KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

APS TPS Rumia wycofany z rozgrywek!

Siatkarki Akademii Piłki Siatkowej TPS Rumia nie przystąpią do rozgrywek pierwszej ligi poinformował prezes klubu z Rumii Piotr Płoński w komunikacie opublikowanym na stronie internetowej. Zespół w nadchodzącym sezonie zagra w III lidze.
Jacek Pawłowski
Jacek Pawłowski

Komunikat 1 - Zarządu APS TPS Rumia

W związku z niemożnością spłaty w terminach określonych przez PZPS zobowiązań finansowych powstałych w TPS Rumia w ostatnich 3 latach, a głównie w sezonie 2010/11 (koszty udziału w Plus Lidze Kobiet) nie została przyznana licencja PZPS na sezon 2011/12 dla zespołów APS TPS Rumia w rozgrywkach szczebla centralnego I i II ligi kobiet.

Komunikat 2 - Zarządu APS TPS Rumia

Informujemy, że w sezonie 2011/12 drużyny APS TPS Rumia startować będą w rozgrywkach szczebla wojewódzkiego:
- III liga kobiet - z zamiarem awansowania do II ligi szczebla centralnego,
- młodzieżowych: juniorek, kadetek i młodziczek.

Prezes APS TPS Rumia
Piotr Płoński

Sprawdź terminarz polskich siatkarzy na igrzyska oraz składy grup

Polub Siatkówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
tpsrumia.pl
Komentarze (8)
  • Mike Zgłoś komentarz
    Faktem jest bilans skrobeckiego w PlusLidze i to wszystko. 0 słownie ZERO wygranych i atmosfera w jakiej odszedł mówi wszystko i nie ma sennsu w3mawiać ludziom ze czarne jest białe. To on
    Czytaj całość
    był w zarzadzie i przez 80 proc sezonu nie zrobił ni9c, aby sytuacja w klubie sie zmieniła. Zawodniczki podeszły bo nie chciały z nim współpracowac. Wszystko w temacie. Ja zdania nie zmienię, a skoro jesteś takim wielkim jego oredownikiem to powodzenia.
    • Suwalczanin Zgłoś komentarz
      MIKE! Nie będę już więcej odnosił się do tego typu wypowiedzi, nie widzę sensu. Sądzę, że nigdy nie byłeś nawet na jednym treningu trenera Skrobeckiego, nigdy nie byłeś podczas
      Czytaj całość
      rozmów trenera z zawodniczkami, jestem przekonany, że słowo "niewolnice" umieszczono przez pomyłkę. Artykuł, na podstawie, którego inni dokonali "przedruków" był stekiem kłamstw. To pod okiem trenera Skrobeckiego zespół zaczął w końcówce II rundy wygrywać sety i mógłby wygrywać mecze, gdyby nie "działalność" grupy ludzi, którzy doprowadzili do sytuacji w jakiej na dzisiaj znalazł się TPS Rumia. Trener JSkrobecki był nie tylko wiceprezesem tego Klubu, ale i Prezesem. Wówczas Klub nie miał nigdy zaległości finansowych, gdyż zawsze otrzymywał licencję na grę w II, I lub PLK. Nigdy nie ośmieliłbym się wypowiadać słów typu "arogancja" nie znając sytuacji lub oczerniać jak Ty to robisz ludzi, dzięki którym ten Klub - przypomnę - awansował z II ligi do PLK, tylko dzięki nim. Co do osoby, która prowadziła zajęcia po odejściu trenera Skrobeckiego, to tylko dodam, że rzeczywiście zespół mógłby zacząć wygrywać, ale nie pod jego kierownictwem, gdyż on uczynił wszystko, aby było odwrotnie, usuwając przed meczem z AZS w Białymstoku jedną ze skuteczniej grających graczek Veronikę Hudima ( po kłótniach w zespole, nie odbył się trening, a wspomniana zawodniczka mecz przesiedziała na trybunach). Jeżeli uważasz to postępowanie za godne człowieka, to mamy odmienne odczucia. Ja nie widzę większej arogancji, większego upodlenia gracza niż takie zachowanie osoby nazywanej trenerem, szczególnie, który przeprowadził w życiu samodzielnie 3 lub 4 treningi. To tego typu osoby i im podobne odpowiadają za podjęcie próby "zniszczenia" siatkówki w Rumi. Jestem przekonany, że znajdą się w Rumi prawdziwi sympatycy tej jednej z najpiękniejszych dyscyplin sportu, sympatycy, nie mściwi ignoranci i siatkówka doczeka się kolejnego awansu do PLK. Pozdrawiam
      • Mike Zgłoś komentarz
        Suwalszczanin. Fajnie, że w tak szerokim stopniu odniosłeś się do wypowiedzi o Panu S. Tyle tylko, że nie zauważyłem w niej jednego stwierdzenia. Pan Skrobecki w ostatnim czasie był
        Czytaj całość
        wiceprezesem. W jakiej atmosferze odszedł chyba nie muszę przypominać. Jaki stosunek do niego jako działacza i trenera miały zawodniczki prasa szeroko pisała. Traktowanie ich jak niewolnice na pewno nie świadczy o Skrobeckim dobrze. Nie tylko jako trenerze, ale i człowieku. Pozatym nie wierzę, że firma Sandecco która nie wywiązała sie umowy doprowadziła w ten sposób do upadku klubu. Inna sprawa, że podejście działaczy do tworzenia nowego klubu, wypowiedzi Pani Pykosz iem oczu. ch osób było niczym innym jak mydleniem oczu. Zwoływanie zebrania, żeby odwołać zarząd na miesiąc przed rozpoczęciem sezonu oraz błędy formalne, które uniemożliwiły wybory miesiąc wczesniej to dla mnie śmiech na sali. Ci ludzie w takim razie nie powinni brać sie za rzeczy o których nie mają pojęcia. Nie ukrywam, że mój klub też do bogatych nie należy, ale odpowiedni ludzuie potrafią nim odpowiednio pokierować. W Rumii tego zabrakło. Jeszcze gwoli wyjaśnienia dodam, że sam skakałem z radości po wyeliminowaniu przez Rumię Trefla i awansie TPS do PlusLigi. Do końca wierzyłem, że dziewczynom uda się utrzymać po barażach tym bardziej po tym, jak trenerem zostal Pan Sobolewski. Widać było, ze wtedy gra poszła do przodu, ale było za późno, zeby naprawić to co Pan Skrobecki zniszczyl swoja arogancją. Nadal bede jednak trzymał kciuki za Rumię chociaż nie jestem z tym miastem specjalnie związany, ale mam nadzieję, ze szybko uda się ten klub odbudować a winni jego upadku zapłacą za to!
        • dort Zgłoś komentarz
          A co na to wszystko dyrektor sportowy APS Dorota Pykosz? Od miesiąca trenuje w Treflu, grać ma w Mielcu a wszystkim obiecywała wielką siatkówkę w Rumi...
          • Ela Zgłoś komentarz
            Tak to jest jak wyrywasz się z motyką na słońce. Pola nie obrobisz, a sparzyć się można. Nie zazdroszczę :(
            • Suwalczanin Zgłoś komentarz
              Zastanów się, co wypisujesz? Skąd w Tobie tyle jadu i mściwości? Czy kiedykolwiek rozmawiałeś z tymi osobami, czy w ogóle widziałeś ich na oczy? Czy byłeś przy nich kiedy sugerowano
              Czytaj całość
              im sprzedaż Klubu, a Oni ambitnie bronili tego Klubu i wystartowali w rozgrywkach PLK i we wszystkich kategoriach młodzieżowych? Dzięki trenerowi Skrobeckiemu ten klub funkcjonował 6 lat. To tylko i wyłącznie jego zaangażowanie i fachowość oraz finansowa pomoc nielicznej grupy osób, zadecydowała o awansie tego amatorskiego zespołu od II ligi do PLUSLIGI KOBIET. Czy powołano nowy twór APS tylko i wyłącznie po to, aby zniszczyć siatkówkę w Rumi? Czy powołano ten nowy twór tylko, po to, aby nie wywiązać się z zaległych zobowiązań? Chwała PZPS Warszawa, że chce zakończyć etap w historii polskiej siatkówki, kiedy kluby nagminnie, posługiwały się tym procederem (np. Stal Mielec - 2003r.). Prezesem tego tworu jest prezes Płoński. Prezesem TPS Rumia jeżeli ten Klub jeszcze istnieje jest Mazurowski. To Ci dwaj panowie mieli prawie pół roku, aby uregulować zobowiązania klubu i otrzymać licencję, upoważniającą do gry w I lidze. Po to przecież "dali" się wybrać do władz, które reprezentują. Kwadratowym kłamstwem jest podawanie informacji o 3- letnim zadłużeniu TPS Rumia. Zespół rumski rozpoczął przygotowania do sezonu 2010/2011 bez 1 (słownie: jednej) złotówki zaległości finansowych. Przez 6 lat Towarzystwo nie należało do potentatów finansowych, a do PLK awansowało z budżetem zaledwie kilkusettysięcznym, nie wielomilionowym jak inne kluby i nigdy nie rozpoczynało sezonu bez wywiązania się z warunków w stosunku co do zawodniczek i trenerów. To nowy zarząd, podając fałszywe, kłamliwe informacje przez zatrudnionego prawnika, doprowadził do sytuacji, że wycofali się ze współpracy z Klubem uczciwi ludzie działający na rzecz Towarzystwa oraz sponsorzy, a nowych nie potrafili znaleźć. Jeżeli ktoś nie jest w stanie kierować klubem, musi mieć na tyle zdrowego rozsądku, aby nie walczyć o władzę, szczególnie w tak nieuczciwy sposób jak to uczynili nowi działacze TPS. Problem finansowy powstał dopiero wtedy kiedy Firma Sandeco, tytularny sponsor drużyny nie rozpoczęła wywiązywania się z umowy zgodnie z ustalonym harmonogramem, wynikającym z podpisanej umowy. Czy za to winić należy trenera? Zarządy są z reguły kilku osobowe. Trenera Skrobeckiego i byłego Prezesa, dzięki którym TPS uczestniczył w PLK, a wcześnie przez 2 sezony należał do czołowych zespołów I ligi (przypomnę, że to z tego Klubu do kadry narodowej powołana została Kinga Kasprzak oraz do reprezentacji Polski juniorek Ewelina Mikołajewska(udany udział w MŚ)- trenerem tych zawodniczek był JSkrobecki), powinien chcieć zatrudnić każdy KLUB, bo ich działania są gwarancją odniesienia sukcesu. Gdyby na stanowisku Prezesa pozostał, podczas nowych wyborów poprzedni prezes, wszystkie zobowiązania, zostałyby uregulowane, jak co roku. Na co liczyli działacze sztucznego tworu, na mannę z nieba, na to,że przyszli do klubu dzielić pieniądze, których do niego nie wnieśli? Zgadzam się co do jednego, że konsekwencje powinni ponieść, ale nie CI, którzy ten Klub przez 6 lat budowali i inwestowali w jego rozwój szczególnie w trudnych chwilach, bo takich pewnie nie brakowało, a Ci którzy doprowadzili do takiej sytuacji, zarządzając tym Klubem od maja 2011r. Przecież jeszcze dwa tygodnie temu prezes Mazurowski obiecywał walkę i awans do PLK. Teraz nie odbiera telefonów od dziennikarzy. Ta reakcja, chyba wszystko tłumaczy. Pozdrawiam wszystkich sympatyków siatkówki. PS. Panie Prezesie Płoński. Nie znam Pana, nie znam Pana działalności sportowej, nigdy o Panu nie słyszałem jako osobie działającej w sporcie, jeżeli ją Pan rozpoczął w Rumi, to wydaje mi się, że obrał Pan chyba złą drogę.
              • Mike Zgłoś komentarz
                Ktoś powinien ponieść konsekwencje tego co działo się w zeszłym sezonie w klubie! W przeciwnym razie Jerzy S. i jego koledzy pójdą gdzie indziej i dalej będą niszczyć polską
                Czytaj całość
                siatkówke
                • kibic Zgłoś komentarz
                  Kpina z kibiców, trenerów, zawodniczek i rywali. Jeszcze niedawno zapowiadali walkę o punkty a teraz?
                  Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                  ×
                  Sport na ×