Wszystkie oczy zwrócone na Łódź. Przyjedzie gigant z Włoch

We wtorek (20 lutego) odbędą się spotkania w ramach Ligi Mistrzyń, Tauron Ligi i Tauron Pucharu Polski. Rywalizację w ćwierćfinale elitarnych rozgrywek rozpocznie ŁKS Commercecon Łódź, który będzie gościł włoską Vero Volley Monzę.

Jakub Fordon
Jakub Fordon
siatkarki ŁKS Commercecon Łódź WP SportoweFakty / Justyna Serafin / Na zdjęciu: siatkarki ŁKS Commercecon Łódź
W tym sezonie Ligi Mistrzyń udział wzięły trzy drużyny z Polski. Jednak do ćwierćfinału awans wywalczył tylko i wyłącznie ŁKS Commercecon Łódź, który po zaciętej rywalizacji w fazie grupowej ostatecznie zajął 1. miejsce. Już w niej zmagania w elitarnych rozgrywkach zakończyły Grot Budowlane Łódź, a PGE Rysice Rzeszów w 1/8 finału odprawił obrońca tytułu VakifBank Stambuł.

Tym samym honoru naszego kraju broni mistrz Polski. Jednak przed nim arcytrudne zadanie, bo w ćwierćfinale na łatwe zespoły praktycznie nie dało się trafić. W najlepszej sytuacji wydaje się być Fenerbahce Opet Stambuł Magdaleny Stysiak, które będzie rywalizować z niemieckim Allianz MTV Stuttgart. Z kolei ŁKS czeka batalia z Vero Volley Monzą.

Mówimy więc o wicemistrzu Włoch, który w tym sezonie zajmuje 2. miejsce w tabeli fazy zasadniczej. Nieosiągalne w Serie A jest Prosecco Doc Imoco Conegliano w składzie z Joanną Wołosz. Ekipę z Monzy doskonale zna Stysiak, która występowała tam w latach 2021-2023.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Nie uwierzysz. Sochan pokazał, co jadł przed meczem

Na papierze praktycznie nie ma argumentu, który przemawiałby za ŁKS-em w starciu z Vero Volley Monzą. To włoski zespół należy do czołówki w swoim kraju, jak i w Europie. Szczególnie po tym, jak ściągnął w swoje szeregi jedną z najlepszych atakujących na świecie, czyli Paolę Egonu.

Siatkarki z Łodzi obecnie znajdują się na zwycięskiej fali, ale cztery wygrane miały miejsce w spotkaniach ze zdecydowanie niżej notowanymi zespołami. Z kolei drużyna z Monzy w ostatnich meczach częściej przegrywa, ale z włoską czołówką. Sporą niespodzianką będzie, gdy przyjezdne nie zdominują rywalizacji w dwumeczu z polską ekipą.

Do hitowego starcia w pierwszych meczach ćwierćfinałowych Ligi Mistrzyń dojdzie w Turcji. Tam miejscowy VakifBank Stambuł podejmie Prosecco Doc Imoco Conegliano, które w tym sezonie jest niepokonane. Zespół Wołosz ma za sobą 33 zwycięstwa z rzędu, liczone od maja 2023 roku. Z kolei obrońca tytułu nie przegrał żadnego spotkania od momentu porażki w finale KMŚ, czyli 17 grudnia 2023.

Spokojnie zestawienie VakifBanku z Imoco możemy nazwać małym finałem. Szczególnie, że triumfator tego dwumeczu stanie się faworytem do końcowego triumfu w Lidze Mistrzyń. W lepszej formie wydaje się być mistrz Włoch, ale ten w poprzednim sezonie został ograny już w ćwierćfinale przez zespół ze Stambułu, a mianowicie Fenerbahce Opet. Teraz polska rozgrywająca i spółka postarają się, by do tego nie doszło.

W akcji we wtorek zobaczymy również wspomniane tureckie Fenerbahce, którego rywalem jest niemieckie MTV. Zarówno w Stuttgarcie, jak i w całym dwumeczu trudno przypuszczać, że zespół Stysiak miałby zanotować wpadkę.

Szczególnie, że to właśnie on jest liderem tureckiej ligi. Ma na swoim koncie tylko jedną porażkę, co z automatu powoduje, że jest w gronie faworytów do końcowego triumfu zarówno na własnym podwórku, jak i w Europie.

Jednak nie samą Ligą Mistrzyń żyje człowiek. Co prawda w naszym kraju we wtorek najciekawiej zapowiada się mecz w Łodzi, ale nie można zapominać o spotkaniach w ramach Tauron Ligi czy Tauron Pucharu Polski.

Na ligowym szczeblu dojdzie do pojedynku KGHM #VolleyWrocław z Energa MKS-em Kalisz. Oba zespoły sąsiadują ze sobą w tabeli, ale przyjezdne zbudowały przewagę ośmiu punktów. A to wszystko za sprawą dwóch ostatnich zwycięstw z drużynami z Tarnowa i Mielca.

Warto odnotować, że MKS zajmuje ostatnie miejsce, które gwarantuje występ w play-offach. Więc w przypadku, gdy we Wrocławiu odniesie zwycięstwo dowolnym stosunkiem, na trzy kolejki przed końcem fazy zasadniczej jasne będzie, kto zagra w fazie pucharowej.

Tym samym wrocławianki potrzebują jakiegokolwiek zwycięstwa, by przynajmniej przedłużyć szansę na wyprzedzenie zespołu z Kalisza. A biorąc pod uwagę, że ostatnią wygraną odniosły 14 grudnia 2023 roku, będzie im o to trudno.

O wielkie emocje trudno będzie w Tauron Pucharze Polski. W ćwierćfinale zmierzą się bowiem ekipy, które w Tauron Lidze znajdują się po przeciwnych biegunach. Otóż BKS BOSTIK ZGO Bielsko-Biała notuje znakomity sezon i po ostatnim zwycięstwie nad PGE Rysicami Rzeszów zajmuje 2. miejsce w tabeli. Z kolei wszystko wskazuje na to, że Grupa Azoty Akademia Tarnów zanotuje spadek.

Obecna forma obu ekip sprawia, że BKS będzie zdecydowanym faworytem rywalizacji z tarnowską akademią. I trzeba powiedzieć wprost, że tylko cud w Bielsku-Białej sprawi, że miejscowe nie awansują do półfinału.

Liga Mistrzyń, pierwsze mecze ćwierćfinałowe:

VakifBank Stambuł - Prosecco Doc Imoco Conegliano, godz. 17:30 (transmisja w Polsacie Sport News)

ŁKS Commercecon Łódź - Vero Volley Monza, godz. 18:00 (transmisja w Polsacie Sport)

Allianz MTV Stuttgart - Fenerbahce Opet Stambuł, godz. 19:00

Tauron Liga, 14. kolejka:

KGHM #VolleyWrocław - Energa MKS Kalisz, godz. 19:00 (transmisja w Polsacie Box Go)

Tauron Puchar Polski, ćwierćfinał:

BKS BOSTIK ZGO Bielsko-Biała - Grupa Azoty Akademia Tarnów, godz. 18:00 (transmisja w Polsacie Box Go)

Przeczytaj także: Wielki mecz Rysic w Pucharze Polski. Obrończynie trofeum na deskach

Marcin Gortat po raz pierwszy opowiada o pożegnaniu z tatą. "Kiedy ścisnął moją dłoń, prawie zgniótł mi kości". ZOBACZ PREMIEROWY ODCINEK PROGRAMU "ŻYCIE PO ŻYCIU"
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×