WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

MŚ 2014: Finów uratowały zmiany w składzie... i kibice

Wracający po 32 latach na siatkarski mundial reprezentanci Finlandii przegrywali wyraźnie z kadrą Kuby, by po dwóch setach odwrócić losy spotkania i odnieść historyczne zwycięstwo.
Michał Kaczmarczyk
Michał Kaczmarczyk

Jednym z bohaterów spotkania był prawoskrzydłowy Oli-Pekka Ojansivu, który zmienił kiepsko spisującego się w starciu z Kubą Urpo Sivulę i odmienił nie tylko mecz, ale i styl gry swojej ekipy. 27-letni siatkarz wielokrotnie zaskakiwał rywali swoją techniką i nieszablonowymi sposobami na zdobycie punktu, przez co Kubańczycy wielokrotnie czuli się bezradni wobec jego ataków. - Pierwsze dwa sety były naprawdę złe w naszym wykonaniu. Byliśmy niezwykle zdenerwowani, w końcu był to nasz pierwszy od dawna występ na mistrzostwach świata. Nie graliśmy ani trochę tak, jak powinniśmy i jak potrafimy. Po przerwie wyszliśmy na parkiet silniejsi, po dokonaniu zmian zaczęliśmy grać na swoim normalnym poziomie - stwierdził zdobywca 23 punktów i jeden z bohaterów spotkania. Poza tym doskonale spisał się rozgrywający Eemi Tervaportti, który w kluczowych momentach setów zaskakiwał kubańskich blokujących.

- To naprawdę wspaniałe, że tylu kibiców wspiera nas na tym turnieju. Przecież nie jesteśmy jednym z jego faworytów, właściwie nikt od nas nie oczekuje jakiegokolwiek dobrego rezultatu, a i tak możemy liczyć na wsparcie naszych rodaków. Czy zainteresowanie siatkówką w Finlandii jest duże? Mam wrażenie, że teraz więcej ludzi interesuje się... koszykówką, ale być może uda nam się to zmienić - przyznał szczerze Ojansivu na pytanie o najliczniejszą na tym turnieju grupę fanów z zagranicy, czyli własnie Finów, którzy stawili się w Katowicach w liczbie blisko trzech tysięcy.

Radość Finów po zwycięstwie była ogromna Radość Finów po zwycięstwie była ogromna
Niezwykle szczęśliwy po spotkaniu był także Antti Siltala, kapitan kadry Suomi. - Zagraliśmy wielki mecz i zwyciężyliśmy mimo trudności, cieszę się, że udało nam się rozwiązać nasze problemy, które pojawiły się w trakcie spotkania. Być może to stres związany z debiutem spowodował, że zaczęliśmy nie najlepiej, ale w takich sytuacjach już wychodziliśmy z opresji i to się znów stało. Nasi fani? Po prostu nas dzisiaj uratowali! (śmiech) Takie wsparcie daje zawsze wiele pewności siebie - mówił uśmiechnięty od ucha do ucha przyjmujący.

Przyczyny słabszej postawy w dwóch pierwszych setach i powrotu z dalekiej w podróży zdiagnozował Tuomas Sammelvuo, trener Finów, po którym widać było, że okrzepł jako szkoleniowiec po dwóch latach prowadzenia swojej rodzimej reprezentacji. - Byliśmy niecierpliwi w grze w ataku, postawiliśmy tylko na siłę, a w starciu z takimi rywalami taka taktyka jest skazana na porażkę. Na szczęście zaczęliśmy grać mądrzej, wykorzystywać technikę i zmieniać kierunki ataku, a nie tylko bić jak najmocniej. To była doskonała praca całej drużyny i sztabu; wydarzyła się wspaniała historia, która doda nam skrzydeł - podsumował. 

MŚ, gr. B: Finowie z piekła do nieba - relacja z meczu Finlandia - Kuba

Polub Siatkówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (2):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • art87 0
    Amerykanie powtórzą wyczyn Finów ? Maja okazję -własnie PRZEGRALI dwa sety z Iranem :shock:
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • stary kibic 0
    A ja pamiętam kibiców fińskich z Bydgoszczy w Łuczniczce (i przed Łuczniczką, i nad Brdą - LŚ 2009) jacy wspaniali ludzie przy wspólnej piwnej integracji. Oczywiście wymienialiśmy później fotki, choć jeszcze FB mocno nie funkcjonował..
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (2)
Pokaż więcej komentarzy (2)
Pokaż więcej komentarzy (2)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×