Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Nie radziłyśmy sobie z zagrywką - komentarze po spotkaniu PTPS Piła - Gedania Żukowo

PTPS był faworytem spotkania i nie zawiódł. Bez najmniejszych problemów wygrał 3:0 z Gedanią Żukowo i został pierwszym liderem po trzech rozegranych meczach. Po meczu radości z trzech punktów nie ukrywał trener Wojciech Lalek, a Grzegorz Wróbel szukał przyczyn porażki.
 MK
MK

Wojciech Lalek (trener PTPS-u Piła): Cieszę, że w swoim debiucie i pierwszym naszym meczu w lidze zdobywamy komplet punktów. Było to zwycięstwo ważne przede wszystkim z psychologicznego punktu widzenia. Na pewno każda z dziewczyn, obojętnie czy gra w tej lidze już kilka sezonów, czy dopiero debiutuje w jakimś stopniu przeżywa ten pierwszy mecz. Zaczynamy już przygotowania do środowego meczu w Mielcem. Będzie to całkiem inne spotkanie od tych rozgrywanych w czasie przygotowań. Można powiedzieć, że będzie to wojna taktyczna pomiędzy tymi drużynami.

Grzegorz Wróbel (trener Gedanii Żukowo): Wiadomo jakim dysponujemy składem - musimy walczyć tym co mamy. W moim zespole jest wiele debiutantek na tym poziomie rozgrywek. Nie może zatem dziwić, że przegraliśmy z drużyną, który od wielu lat zdobywa medale i w tym roku ma również takie aspiracje. Na tak wysokiej porażkę mógł się złożyć także nasz późny przyjazd na mecz. Dotarliśmy dopiero dzisiaj i nie mieliśmy szansy potrenować na tej hali, która ma swoje specyficzne oświetlenie. Jestem przekonany, że w Pile przegrają zespoły lepsze od naszego.

Agnieszka Kosmatka (kapitan PTPS-u Piła): Dziewczyny z Gedanii zaskoczyły nas na początku spotkania swoją dobrą grą, podbijały wiele piłek w obronie. Potem górę wzięła nasza bardzo dobra zagrywka, a jej konsekwencją był nasz blok. Tymi elementami wygrałyśmy to spotkanie.

Justyna Sachmacińska (kapitan Gedanii Żukowo): Gratuluję zespołowi z Piły zwycięstwa. Przegrałyśmy ten mecz przede wszystkim przyjęciem. Nie radziłyśmy sobie z zagrywką pilanek. Uważam, że ten element zaważył na wyniku całego spotkania. Dodatkowo za bardzo chyba się spięłyśmy i przez to wiele elementów nam dodatkowo nie wychodziło.

Polub Siatkówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (1)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×