WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Serena Williams - gwiazda igrzysk w Rio 2016

Cztery lata temu w Londynie Serena Williams wyjątkowo szybko rozstrzygnęła na swoją korzyść finałowy mecz turnieju olimpijskiego kobiet. W Rio de Janeiro Amerykanka będzie broniła tytułu mistrzowskiego.
Daniel Ludwiński
Daniel Ludwiński
PAP/EPA / GERRY PENNY

Kariera Sereny Williams obfituje we wszelkiego rodzaju trofea, których pełne wymienienie zajęłoby bardzo dużo miejsca. Amerykanka wraz ze swoją siostrą, Venus, jeszcze w latach dziewięćdziesiątych dołączyła do światowej czołówki i nieprzerwanie pozostaje nie tylko jedną z najlepszych zawodniczek, ale jednocześnie jest jednym z symboli kobiecego sportu, postacią doskonale rozpoznawalną i powszechnie znaną nawet dla tych kibiców, którzy nie są wielkimi zwolennikami tenisa.

O klasie Williams świadczą najlepiej jej wyniki wielkoszlemowe - czerwcowy triumf na Wimlbedonie był jej dwudziestym drugim zwycięstwem w jednej z czterech największych tenisowych imprez świata. Co ważne jednak, liczba ta obejmuje tylko wygrane turnieje singlowe, a Serena wspólnie z siostrą czternaście razy zwyciężała w Wielkim Szlemie także w grze podwójnej.

Olimpijskim debiutem Amerykanki był start w Sydney w 2000 roku. Już wtedy jako dziewiętnastolatka po raz pierwszy zdobyła złoty medal grając w deblu razem ze wspomnianą Venus. Czas pokazał, że siostry były najlepsze w grze podwójnej także w Pekinie oraz Londynie. Właśnie w Wielkiej Brytanii Serena Williams triumfowała również w singlu, gdzie zmierzyła się z Marii Szarapową.

Finałowy pojedynek turnieju gry pojedynczej zapowiadał się ekscytująco, ale rozczarował tych wszystkich, którzy spodziewali się zaciętego widowiska. Rosjanka nie miała nic do powiedzenia w starciu z Williams. Finał potrwał bardzo krótko - Amerykanka zmiotła rywalkę z kortu i w dwóch setach oddała jej zaledwie jednego gema!

W Rio de Janeiro obrończyni tytułu mistrzowskiego znów wyjdzie na kort. Jak sama deklaruje, do startu w żadnym razie nie zniechęcił jej Zika - Williams zadeklarowała za to, że zasmuciły ją rezygnacje wielu tenisowych sław, których w Brazylii zabraknie, niekiedy właśnie z uwagi na strach przed wirusem. Amerykanka nie kryje, że liczy na kolejne złote medale, zarówno w grze pojedynczej, jak i w deblu, gdzie ponownie zagra wspólnie z siostrą.

ZOBACZ WIDEO Konrad Bukowiecki: Stres? Liczę, że w Rio nie będzie takich dziwnych akcji (źródło TVP)



Polecamy:
2018 PZM Warsaw FIM Speedway Grand Prix of Poland - KUP BILETY >>>




Czy Serena Williams ponownie wywalczy dwa złote medale olimpijskie?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub SportoweFakty na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (3):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • stanzuk 0
    Raczej za dużo bredzi.
    gatto Idź się napij, chłopaku, za dużo filozofujesz ;)
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • gatto 0
    Idź się napij, chłopaku, za dużo filozofujesz ;)
    Radagtor Williams tytułu mistrzowskiego nie będzie bronić, gra na olimpiadzie nie jest elementem rozgrywek WTA czy ITF! Olimpiada z komercyjnym systemem organizacji tenisowych nie ma nic wspólnego. Olimpiada to uświęcona tradycją idea, która co cztery lata ma przypominać ludziom, że sport jest jednym z filarów światowego pokoju i pomostem łączącym kultury i cywilizacje. Przypomina o tym także tenisistom, a ci którzy wymyślają byle jakie alibi by od tej Imprezy się wymigać dają dowód, że ze sportem niewiele mają wspólnego. W swoim CV wpisują zawód tenisista i na tej roli kończy się ich życiowa aktywność. A jeśli nawet myślą o sobie jako o sportowcach, to tak samo jak celebryci myślący o sobie jako o artystach.
    [ pokaż odpowiedzi ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Radagtor 2
    Williams tytułu mistrzowskiego nie będzie bronić, gra na olimpiadzie nie jest elementem rozgrywek WTA czy ITF! Olimpiada z komercyjnym systemem organizacji tenisowych nie ma nic wspólnego. Olimpiada to uświęcona tradycją idea, która co cztery lata ma przypominać ludziom, że sport jest jednym z filarów światowego pokoju i pomostem łączącym kultury i cywilizacje. Przypomina o tym także tenisistom, a ci którzy wymyślają byle jakie alibi by od tej Imprezy się wymigać dają dowód, że ze sportem niewiele mają wspólnego. W swoim CV wpisują zawód tenisista i na tej roli kończy się ich życiowa aktywność. A jeśli nawet myślą o sobie jako o sportowcach, to tak samo jak celebryci myślący o sobie jako o artystach.
    [ 2 komentarze w tej dyskusji ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (3)
Pokaż więcej komentarzy (3)
Pokaż więcej komentarzy (3)