Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Krzysztof Ignaczak: Czwarte miejsce nas nie zadowala

Po gładkim zwycięstwie nad Słowakami reprezentacja Polski znalazła się w gronie czterech najlepszych zespołów mistrzostw Europy. Krzysztof Ignaczak, jeden z najbardziej doświadczonych zawodników w kadrze Andrei Anastasiego, zapowiada pójście za ciosem i walkę o najwyższe cele.
Michał Kaczmarczyk
Michał Kaczmarczyk

Po Memoriale Huberta Wagnera, w którym biało-czerwoni zaprezentowali się bardzo słabo, wielu kibiców wróżyło drużynie Andrei Anastasiego podobny blamaż w europejskim czempionacie. Taki miał miejsce w 2007 roku, kiedy to Polacy zajęli dopiero 11. miejsce. Jednak Polacy okazali się nieźle przygotowani do turnieju, w dodatku zaprezentowali zmysł taktyczny i we wtorek zagrają o finał imprezy z reprezentacją Włoch. - To na pewno fajne uczucie. Dotarliśmy już do półfinału i jesteśmy naprawdę szczęśliwi, ale nie postawiliśmy jeszcze "kropki nad i". Chcielibyśmy jeszcze grać w finale, a jeżeli się nie uda, to przywieźć koniecznie jakiś medal, bo czwarte miejsce nas nie zadowala. Jesteśmy głodni sukcesu, ale w sporcie różnie bywa. Jeszcze wiele walki przed nami i musimy wykazać się dużymi umiejętnościami, by stanąć na podium - mówił po spotkaniu ze Słowacją Krzysztof Ignaczak.

Ostatnią przeszkodą obrońców mistrzowskiego tytułu z 2009 roku w drodze po medal jest reprezentacja Włoch. - To bardzo mocna drużyna, w zeszłym roku zajęli czwarte miejsce w mistrzostwach świata, w tym sezonie wygrali Memoriał Wagnera. Kilkakrotnie z nimi graliśmy, znamy ich doskonale. Na pewno będą przygotowani rewelacyjnie pod względem taktycznym. Ale będąc butnym i pewnym siebie, mogą przeżyć niemiłe zaskoczenie - ostrzegał libero, który przy okazji podał receptę na sukces w półfinałowym starciu: - Tylko trochę szczęścia.

Więcej w Przeglądzie Sportowym.

Polub Siatkówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
Przegląd Sportowy

Komentarze (1):

  • Radzio Zgłoś komentarz
    Ktoś tu chyba przeniósł sobotni mecze 1/2 finału na wtorek. Troche więcej uwagi przy pisaniu i uważne przeczytanie tego co sie napisało, zanim coś się opublikuje. Niestety, często to
    Czytaj całość
    sie zdarza
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×