Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

WGP grupa I: Zwycięstwo Niemek w europejskim pojedynku, gospodynie ograły Koreę

Turczynki, mające już zapewniony awans do turnieju finałowego Grand Prix, przegrały z Niemkami 1:3. W starciu dwóch drużyn z Azji górą gospodynie turnieju w Osace. Pokonały Koreę bez straty seta.
Piotr Dobrowolski
Piotr Dobrowolski

Nasze zachodnie sąsiadki do triumfu poprowadziła Małgorzata Kożuch, zdobywczyni dwudziestu dwóch punktów. W premierowej partii Turczynki prowadziły czterema "oczkami" (10:6), ale ataki Christiane Furst pozwoliły najpierw zmniejszyć stratę, a później doprowadzić do wyrównania. Później trwała wyrównana walka. Dwa błędy najskuteczniejszej zawodniczki reprezentacji Niemiec dały zwycięstwo rywalkom.

Na początku drugiej partii Marco Aurelio Motta zdecydował się zdjąć z boiska Neslihan Darnel. Nieobecność na placu boju liderki reprezentacji Turcji, obok całkowitej absencji Neriman Ozsoy, natychmiast wykorzystały podopieczne Giovanniego Guidettiego. Sześć zdobytych z rzędu punktów dało rezultat 12:7. Następnie przewaga została jeszcze powiększona.

Niemki dzieliły i rządziły na siatce, a w trzecim secie dołożyły do tego silną zagrywkę. Co prawda Darnel powróciła na parkiet, ale różnica była na tyle duża, że przeciwniczki utrzymały ją do końca. Czwarta część przebiegła bardzo szybko - przy serwisie Coriny Ssuschke-Voigt jej drużyna zdobyła 4 "oczka", a kilka chwil później wygrywała już 21:13.

- Co do dzisiejszego meczu, to trzeba przyznać, że nie było to najmocniejsze zestawienie reprezentacji Turcji. Rywalki nie grały maksimum, chcą zachować siły na finał. Myślę, że w najważniejszej rundzie zagrają dobrą siatkówkę, tak jak do tej pory. Po przegranych kwalifikacjach do igrzysk olimpijskich nasze humory nie były za dobre i trudno było przygotować się do Grand Prix. Jeśli nawet nie awansujemy do finałów, nie będę zły na moje podopieczne, ale na tego, kto układał grupy - podkreślił na konferencji prasowej Giovanni Guidetti. - Wczoraj powiedziałam, że chciałybyśmy zakończyć ten turniej z trzema zwycięstwami i to się udało. Mamy nadzieję na awans do finału - nie ukrywała Małgorzata Kożuch, kapitan Niemiec. - Awansowałyśmy już do finałów, więc myślimy tylko o tych meczach - zakończyła Neslihan Darnel.

Obecnie Niemki znajdują się na szóstym miejscu, ostatnim premiowanym awansem do finału w Ningbo. Trzeba jednak pamiętać o tym, że znajdujące się za nimi Brazylijki rozegrają jeszcze spotkanie z Chinami.

Niemcy - Turcja 3:1 (24:26, 25:17, 25:18, 25:15)

Niemcy: Hanke, Ssuschke-Voigt, Furst, Beier, Kożuch, Brinker, Durr (libero) oraz Matthes

Turcja: Onal, Toksoy, Gumus, Darnel, Cansu, Ozdemir, Guresen (libero) oraz Kirdar, Aydemir, Ilyasoglu

***

Japonki w dobrym stylu pożegnały się ze swoją publicznością. Gospodynie turnieju ograły Koreanki bez straty seta. W pierwszym secie nieznaczną przewagę miała raz jedna, raz druga drużyna. W końcówce Erika Araki dała reprezentantkom Kraju Kwitnącej Wiśni setbola. Po chwili rywalki nie przyjęły nieprzyjemnej, szybującej zagrywki.

Podopieczne Masayosi Manabe kontynuowały dobrą serię na początku drugiej odsłony. W obronie dobrze spisywała się Yuko Sano, a jej koleżanki nie myliły się w ofensywie. Najwięcej emocji dostarczyła trzecia część. Koreanki wygrywały 9:6, lecz dały się "dogonić". Nie załamały się jednak takim obrotem wydarzeń i kilka minut później znów prowadziły trzema "oczkami" (18:15). Decydujące fragmenty należały do gospodyń, które rozstrzygnęły grę na przewagi na swoją korzyść.

- Grand Prix było dla nas trudnym turniejem. Teraz możemy się skupić juz tylko na igrzyskach - przyznała Erika Araki, kapitan Japonii. - Dobrze przyjmowaliśmy zagrywkę, jednak musimy popracować nad tym elementem przed wyjazdem do Londynu - podkreślił Masayosi Manabe. - Mamy trudny kalendarz, wszystkie moje zawodniczki są zmęczone. Mamy w zespole kontuzje, przez co drużyna nie może odpowiednio funkcjonować - nie ukrywał Kim Hyung-Sil, szkoleniowiec Korei.

Japonia - Korea Południowa 3:0 (25:22, 25:20, 27:25)

Japonia: Takeshita, Otomo, Yamaguchi, Araki, Kimura, Sakoda, Sano (libero) oraz Inoue, Ishida, Kano

Korea: Han Yoo-Mi, Han, Jung, Yang, Kim Hee-Jin, Lee, Kim Hae-Ran (libero) oraz Ha Joon-Eem, Lim

Polub Siatkówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (1):

  • mythe Zgłoś komentarz
    Wiem, ze to srednio w temacie, ale nie moge zrozumiec za bardzo, czemu turczynki graja zarowno w WGP jak i w LIdze Europejskiej. Maja dwie drużyny?? Czy jest tak, ze czesc europejska wystawia
    Czytaj całość
    swoja druzyne, a azjatycka swoja?? Z gory dzieki za wszelkie odp :)
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×