Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Zwycięska męczarnia - relacja z meczu Serbia - Polska

Mimo że nasze reprezentantki prowadziły już 2:0, a w kolejnych partiach ich gra wyglądała źle, to udało im się rozstrzygnąć mecz na swoją korzyść. Zwycięstwem z Serbkami przypieczętowały swoje występy w grupie B, w której wygrały wszystkie pojedynki.
Olga Krzysztofik
Olga Krzysztofik

Mimo że polska reprezentacja miała już zagwarantowany udział w półfinale, to trener Alojzy Świderek zdecydował się rozpocząć mecz w podstawowym ustawieniu, bez zmian w porównaniu do poprzednich spotkań.

Pojedynek rozpoczął się dobrze dla obu drużyn, których gra jednak nie była wolna od prostych błędów. Wynik oscylował w okolicach remisu, a żadna z ekip nie była w stanie odskoczyć. W szeregach biało-czerwonych bardzo dobrze funkcjonował blok, który przynosił cenne punkty. Serbki miały jasno ustaloną taktykę zagrywki, celowały bowiem w polskie atakujące - Katarzynę Skowrońską-Dolatę i Izabelę Żebrowską. Właśnie jeden błąd Żebrowskiej i szczęśliwa kontra Sanji Starović sprawiły, że na drugą przerwę techniczną prowadziły nasze rywalki (16:14). Jednak tuż po powrocie na parkiet przy serwisie Anny Werblińskiej biało-czerwone odzyskały skromne prowadzenie (16:17). Niestety, taki wynik nie utrzymał się długo, Serbki wypracowały sobie trzypunktową przewagę. Straty zostały zniwelowane w ekspresowym tempie, a dzięki blokowi pary Werblińska-Bednarek-Kasza to Polki miały piłkę setową (23:24). Prowadzenie zmieniało się kilkukrotnie, ale to środkowe rozstrzygnęły tę partię na naszą korzyść, as serwisowy i blok zakończyły seta.

Serbski trener zdecydował się pozostawić na boisku zawodniczki wprowadzone w końcówce pierwszego seta, czyli Jovanę Brakocević oraz Maję Ognjenović. Polki miały problem ze skończeniem pierwszej akcji, co mściło się co jakiś czas w postaci bloku lub wykorzystanej kontry rywalek. Alojzy Świderek dokonał dwóch roszad w składzie, na boisku pojawiły się Kinga Kasprzak i Joanna Kaczor, ale to nie one przyczyniły się do zbudowania prowadzenia, a bardzo dobra zagrywka Katarzyny Skorupy (8:11). Jednak dotychczasowy scenariusz spotkania znów dał o sobie znać i przewaga ekspresowo odeszła w zapomnienie, a potem równie szybko powróciła na tablicę wyników. Trzecia zmiana to wymiana rozgrywających - Joanna Wołosz weszła za Skorupę. Pierwszoplanową postacią w naszym zespole była Anna Werblińska, która dobrze pracowała w przyjęciu i ataku, a przy jej zagrywce polska reprezentacja wyszła na wysokie - jak na ten mecz - prowadzenie (17:21). Dzięki niemu ten set również zakończył się wygraną biało-czerwonych.

Trzecią partię Serbki rozpoczęły w wyjściowych składzie z premierowej partii, natomiast Polki w ustawieniu, którym kończyły drugiego seta. Jeszcze przed pierwszą przerwą techniczną na boisku pojawiła się Monika Martałek. Gra naszych reprezentantek pogorszyła się, co łatwo wykorzystywały Serbki, które nie prezentują się najlepiej podczas całego turnieju w Ankarze. Polki miały już pewny awans do półfinału, a granie więcej niż trzech setów byłoby niepotrzebnym męczeniem się w kontekście trudnego boju o finał. Dlatego tak ważne było podźwignięcie się i wskoczenie na wyższy poziom gry. Trener Świderek zdecydował się na podwójną zmianę i na ławkę powędrowała Kaczor oraz bardzo przeciętnie grająca Wołosz, która przyczyniła się do niekorzystnego wyniku. Skorupa i Skowrońska pomogły w poprawieniu sytuacji naszej reprezentacji, która przegrywała już tylko jednym punktem (21:20). Na boisko wróciły jednak Wołosz i Kaczor, a set zakończył się zwycięstwem Serbek.

Od początku czwartej partii grę prowadziła Skorupa. Ale postawa naszych zawodniczek nadal nie wyglądała tak, jak w dwóch pierwszych odsłonach. Niedokładności i niewymuszone błędy własne mnożyły się, co tylko pogarszało nastroje w szeregach biało-czerwonych. Marazm pogłębiał się, mimo że wynik nie był bardzo niekorzystny - Polki przegrywały tylko pięcioma punktami. Wszyscy czekali już na tie-break, ale długa akcja zakończona mocnym uderzeniem mogła zwiastować poprawę postawy naszych zawodniczek (15:10). Trener Świderek dokonał zmiany na pozycji atakującej, Skowrońską zmieniła Żebrowska. Żaden zryw jednak nie nadszedł, a chaos w polskich szeregach trwał w najlepsze.

Decydującego seta polska reprezentacja rozpoczęła w wyjściowym ustawieniu z premierowej odsłony. Tie-break układał się dla nas źle, Serbki grały pewnie i zdobywały cenne punkty. Alojzy Świderek szybko zmienił Skowrońską (weszła Kaczor), a przy stanie 5:1 poprosił o czas. Przerwa odmieniła wynik, w wyjściu na prowadzenie pomogły Polkom błędy rywalek (5:6). Blok dał biało-czerwonym dwupunktową przewagę przy zmianie stron boiska. Szala zwycięstwa mogła przechylić się na każdą stronę. Serwis Skorupy zakończył mecz, który nie do końca ułożył się po myśli Polek.

Serbia - Polska 2:3 (27:29, 21:25, 25:21, 25:19, 13:15 )

Serbia:Ninković, Antonijević, Krsmanović, Blagojevic, Malasević, Starovic, Cebić (libero) oraz Brakocević, Ognjenović, Vesović.

Polska: Skorupa, Skowrońska, Okuniewska, Bednarek-Kasza, Żebrowska, Werblińska, Maj (libero) oraz Kasprzak, Kaczor, Wołosz, Martałek.

Polub SportoweFakty na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (18):
  • duszyczka Zgłoś komentarz
    Nieważne czy widac pilke czy nie widac i ile czasu trwa akcja! Najważniejsze że wygrywamy! Naprawde chyba nikt przed tym turniejem nie spodziewał się, że w pierwszych trzech meczach
    Czytaj całość
    zaliczymy komplet zwycięstw! Szkoda tylko ze dziewczyny przysnely bo mogly wygrac duzo wcześniej
    • andzia120120 Zgłoś komentarz
      WIERZYMY W WAS
      • Aashi Zgłoś komentarz
        Dzisiejszy mecz to przepaść w porównaniu z meczami z Rosją i Holandią.. trudno mieć pretensje do dziewczyn, bo wygrały, ale wynik i mecz mogły wyglądać inaczej. Jutro bez względu na
        Czytaj całość
        przeciwnika musimy zagrać lepiej(środek!) i oby zwycięsko! ;)
        • ernestolopez Zgłoś komentarz
          Wierzycie w garbate aniołki? Babski sport jest komiczny na każdej płaszczyżnie. Nasze baby dostaną się być może do finału jeśli któraś z nich nie będzie miała w międzyczasie focha
          Czytaj całość
          bo to wielce prawdopodobne :))
          • zielin Zgłoś komentarz
            Nimki 3:0, set trzeci do 11! Będzie się jutro działo, oby dały radę. w drugim półfinale zagra pewnie Turcja z Rosją i mogłyby Rosjanki się sprężyć i zagrać w finale :)
            • GrayWolf Zgłoś komentarz
              Dziewczyny gramy i WYGRYWAMY DALEJ!!!!!
              • Matli Zgłoś komentarz
                Niemki 1-0 Bułgarki
                • Matli Zgłoś komentarz
                  Serbki mają jeszcze jeden turniej (obecnie są bez formy, ale nie o tym) o 15.30 zaczął się mecz Niemki - Bułgarki i zdecydowanie wolałbym Bułgarki. Bardzo dobrze napisał niejaki
                  Czytaj całość
                  Moderator a jest pode mną ;) może nie wymarzony rywal, lecz z tej dwójki łatwiej się naszym by grało właśnie w Nimi. Niemki to jest dopiero niewygodny rywal i może być z nimi buba. Finał będzie Polska - Rosja :):) i oby powtórka z grupy i piko belo. Dwa zespoły na IO to pachnie medalem :P
                  • muse Zgłoś komentarz
                    Tutaj info ze strony CEV-u, dla zakończenia wszystkich sporów: [b]In case of equality in the number of points gained by two or several teams, they will be classified in descending order by
                    Czytaj całość
                    the number of matches won[/b]
                    • stary kibic Zgłoś komentarz
                      Jest się z czego cieszyć - będę twierdził mimo niektórych opnii. Szczęście sprzyja lepszym, a koncówka tego kiepskiego dramatu należała do nas. Dziewczyny wyszły z poważnego dołka,
                      Czytaj całość
                      co może świadczyć jednak o odporności. Jak sie nie wygrywa 3:0, to trzeba się cieszyć z wwygranej 3:2 :)) Szkoda, że najsłabszym zdecydowanie ogniwem jest rozegranie. Gdyby wystawy były jak książka pisze, to nikt do nikogo nie mógłby mieć o nic pretensji. Ważne, żeby teraz Świderek umiał zebrać je do kupy i bez dąsów pociągnąć po wynik. Wierzę, że mu się to uda. A tak poza meczem - dziś najsłabszym ogniwem oprócz rozegrania był grobowy komentarz od trzeciego seta. Myślę, że przydałoby się Wojtkowi i Markowi trochę praktyki u śp. Jana Ciszewskiego czy nieodżałowanego redaktora Zielińskiego. Sztuką jest nie skomentować rzeczywistość, ale stworzyć dla widza klimat widowiska nawet z przeciętnego meczu.. Szanuję ich wiedzę, ale wiedza może zabić emocje, a widz dla emocji ogląda mecze. Panowie nosy do góry i popracować nad techniką :))
                      • Waldemar Zgłoś komentarz
                        Brawo panie Świderek. Zamiast zakończyć to szybko i bezboleśnie w 3 setach, ten wuefista postanowił ogrywać zawodniczki, które nie powinny być w tej kadrze. Wołosz , Martałek są
                        Czytaj całość
                        beznadziejne. Kasprzak zresztą też.
                        • kibicżeńskiej Zgłoś komentarz
                          Miało być spokojnie, było nerwowo. Zaczęło się od błędów w rozegraniu, następnie jak domino posypał się atak u prawie każdej z zawodniczek. Poziom trzymała tylko Werblińska.
                          Czytaj całość
                          Zmiana Wołosz to jedno wielkie nieporozumienie, wprowadziła jeszcze więcej chaosu przez co przegraliśmy tego 3 seta. Współpraca ze środkowymi wciąż wygląda strasznie mizernie, oby dziewczyny wyciągnęły wnioski. Na plus blok i o dziwo Kinia Kasprzak, bardzo udana zmiana, lepiej niż Żebrowska w pierwszych dwóch setach i lepiej niż Kosek w meczu z Rosją.
                          • rafI_krn Zgłoś komentarz
                            Serbia przegrała na wlasne zyczenie mecz..
                            Zobacz więcej komentarzy (5)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×