi różnicę.
        • Miasto mistrzów - Kielce Zgłoś komentarz
          Sigvaldi Gudjonsson 6 bramek. Szybkość, nadgarstek... atutami tego sympatycznego zawodnika, nie będzie widać dużej różnicy po Blażu. Oglądnąłem jego występ i mogę powiedzieć, że
          Czytaj całość
          wyszkolenie na odpowiednim poziomie, aby reprezentować VIVE.
          Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
          ×
          Sport na ×