KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

WGP grupa G: Triumf faworytek

W drugim meczu grupy G nie było zaskoczenia, zwycięskie z parkietu schodziły Chinki, które już w niedzielę będą rywalkami Polek. Podopieczne Yu Juemina wygrały z dobrze znanymi rywalkami z Korei.
Olga Krzysztofik
Olga Krzysztofik

W pojedynku dwóch azjatyckich drużyn faworytkami były Chinki, jednak Koreanki nie zamierzały się poddawać, a na walkę z dobrze znanymi rywalkami zmobilizowały się podwójnie.

Premierowa odsłona pojedynku była zacięta od pierwszego gwizdka sędziego, obie drużyny do końca walczyły o każdą piłkę. Atutami gospodyń turnieju była zagrywka i siła ataku. Losy tej emocjonującej partii rozstrzygnęły się dopiero pod jej koniec, gdy Chinki wrzuciły wyższy bieg i wygrały do 22.

Porażka podcięła skrzydła Koreankom, które kolejnego seta rozpoczęły trochę przygaszone. Na boisku dominowały więc podopieczne Yu Juemina, które grały swobodniej niż w poprzedniej odsłonie, gdy walka toczyła się punkt za punkt. Chunlei Zeng rozpoczęła tego seta w wyjściowym składzie, co było bardzo dobrą decyzją szkoleniowca, gdyż ta zawodniczka wniosła dużo dobrego do postawy zespołu i w znaczącym stopniu przyczyniła się do triumfu.

Do zakończenia spotkania pozostała więc tylko jedna zwycięska partia Chinek. Już na samym początku wypracowały sobie czteropunktową przewagę, której Koreanki nie były w stanie zniwelować. Ostatecznie ten set zakończył się wygraną gospodyń. Dzięki temu Chinki zachowały status niepokonanych. - Potrzebujemy spotkań ze słabszymi rywalkami. Młode zawodniczki mają wtedy szansę nabrać doświadczenia. Myślę, że triumfowaliśmy dzięki umiejętnościom i nastawieniu - wyjaśnił szkoleniowiec Yu Juemin.

Przyczyną porażki były problemy zdrowotne koreańskiej reprezentacji, które jak przyznała kapitan Sook-Ja Lee, wpłynęły na słabą koncentrację całej drużyny. - Z powodu kontuzji i problemów ze zdrowiem, miałem do dyspozycji tylko osiem zawodniczek, które mogły pojawić się na parkiecie - podkreślił trener Hyung-Sil Kim.

Chiny - Korea Płd. 3:0 (25:22, 25:16, 25:18)

Chiny: Y. Mi, R. Hui, J. Yang, Y. Ma, L. Zhang, L. Fan, D. Shan (libero) oraz Y. Xu, C. Zeng.

Korea: J. E. Ha, Y. M . Han, S. Y. Han, H. J. Yang, H. J. Kim, S. J. Lee, H. R. Kim (libero) oraz H. S. Lim, J. Y. Jung.

Polub Siatkówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (0)
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×