Relacje na żywo
  • wszystkie
  • MŚ 2022
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Konrad Pakosz: Jeśli siatkówka ma być wiodącą dyscypliną w kraju, należy stawiać sobie ambitne cele

W ostatnich dniach bardzo głośno zrobiło się wokół całego szeregu rewolucyjnych zmian nad wcieleniem których w życie coraz poważniej zastanawia się Polski Związek Piłki Siatkowej. Najwięcej kontrowersji budzi pomysł zamknięcia PlusLigi na wzór rozgrywek NBA, czy NHL, w myśl czego począwszy od przyszłego sezonu żaden zespół w sportowy sposób nie wywalczy sobie miejsce w najwyższej klasie rozgrywkowej.

Adrian Heluszka
Adrian Heluszka

Wszystkie pomysły, choć znajdują się dopiero w sferze planów już teraz spotkały się z lawiną krytyki. Zdaniem wielu, zwłaszcza zamknięcie ligi nie wpłynie z korzyścią dla rozwoju rodzimej siatkówki. - Ten pomysł nie jest nowy. Większość klubów PlusLigi dojrzała do tego, by rozpocząć w tej kwestii merytoryczną dyskusję - podkreśla prezes Tytanu AZS Częstochowa, Konrad Pakosz. - A co z niej wyniknie przekonamy się dopiero za kilka miesięcy. Na dzień dzisiejszy ma zostać stworzona specjalna grupa, która przygotuję wszystkie za i przeciw dla ewentualnego zamknięcia ligi.

- Czy te pomysły będą sprzyjać rozwojowi naszej siatkówki, to dopiero zweryfikuje życie. Na razie czekamy na owoce pracy tej komisji oraz ewentualną zgodę lub uwagi narodowej federacji - dodaje Pakosz.

Jeśli pomysł zamknięcia rozgrywek znajdzie swoją aprobatę, każdy zespół mający aspirację występów w PlusLidze będzie musiał spełnić szereg wymagających warunków. - Te warunki będą dla wszystkich równe - zaznacza Pakosz - Jeśli chcemy, by siatkówka była wiodącą dyscypliną sportu w Polsce należy stawiać sobie ambitne cele i dążyć do ich realizacji.

Obok zamknięcia ligi siatkarska centrala planuję również wprowadzenie siatkarskiego draftu, w którym przedmiotem licytacji byliby siatkarze nie przekraczający 23 roku życia, nie mający dotąd okazji gry w PlusLidze. Pierwszeństwo w ich kontraktowaniu miałyby słabsze kluby. Pakosz łaskawym okiem patrzy na ten pomysł. - To także nie jest nowy pomysł. Mogę powiedzieć, że krążył on w głowach wielu ludzi od wielu lat. Może to być bardzo ważny impuls dla rozwoju adeptów polskiej siatkówki - mówi prezes częstochowskiego klubu.

Prezes Akademików, jako jeden z pierwszych przerwał zmowę milczenia i zwrócił uwagę na niezwykle ważny problem, jakim są ogromne koszty związane z udziałem polskich i nie tylko klubów w europejskich pucharach. Rozgrywki siatkarskiej Ligi Mistrzów tylko z nazwy przypominają bowiem swojego piłkarskiego odpowiednika, a różnica między nimi, zwłaszcza pod względem finansowym jest kolosalna. Pakosz liczy na debatę z władzami europejskiej federacji, bo bojkotem występów w europejskich pucharach zagroziły już najlepsze europejskie federacje na czele z rosyjską i włoską. - Mam nadzieję, że do tego nie dojdzie. To jednak w głównej mierze zależy od rozmów pomiędzy Europejską Konfederacją Piłki Siatkowej, a najmocniejszymi federacjami w Europie - kończy Konrad Pakosz.

Jeżeli chcesz być na bieżąco ze sportem, zapisz się na codzienną porcję najważniejszych newsów. Skorzystaj z naszego chatbota, klikając TUTAJ.

Polub Siatkówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf.własna
Komentarze (5)
  • kolo Zgłoś komentarz
    Krytyka którą przeczytqałem poniżej nieco mnie dziwi, bo brakuje w niej zwykłych racjonalnych argumentów. Zamkięcie ligi "wzorem NBA" to przecież nie jest zamknięcie definitywne, jeśli
    Czytaj całość
    jakiś klub będzie spełniał odpowiednie wymogi organizacyjno-finansowe, może doligi się przyłączyć. Jak ktoś pisze, że zawodnikom nie będzie się chciało grać, bo byt będą mieli zatrudniony, to znaczy, że nigdy nie uprawiał sportu i nie wie, co to jest ambicja. Wychodzi się na boisko, żeby wygrać, a jak się ciągle przegrywa, to pies z kulawą nogą nie będzie chodził na mecze, klub upadnie, a zawodnik bez ambicji zatrudnienia nie znajdzie. A co do bojkotu pucharów, to wydaje mi się, że pomysł wyszedł ze strony Rosjan i Włochów, a nasze kluby patrzą na to przychylnie, co mnie nie zresztą nie dziwi. Nikt nie będzie organizował przelotów kikudziesięciu osób i załatwiał hoteli za darmo.Federacja kasuje pieniądze za prawa telewizyjne, nie rozumiem, dlaczego nie ma dzielić się nimi z klubami - to chyba one płącą zawodnikom.
    • elita Zgłoś komentarz
      pakosz nikt nie traktuje,nie traktowal i nie bedzie trakotwal jako prezesa AZSu ...
      • kkk Zgłoś komentarz
        Panu Pakoszowi już dziękujemy...
        • gregorrius Zgłoś komentarz
          "Pakosz łaskawym okiem patrzy na ten pomysł" A to łaskawca. :D Poważniej - prezes AZS-u może sobie patrzeć nawet krzywo lub koso na draft, kluczowe jest pytanie, czy taka regulacja w
          Czytaj całość
          polskich warunkach byłby w ogóle zgodna z naszym prawem ? Mam wrażenie, że aby jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie i to odpowiedzieć przecząco, nie potrzebne jest tworzenie jakiegoś nowego zespołu ekspertów w PLS, wystarczyłaby opinia kompetentnego prawnika współpracującego z PKOL-em, lub z ministerstwem sportu. Jeśli zaś chodzi o tak zwane ambitne cele, to myślę, że pomysł bojkotu europejskich pucharów, rzeczywiście zaimponował wszystkim. Po co się kompromitować w Europie, skoro można być królem "własnego podwórka" i udawać przed sobą, że mamy najlepszą, bo zamkniętą, siatkarską ligę na świecie ? :D A, że nikt teraz tej siły naszej ligi nie zweryfikuje, jak ostatnio zrobiła to drużyna, Macabi, to może i lepiej. CEV też płakać za nami nie będzie, bo miejsca naszych drużyn w europejskich pucharach, i to jeszcze z pocałowaniem ręki, zajmą na przykład bardzo bogate drużyny tureckie, które zresztą już załatwiły sobie w przyszłym sezonie dwa miejsca w męskich rozgrywkach siatkarskiej Ligi Mistrzów
          • ks Zgłoś komentarz
            Człowieku, chyba nie wiesz co oznacza słowo "ambicja". Te decyzje zrobią z siatkówki właśnie zwykłą "przebijankę" bez żadnych ambicji, bo bez względu na wynik zawsze pewne minimum
            Czytaj całość
            będzie zapewnione i nie będzie po co się wysilać. Zapewniony stały byt w PlusLidze, to zapewnione stałe zarobki m.in. dla prezesów klubów, o wiele wyższe niż np. w 1 lidze, a ludzie stado baranów i tak będzie chodzić na mecze i nabijać kasę działaczom, bez względu na to czy te mecze będą o coś czy o pietruszkę. I tak z widowiska sportowego, zrobi się widowisko cyrkowe, z biznesem w tle.
            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
            ×