Fantastyczne spotkanie ekipy z Wrocławia. Faworytki na łopatkach

Siatkarki KGHM #VolleyWrocław rozegrały znakomite spotkanie i rozbiły u siebie w trzech setach zawodniczki Grota Budowlanych Łódź. Pokaz ogromnych możliwości dała atakująca Julia Szczurowska, która zdobyła łącznie 22 punkty.

Seweryn Czernek
Seweryn Czernek
Zawodniczki #VolleyWrocław Materiały prasowe / Tauron Liga / Zawodniczki #VolleyWrocław
Na zakończenie przedostatniej, 21. kolejki Tauron Ligo KGHM #VolleyWrocław zmierzył się u siebie z Grotem Budowlanymi Łódź. Patrząc na tabelę, w roli faworytek należało stawiać przyjezdne. Łodzianki mają też na koncie udane występy w europejskich pucharach i są już pewne walki w fazie play-off. Na tym etapie rywalizacji nie zaprezentują się z kolei wrocławianki, które walczyły o zakończenie fazy zasadniczej w jak najlepszy sposób.

Gospodynie zanotowały mocny początek. Przy serii zagrywek Anny Bączyńskiej, która popisała się trzema asami, odskoczyły na 7:0. Rywalki wybudziły się z początkowego letargu i z czasem były o krok od wyrównania. Wrocławianki nie dały się dogonić i utrzymały przewagę.

U progu decydującej fazy seta odskoczyły nawet na siedem "oczek", a punktowy blok Anny Lewandowskiej dał im prowadzenie 20:13. Przyjezdne nie zdołały już powalczyć i zniwelować straty, a as serwisowy Gabrieli Ponikowskiej dał miejscowym zwycięstwo 25:19.

ZOBACZ WIDEO: "Cudowna dziewczyna". Tymi zdjęciami Brodnicka zachwyciła

Początek drugiej odsłony pozwalał myśleć, że obraz tego spotkania ulegnie zmianie. Gospodynie szybko rozwiały jednak nadzieje rywalek. Po błędzie Eweliny Wilińskiej odskoczyły na trzy punkty. Sześciopunktowa seria i skuteczny atak Julii Szczurowskiej pozwolił wrocławiankom odskoczyć na 14:7. Łodzianki były bezradne i próżno było szukać w nich energii oraz chęci do gry. Zawodniczki Michala Maska kontynuowały z kolei koncertową grę, która pozwoliła im wygrać partię do 16.

Trzeci set miał bliźniaczy przebieg. W miarę wyrównany początek, po którym gospodynie zaczęły budować przewagę. Siedmiopunktowa seria zakończona zepsutym atakiem Weroniki Sobiczewskiej pozwoliła im uciec na 11:5. Kolejne minuty mijały, a sytuacja na parkiecie nie ulegała zmianie.

Kolejne punktowe zbicie Szczurowskiej dało im prowadzenie 17:8, co zapowiadało szybki koniec spotkania. Łodzianki zdołały jeszcze powalczyć i zniwelowały część strat, ale na tym się skończyło. Wrocławianki po ataku Kingi Stronias cieszyły się ze zwycięstwa 25:20 i zasłużonego triumfu 3:0.

KGHM #VolleyWrocław - Grot Budowlani Łódź 3:0 (25:19, 25:16, 25:20)

#Volley: Bączyńska, Szczurowska, Ponikowska, Lewandowska, Stronias, Muhlsteinova, Pawłowska (libero) oraz Stancelewska, Chorąża

Budowlani: Lisiak, May, Bjelica, Wilińska, Różyńska, Blagojević, Łysiak (libero) oraz Pol, Mitrović, Łazowska, Sobiczewska, Kukulska

MVP: Lucie Muhlsteinova

Zobacz także: Luźne poniedziałkowe granie w Łodzi. Wiewióry lepsze od Wilczyc To byłby hit! Reprezentantka Polski na celowniku włoskiego giganta

Marcin Gortat po raz pierwszy opowiada o pożegnaniu z tatą. "Kiedy ścisnął moją dłoń, prawie zgniótł mi kości". ZOBACZ PREMIEROWY ODCINEK PROGRAMU "ŻYCIE PO ŻYCIU"
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×