KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

LM: Bułgarskie piekiełko - relacja ze spotkania CSKA Sofia - Asseco Resovia Rzeszów

Asseco Resovia pokonała 3:1 CSKA Sofia w pierwszym meczu fazy play off 12 Ligi Mistrzów i jest w komfortowej sytuacji przed rewanżem w Rzeszowie. W trzecim secie, po pierwszej przerwie technicznej mecz został przerwany z powodu zadymienia hali wywołanego odpalonymi na trybunach racami. Dwukrotnie w hali gasło też światło, ale na szczęście nie przeszkodziło to wicemistrzom Polski w odniesieniu zwycięstwa.

Ag Sta
Ag Sta

CSKA Sofia - Asseco Resovia Rzeszów 1:3 (19:25, 16:25, 25:22, 22:25)

CSKA
: Iwanow (4 pkt), Todorow (13), Stefanow (7), Maiyo (21), Samunew (1), Aleksandrow (4), Pejew (libero) oraz Nikołow (7), Bonew (4), Manczew, Wasiliew, Mirczew

Resovia: Redwitz (1 pkt), Grzyb (7), Wika (10), Oivanen (21), Kosok (11), Akhrem (11), Ignaczak (libero) oraz Perłowski (2), Papke, Gierczyński (5)

Świetnie rozpoczęli rzeszowianie, którzy zdobyli dwa pierwsze oczka w meczu, a chwilę później prowadzili już 5:2. Przewaga Resovii mogła być jeszcze wyższa, ale najpierw Marcin Wika, a później Aleh Akhrem zmarnowali kontry, atakując w siatkę. Nie mylili się za to siatkarze wicemistrza Bułgarii i na pierwszej przerwie technicznej polski zespół przeważał tylko jednym oczkiem.

Przez dłuższą chwilę gra toczyła się punkt za punkt, ale po autowym ataku Stojana Samunewa Resovia odskoczyła na 12:9. Na drugiej przerwie technicznej Resovia prowadziła 16:14, ale po skończonej przez Iwajło Stefanowa kontrze CSKA doprowadził do remisu 17:17. Był to jednak jedyny nerwowy moment tego seta, bo szybko otrząsnęli się wicemistrzowie Polski, którzy zdobyli cztery punkty z rzędu i dzięki temu rozstrzygnęli losy partii, unikając nerwowej końcówki na trudnym bułgarskim terenie.

W drugim secie rywalizacja od początku do końca toczyła się pod dyktando Resovii, której przewaga była bezdyskusyjna. Chociaż CSKA zaczął agresywnie i przez dłuższą chwilę walczył z rzeszowskim zespołem punkt za punkt, na pierwszej przerwie technicznej ekipa Ljubo Travicy prowadziła już 8:5. Po autowym ataku Akhrema sofijski klub zbliżył się do Resovii na dwa oczka (8:10), ale pięć punktów z rzędu zdobył rzeszowski zespół i odskoczył na 8:15.

Przy chwilowej dekoncentracji Resovii gospodarze zdobyli oczka w serii, ale w tym secie nie mogli nawet marzyć o nawiązaniu wyrównanej walki z wicemistrzami Polski. Końcówka partii była już popisem gdy ekipy z Rzeszowa, która zdeklasowała rywala i wygrała 25:18.

W trzecim secie do głosu postanowili dojść bułgarscy "kibice", którzy odpalili race świetle, zasnuwając boisko tumanami dymu. Wyraźnie wybiło to z rytmu Resovię, która dała sobie odebrać inicjatywę i na pierwszej przerwie technicznej przegrywała 6:8. Po ponad półgodzinnej przerwie przeznaczonej na wietrzenie hali rzeszowski zespół wrócił na (wciąż zadymione) boisko z dużą mobilizacją. Wicemistrzowie Polski zdobyli trzy punkty z rzędu i wyszli na prowadzenie 9:8.

Okazało się to jednak tylko chwilowym zrywem, bo polska drużyna zepsuła trzy ataki z rzędu (na boisku nie mógł odnaleźć się Mikko Oivanen) i w rezultacie na drugiej przerwie technicznej to CSKA prowadził 16:14. Kiedy zablokowany został Aleh Akhrem, gospodarze odskoczyli już na 20:17. Rzeszowianie dwukrotnie zbliżali się do miejscowych na jedno oczko, ale w tej odsłonie spotkania, za sprawą licznych błędów własnych, nie byli już w stanie dogonić rywala.

W czwartej partii gra nadal nie układała się gościom, którzy na pierwszej przerwie technicznej przegrywali 6:8, a kilka minut później już 7:11. Na szczęście wicemistrzowie Polski otrząsnęli się z niemocy. Przy zagrywce Marcina Wiki zdobyli pięć oczek z rzędu i wyszli na prowadzenie 12:11. Mogli nawet przeważać 13:11, ale na kontrze pomylił się Grzegorz Kosok. Kolejny udany atak zaliczył za to Philip Maiyo i CSKA wygrywał jednym oczkiem na drugiej przerwie technicznej. Po bloku na Oivanenie sofijski klub odskoczył na dwa oczka, 19:17.

Na szczęście w końcówce udanie zafunkcjonował rzeszowski blok, którym powstrzymywany był przede wszystkim skuteczny w środowym pojedynku Maiyo. Dzięki temu wicemistrzowie Polski wyszli na prowadzenie 21:20, a po serii błędów bułgarskiej drużyny wygrali seta 25:22 i cały mecz 3:1. Była to pierwsza porażka CSKA we własnej hali w tegorocznej Lidze Mistrzów.

Blog Vitala Heynena - trener mistrzów świata pisze specjalnie dla Czytelników WP!

Polub Siatkówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (11)
  • mm Zgłoś komentarz
    trzeba było nie narzekĆ na Polsat tylko pojechać do Sofii. Ja tam byłem i nie żałuję. I to nie w samej Sofii, tylko 60 km obok, w miejscowosci Samokow. Tacy niby kibole Resovii i hymn
    Czytaj całość
    maja na you tube. Ale na you tube to każdy mięczak odważny.
    • waldorf Zgłoś komentarz
      Resovia Super,i oby tak dalej w przeciwienstwie do Polsatu.....wstyd panie Solorz
      • stary kibic Zgłoś komentarz
        Co niektórzy od szczypiorniaka inaczej by reagowali, gdyby sobotni mecz LM z Vive został przerwany na kwadrans przed końcem i Polsat przeszedł na transmisję ligowej siatkówki, nawet naszej
        Czytaj całość
        "jedynej ukochanej" drużyny mistrzów z Bełchatowa. To takie dzikie prawo, że rządzi ten, kto ma pilota :))
        • kibic Zgłoś komentarz
          Co maja do tego bulgarscy realizatorzy? Polsat transmitowal spotkanie, przez tych cmokow musialem ogladac koncowke meczu na necie;/
          • wina polsatu? Zgłoś komentarz
            wydaje mi się, że to byli bułgarscy realizatorzy... tak więc nie wiem czemu zwalacie wine na polsat?
            • Kolo Zgłoś komentarz
              Polsat ostatni raz takie cos kibiców siatkówki musicie szanować Bravo Resovia !!!
              • Pablo Zgłoś komentarz
                a to czemu ramówka to ramówka. wina jest bułgarów. ręczna też ciekawy meczyk był. nie samą siatką człowiek żyje
                • pwiatr Zgłoś komentarz
                  skandal z Polsatem co za nieodpowiedzialni ludzie wazniejsze byly jakies powtorki co w tym czasie leciay zal
                  • bones Zgłoś komentarz
                    Polsat się nie popisał!!! pewnie po takim numerze pare wypowiedzień umów dostaną. SKANDAL!!!
                    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                    ×
                    Sport na ×