Kolejny perfekcyjny mecz wicemistrza Polski

Zdjęcie okładkowe artykułu: WP SportoweFakty / Anna Klepaczko / Na zdjęciu: siatkarze Jastrzębskiego Węgla
WP SportoweFakty / Anna Klepaczko / Na zdjęciu: siatkarze Jastrzębskiego Węgla
zdjęcie autora artykułu

Nie ma mocnych na Jastrzębski Węgiel w PlusLidze. Podopieczni Marcelo Mendeza pokonali MKS Ślepsk Malow Suwałki bez straty seta.

MKS Ślepsk Malow Suwałki w starciu z Jastrzębskim Węglem od początku stał na straconej pozycji. Nikogo to jednak nie powinno dziwić, bowiem wicemistrz Polski ostatni raz przegrał w maju. Mimo, że gospodarze w tym sezonie prezentują się dobrze i walczą o grę w play-offach, to trudno było przypuszczać, że zapunktują w starciu z liderem tabeli PlusLigi.

Mimo przemeblowanego składu goście rozpoczęli mecz od mocnego uderzenia, głównie za sprawą Trevora Clevenot (3:0). O pierwszą przerwę w tym spotkaniu poprosił szkoleniowiec MKS-u, gdy Andreas Takvam został zatrzymany na środku przez Tomasza Fornala (4:9). Po dobrym fragmencie gry miejscowi złapali kontakt, sygnał do ataku dał Bartosz Filipiak. Jednak pojawiły się błędy w drużynie z Suwałk i sprawiły, że ponownie odskoczył wicemistrz Polski (15:11). Tej straty miejscowi już nie odrobili, przy pierwszej piłce setowej Jan Hadrava zepsuł zagrywkę, ale zrehabilitował się w kolejnej akcji dostając piłkę na skrzydło.

Po wyrównanym początku II partii goście odskoczyli po asie serwisowym Fornala (11:8). Był on nie do zatrzymania również w ataku, dzięki czemu wicemistrz Polski prowadził już 18:12. W końcówce przyjmujący dołożył kolejną punktową zagrywkę, a kropkę nad "i" postawił Jakub Macyra atakiem ze środka.

Pomyłki Hadravy napędziły rywali w trzecim secie, którzy po ataku Filipiaka prowadzili 8:3. Ich przewaga wzrosła po asie serwisowym Przemysława Smolińskiego (14:8), a zmuszony do przerwania gry był Marcelo Mendez. Przy prowadzeniu MKS-u 19:12 wydawało się, że jastrzębianie będą zmuszeni spisać na straty tą odsłonę meczu. Miejscowi zaczęli jednak mylić się w ataku, ale ich przewaga utrzymywała się na poziomie pięciu "oczek" (23:18). Świetne wejście zanotował Kamil Dębski, bo po jego punktowej zagrywce było już tylko 21:23. Następnie jednak trafił on w siatkę i gospodarze stanęli przed szansą zamknięcia tej partii. Kropki nad "i" nie zdołali postawić Dominik Depowski, którego zatrzymał Eemi Tervaportti oraz Filipiak, a po skutecznej kontrze Fornala mieliśmy remis, który oznaczał grę na przewagi.

Momentalnie asa serwisowego posłał Stephen Boyer, ale pierwszą piłkę meczową miejscowi obronili za sprawą skutecznego ataku Filipiaka. Tego nie powtórzył Depowski, piłkę na zakończenie tego spotkania otrzymał francuski atakujący, a ten się nie pomylił.

MKS Ślepsk Malow Suwałki - Jastrzębski Węgiel 0:3 (22:25, 17:25, 25:27)

MKS: Sanchez, Filipiak, Kujundzić, Halaba, Sapiński, Takvam, Czunkiewicz (libero) oraz Magnuszewski

JW: Toniutti, Hadrava, Clevenot, Fornal, Dryja, Macyra, Popiwczak (libero) oraz Boyer

MVP: Trevor Clevenot (Jastrzębski Węgiel)

Przeczytaj także: Beniaminek pozbawiony złudzeń w Gdańsku Czarna seria drużyny Grajber trwa. Polskie starcie w Serie A dla Wołosz

ZOBACZ WIDEO: Hit sieci. Siedział na trybunach, wziął piłkę i zrobił to

Źródło artykułu: WP SportoweFakty
Czy Jastrzębski Węgiel wygra fazę zasadniczą PlusLigi?
Tak
Nie
Zagłosuj, aby zobaczyć wyniki
Trwa ładowanie...
Komentarze (0)