Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Pjongczang 2018. Doczekaliśmy się! Kamil Stoch po raz trzeci mistrzem olimpijskim!

Na taki konkurs czekaliśmy. Na dużej skoczni w Pjongczangu Kamil Stoch obronił tytuł i po raz trzeci w karierze został mistrzem olimpijskim! Srebro wywalczył Niemiec Andreas Wellinger, a brąz Norweg Robert Johansson. 10. był Dawid Kubacki.
Szymon Łożyński
Szymon Łożyński
Na zdjęciu od lewej: Andreas Wellinger, Kamil Stoch oraz Robert Johansson PAP/EPA / DIEGO AZUBEL / Na zdjęciu od lewej: Andreas Wellinger, Kamil Stoch oraz Robert Johansson

Sobotni indywidualne zmagania na igrzyskach w Pjongczangu miały przynieść dla  Biało-Czerwonych pierwszy medal. Oczy miliony kibiców były zwrócone na polskich skoczków, a zwłaszcza Kamila Stocha

Oprócz 30-latka z Zębu w zawodach wystartowali także Dawid Kubacki, Stefan Hula i Maciej Kot. Biorąc pod uwagę wyniki treningów i kwalifikacji, największe szanse na medal miał Stoch, który niemal po każdym swoim skoku na dużym obiekcie w Pjongczangu był w ścisłej czołówce. 

Faworytów do medali było jednak wielu. Oprócz Stocha zaliczano do nich Norwegów Roberta Johanssona, Johanna Andre Forfanga i Daniela Andre Tandego oraz Niemców Andreasa Wellingera (mistrza olimpijskiego ze skoczni normalnej) i Richarda Freitaga. Niespodziankę mogli sprawić Austriak Michael Hayboeck oraz nowy rekordzista skoczni po piątkowych kwalifikacjach Ryoyu Kobayashi.

Jeszcze przed rozpoczęciem zawodów wszyscy marzyli o tym, by w sobotni wieczór w Pjongczangu nie wiało. To pozwoliłoby wyłonić medalistów olimpijskich na dużej skoczni w sprawiedliwej rywalizacji. Zgodnie z prognozami meteorologów pogoda sprawiła miłą niespodziankę. Warunki były takie jakie wymarzyli sobie zawodnicy i ich kibice - tylko lekki wiatr.

W serii próbnej, poprzedzającej główne zawody, najlepiej wypadł Forfang. Norweg skoczył 139 metrów. Na 2. miejscu sklasyfikowano Freitaga, a na 3. pozycji Kamila Stocha. W czołowej dziesiątce treningu, na 9. pozycji, był Dawid Kubacki.

ZOBACZ WIDEO: Niepokój przed konkursem drużynowym "Boję się, że z Norwegami i Niemcami nie wygramy"


Pierwsza seria, rozgrywana w bardzo dobrych warunkach wietrznych, przyniosła znakomite rezultaty. Na półmetku zawodów o krok od trzeciego złotego medalu w swojej karierze był Kamil Stoch.

Lider Pucharu Świata, przy lekkich podmuchach w plecy i z niższej belki startowej, oddał znakomity skok! W kapitalnym stylu (58,5 punktu od sędziów) uzyskał 135 metrów i przy jego nazwisku wyświetlił się numer 1, oznaczający pozycję lidera.

Drugiego Michaela Hayboecka (140 metrów, ale z wyższej belki i przy lekkim wietrze pod narty) Stoch wyprzedzał o 3,4 punktu. Czołową trójkę zamykał Andreas Wellinger ze stratą 4,6 "oczka" do lidera.

W walce o podium liczył się również Dawid Kubacki! W pierwszej serii nowotarżanin skoczył 134,5 metra. Taka odległość pozwoliła mu zajmować 5. lokatę ze stratą zaledwie 0,9 punktu do czwartego Norwega Roberta Johanssona i 1,4 punktu do trzeciego Wellingera. 

Do finału awansowali również 12. Stefan Hula i 17. Maciej Kot. W premierowej kolejce upadł po wylądowaniu Davide Bresadola. Podopiecznemu Łukasza Kruczka nie stało się jednak nic poważnego. Włoch zakończył zmagania na 47. miejscu.

W drugiej serii warunki nie były już tak idealne. Gdy na górze skoczni pozostało około dziesięciu skoczków pojawiły się mocniejsze podmuchy w plecy. Co gorsza zdarzał się również mocniejszy wiatr pod narty. Właśnie w takich warunkach świetny skok oddał Wellinger, który pofrunął na 142. metr

Gdy na belce startowej zasiadł Stoch wiatru pod narty już nie było. Mimo to polski mistrz stanął na wysokości zadania. Skoczył 136,5 metra, co przy wysokich notach i dodatnich punktach w zupełności wystarczyło do obronienia prowadzenia i wywalczenia trzeciego złota olimpijskiego w karierze! Srebro osiągnął Andreas Wellinger.

Brązowy krążek, podobnie jak na skoczni normalnej, wywalczył Robert Johansson, który skokiem na 134,5 metra skutecznie zaatakował podium z 4. lokaty. Tuż za najlepszą trójką zawody zakończył Daniel Andre Tande. Na półmetku był dopiero 15., ale w finale oddał fenomenalną próbę na 138,5 metra i brązowy krążek przegrał zaledwie o 2,2 punktu. 

W finale z mocniejszym wiatrem w plecy nie poradzili się wicelider po pierwszej serii Hayboeck i piąty skoczek Dawid Kubacki. Austriak skoczył 131 metrów i ostatecznie był szósty. Z kolei nowotarżanin po próbie na 126. metr zamknął czołową dziesiątkę (ex aequo ze Słoweńcem Peterem Prevcem i rekordzistą obiektu Ryoyu Kobayashim). 

W drugich skokach nie zabłysnęli także Stefan Hula i Maciej Kot. Pierwszy z wymienionych zakończył zmagania na 15. pozycji. Z kolei zakopiańczyk był 19. 

Sobotni konkurs w Pjongczangu to nie koniec emocji ze skokami na igrzyskach olimpijskich. Już w poniedziałek (o 13:30 czasu polskiego) rozpocznie się konkurs drużynowy, w którym Biało-Czerwoni mają realną szansę na medal. 

Wyniki konkursu indywidualnego na dużej skoczni:

Miejsce Zawodnik Kraj Odległości Łączna nota
1. Kamil Stoch Polska 135/136,5 285,7
2. Andreas Wellinger Niemcy 135,5/142 282,3
3. Robert Johansson Norwegia 137,5/134,5 275,3
4. Daniel Andre Tande Norwegia 131/138,5 273,1
5. Johann Andre Forfang Norwegia 133/134,5 271,6
6. Michael Hayboeck Austria 140/131 267,7
7. Karl Geiger Niemcy 132/137,5 267,6
8. Andreas Stjernen Norwegia 134,5/131,5 267,3
9. Richard Freitag Niemcy 130/127,5 260
10. Dawid Kubacki Polska 134,5/126 258
10. Ryoyu Kobayashi Japonia 135,5/128 258
10. Peter Prevc Słowenia 134/127,5 258
15. Stefan Hula Polska 132/129,5 253,4
19. Maciej Kot Polska 128,5/129,5 244,6

Czy polscy skoczkowie zdobędą medal w rywalizacji drużynowej na IO w Pjongczangu?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub SportoweFakty na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (69):

  • mafRK Zgłoś komentarz
    Gratulacje. Świetny sukces
    • marcela.maz Zgłoś komentarz
      on jest niesamowity ! 30 lat, legenda sportu. a jeszcze wiele może wygrać..
      • Witold Kot Zgłoś komentarz
        Czym tu się zachwycać? Są dziesiątki innych dyscyplin sportowych, w których Polacy zdobywają medale mistrzostw świata, a których telewizja polska nie pokazuje. Ich nikt nie zna i nie
        Czytaj całość
        nagradza. A z tych kilku latających cherubinków, telewizja zrobiła bohaterów. W innych krajach takich jak Słowenia, Włochy, Rosja, Finlandia czy nawet Norwegia, ludzie nie znają swoich skoczków narciarskich, bo nikogo to nie interesuje. Tylko w Polsce jakiś wariat stworzył kult latających miernot, po 60 kilo każdy i wtłacza Polakom, że to jacyś sportowcy. Justyna Kowalczyk jest silniejsza fizycznie od tych wszystkich cherubinów razem wziętych. Kim oni są w porównaniu do maratończyków, długodystansowców, kajakarzy, bokserów, karateków, piłkarzy, wioślarzy, itp. których tętno podczas treningów czy walki dochodzi do 200. uderzeń na minutę? Jaki rodzaj wysiłku sportowego oni znają? Pompuje się celebrytów, mówiąc, że to jacyś sportowcy. Śmiechu warte.
        • Rylszczak Zgłoś komentarz
          Zrobił to !!
          • Rozpierdek Zgłoś komentarz
            @julsonka napisała: "brawa dla Wellingera !!! medal zasłużony !!! szkoda ze nie złoto :(" Spokojnie....może go jeszcze sobie przemalować na "złoto"...Ale nie wszystko złoto co się
            Czytaj całość
            świeci,...jak mówi stare, prawdziwe przysłowie...Dlatego brawo KAMIL!!!
            • Andreas Hendzel Zgłoś komentarz
              Cóż , Kamil zasłużył na najwyższe uznanie i tytuł polaka roku . Niech mu wpłacą nawet miliona nagrody bo wart jest tej nagrody.
              • kibic Polski Zgłoś komentarz
                Zwycięstwo w TCS i przy okazji historyczny wynik z czterema zwycięstwami na koncie. Medal na MŚ w lotach indywidualnie i pierwszy w historii w drużynówce. Lider Pucharu Świata i teraz
                Czytaj całość
                jeszcze Mistrz Olimpijski! Wielka klasa Kamila Stocha!
                • kibic Polski Zgłoś komentarz
                  Wreszcie mamy to upragnione złoto, które w tak dobrym dla Kamila sezonie po prostu mu się należało. Panowie a teraz drużynówka. Kamil tym medalem obniżył presję ciążącą na całym
                  Czytaj całość
                  zespole. Medal w skokach już mamy i to złoty. Teraz można już cieszyć się skakaniem i walczyć o drużynowy sukces reprezentacji Polski!
                  • ręczny Zgłoś komentarz
                    Trzecie złoto IO zdobyte dla Polski przez Kamila Stocha. Wielki szacunek dla tego wielkiego skoczka. Tak się przechodzi do historii choć jego kariera wciąż trwa więc może jeszcze jakieś
                    Czytaj całość
                    medale do swojej kolekcji dołożyć. Gratulacje i wielkie brawa.
                    • ja33 Zgłoś komentarz
                      z zestawienia wynikow można tylko jedno powiedzieć,,nie dość ,że po raz kolejny w ciula zrobili Hule..i nie chodzi tylko o widoczne punkty ale i o decyzje kiedy nagler Huli skraca się
                      Czytaj całość
                      rozbieg i nie po to by osiągnął lepszy wynik(patyrz rozkład predkosci wiatru) ale po to by zmniejszyć jego prędkośc na progu by nie mogl odlecieć..to jest chamowa jakiej dotad nie widziałem ,,strosowana wobec tego gościa(nie pierwszy raz)W dwóch bardzo przyzwoitych skokach nwet przycinano ocenę techniczną.Prosze popatrzę i znbale4zcx odpowiedz ,,dlaczego Freitag jest przed Hulą???Na koniec gdyby Stoch zrobil taki numerek jak Johansonn (proszę popaterzec jak wyglądala jazda Johanopsna zaraz po skoku to Stoch nie mialby medalu..Tam siedza chyba klusownicy nie sędziowie
                      • julsonka Zgłoś komentarz
                        brawa dla Wellingera !!! medal zasłużony !!! szkoda ze nie złoto :(
                        • Miasto mistrzów - Kielce Zgłoś komentarz
                          Wielki Kamil Stoch wytrzymał presję.Na takie wyczyny stać tylko najlepszych.Jednak forma mu nie uciekła i dalej jest wysoka.Pierwszy konkurs trochę pechowy,a dzisiaj Norwegowie już nie
                          Czytaj całość
                          tacy mocni kiedy wiatr był w miarę normalny. To już 3 złoty medal Kamila i teraz czekamy na drużynówkę,a tam nie bardzo kto ma nas zepchnąć z podium,bo Austriacy,Japończycy i Słoweńcy skaczą słabo.
                          • ksolar Zgłoś komentarz
                            Teraz komputer pomógł Stochowi,bo odleglosciowo tego nie wygrał.Dalej powtarzam ze te przeliczniki to sobie mozna o kant d.. rozbic.Powinnismy miec 2x srebro.Natomiast Andreas Wellinger 2x
                            Czytaj całość
                            złoto.Mamy zabawy w dodawanie/odejmowanie a nie skoki. Będzie jeszcze jeden medal,nie ma drużyny która mogłaby naszych strącić z podium.Norwegowie będą raczej ciężcy do złapania,Niemców mozemy wyprzedzic,Eisenbichler slabo sobie radzi,Freitagowy bardzo faluje. PS.No i te noty dla Hayboecka w pierwszym skoku to jakiś żart.Facet ładuje 140m w ładnym stylu a dostaje po 55,5 pkt.Z kolei Stoch skacząc 135m po 57pky
                            Zobacz więcej komentarzy (56)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×