Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

MŚ, gr. C: Pięciosetowy spektakl w Ergo Arenie - relacja z meczu Rosja - Bułgaria

Ostatnie spotkanie grupy C zgodnie z zapowiedziami okazało się niesamowitym widowiskiem. Rosjanie wygrali niedzielną wojnę nerwów 3:2 i zakończyli zmagania w grupie C na pierwszym miejscu.
Karolina Biesik
Karolina Biesik

Od samego początku mistrzostw świata, ostatni mecz rozgrywany w Gdańsku zapowiadany był jako największy hit grupy C. Pojedynek Rosjan z Bułgarami przyciągnął do Ergo Areny komplet widzów. Kibice liczyli na długie, zacięte spotkanie. - Nasza obecna gra nie wystarczy w kolejnej rundzie, dlatego mam nadzieję, że mecz z Rosją pozwoli nam się rozegrać i zaprezentować lepszy poziom - mówił przed meczem z Rosją, libero Junaków, Teodor Salparow.


Kibice w Ergo Arenie od pierwszych piłek stworzyli "gorącą" atmosferę, która napędzała oba zespoły. Mecz rozpoczął się od udanej kiwki Todora Skrimowa, który zastąpił w wyjściowym składzie nierówno spisującego się na mundialu Teodora Aleksiewa. Jeszcze przed pierwszą przerwą techniczną Bułgarzy dwukrotnie zdołali zatrzymać blokiem Aleksieja Spiridonowa. Na początku seta jak w transie grał natomiast atakujący reprezentacji Bułgarii, Cwetan Sokołow. Przy stanie 11:9 dla podopiecznych Plamena Konstantinowa, kontuzji doznał Wiktor Josifow, który opuścił boisko. Zastąpił go Danaił Miluszew. 30-letni zawodnik bardzo dobrze wprowadził do gry. To właśnie jego punktowe zagrywki wyprowadziły Bułgarów na prowadzenie 18:15. Sbornej bardzo szybko udało się odrobić straty i już po chwili na tablicy widniał wynik 18:18. Końcówka seta należała jednak do Bułgarów, którzy ostatecznie zwyciężyli 25:20. Ostatni punkt w inauguracyjnej odsłonie zdobył Skrimow atakiem po bloku.
Bułgarzy wraz z Rosjanami stworzyli niesamowite widowisko w Ergo Arenie Bułgarzy wraz z Rosjanami stworzyli niesamowite widowisko w Ergo Arenie
Rosjanie podrażnieni przegraną w pierwszej odsłonie drugą partię rozpoczęli od mocnego uderzenia i szybko objęli prowadzenie 4:1. Prowadzenie Sbornej nie utrzymywało się zbyt długo. Miluszew podobnie jak w poprzedniej partii nie wstrzymywał ręki na zagrywce. To jego punktowe serwisy oraz atomowe ataki Skrimowa i Sokołowa wyprowadziły Bułgarów na czteropunktowe prowadzenie na drugiej przerwie technicznej. Bułgarzy w niedzielę prezentowali się o wiele lepiej niż w poprzednich potyczkach grupowych. Junaki na mecz z Rosją wyszli w pełni skoncentrowani i chcieli udowodnić, że będą się bić na "polskich" mistrzostwach o najwyższe cele. W drugiej połowie seta kibice zgromadzeni w Ergo Arenie byli świadkami niesamowitej wymiany ciosów. Zwycięsko wyszli z niej reprezentanci Bułgarii, którzy wygrali 25:23. W ostatniej akcji podopieczni trenera Konstantinowa popisali się potrójnym blokiem.

Początek trzeciej partii podobnie jak poprzednim secie należał do Rosjan. Dmitrij Muserski "rozbił" przyjęcie Bułagarów i wyprowadził swoją reprezentację na prowadzenie 7:4. Punktowe zagrywki dołożył również Savin co zmusiło trenera Konstantinowa do wykorzystania obu czasów w celu uspokojenia swoich podopiecznych. Szkoleniowiec ekipy z Bułgarii dokonał również kilku zmian personalnych jednak na niewiele to się zdało. Rosjanie z piłki na piłkę grali z coraz większym impetem. Na drugiej przerwie technicznej Sborna prowadziła 16:9. Bułgarzy w kolejnych akcjach wzięli się za odrabianie strat, ale nie udało im się ich odrobić całkowicie. Ostatecznie podopieczni Andrieja Woronkowa zwyciężyli w trzeciej odsłonie 25:20.

Początek czwartej odsłony był bardzo wyrównany. Obu zespołom przydarzyło się kilka błędów w polu serwisowym. Drużyny schodziły na pierwszą przerwę techniczną przy minimalnym prowadzeniu podopiecznych trenera Woronkowa (8:7). Gra punkt za punkt utrzymywała się do stanu 9:9. Wówczas Rosjanie włączyli wyższy bieg i wyszli na prowadzenie 14:11. Po chwili nastąpił jednak kolejny zwrot akcji i przy zagrywce Żekowa, Bułgarzy nie tylko odrobili straty, ale zdołali również wyjść na dwupunktowe prowadzenie (17:15). Sytuacja w końcówce czwartej partii zmieniała się na boisku jak w kalejdoskopie. Raz jedna, raz druga drużyna wychodziła na prowadzenie. Wojnę nerwów lepiej wytrzymali Rosjanie, którzy w niesamowitych okolicznościach podnieśli się po przegraniu dwóch pierwszych setów i doprowadzili do tie-breaka. Ostatnią piłkę czwartej odsłony skończył Pawłow.


Tie-break rozpoczął się od skutecznego ataku siatkarza Asseco Resovii Rzeszów, Penczewa. W piątym secie ponownie "odpaliła" zagrywka Rosjan. As Savina wyprowadził reprezentację naszych sąsiadów na prowadzenie 7:5. Bułgarzy chyba wciąż nie mogli uwierzyć, że zmarnowali prowadzenie 2:0 w setach i w tie-breaku mieli spore problemy z kończeniem akcji na skrzydłach. Dwukrotnie zablokowany został Sokołow. Rosjanie wygrali ostatnią partię niedzielnego spotkania 15:11 i tym samym pozostali niepokonaną drużyną w grupie C.

Rosja - Bułgaria 3:2 (20:25, 23:25, 25:20, 25:23, 15:11)

Rosja: Apalikow, Grankin, Pawłow, Spiridonow, Muserski, Ilinych, Ermakow (libero) oraz Wolwicz, Sawin, Moroz, Makarow

Bułgaria: Żekow, Skrimow, Josifow, Todorow, Penczew, Sokołow, Salparow (libero) oraz Miluszew, Aleksiew, Bożilow, Dimitrow, Gradinarow

Polub Siatkówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf.własna

Komentarze (3):

  • Szychta Zgłoś komentarz
    precz z ruskimi niech grają ze swoim carem
    • prins Zgłoś komentarz
      Swietny meczyk, az dziw ze nikt tego nie komentuje! To jest prawdziwa meska siatkowka - zero wstrzymywania reki, kalkulacji, czy wloskiego teatru. Fajnie sie ogladalo tak grajaca Bulgarie, ale
      Czytaj całość
      roznice zrobil Muserski. Ten czlowiek to mutant, skoordynowany lepiej niz ja przy 185 cm wzrostu, a przy tym mocny fizycznie i bardzo sprawny - on jest prawdziwym ewenementem. Kiedy tylko pojawial sie przy siatce, Rosja grala srodkiem. Poza tym Sokolov i Skrimov dali prawdziwy popis, kilka fajnych pilek dorzucil Penchev i zrobilo sie kapitalne meczysko. Bardzo malo bledow wlasnych w zagrywce jak na taki poziom serwisu. Naprawde dawno nie widzialem tak zacietego i ciekawego widowiska. Slabym punktem Rosji na pewno jest obrona - widac brak Verbova. Poza tym Rosjanie maja podobna sytuacje jak Polska z atakujacym - nie maja ogranego klasowego zmiennika i jak nie szlo Pawlovovi to robil sie problem. Swietna zmiana Sawina - jak dla mnie on powinien grac za Ilnycha w wyjsciowym skladzie.
      • Wuj Stefan Zgłoś komentarz
        Nie spodziewałem się ,że Polacy będą kibicować Bułgarom .Kibice z tego kraju nazywani zresztą w niektórych kręgach pastuchami stworzyli piekło naszym zawodnikom w Warnie i innych
        Czytaj całość
        miastach Bułgarii.Wycie ,wyzwiska, rzucanie przedmiotami na parkiet....A u nas -proszę bardzo kulturka,buczenie na Rusków,oklaski dla Bułgarów.Rozumiem Putin Putinem ,nie ma obowiązku kibicowania ruskim ,ale trochę to było żenujące...A sam mecz-super widowisko ,ja sam z resztą ekipy klaskałem po udanych akcjach których trochę przecież było.
        Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
        ×
        Sport na ×