Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Koniec snów o potędze - relacja z meczu PGE Skra Bełchatów - Arkas Izmir

Wicemistrz Polski przegrał z ekipą z Turcji 2:3 i po porażce w złotym secie znalazł się za burtą tegorocznej Ligi Mistrzów.
Marcin Olczyk
Marcin Olczyk

Arkas Izmir zgodnie z oczekiwaniami bełchatowian od początku ruszył do zmasowanego ataku. Na pierwszej przerwie technicznej goście prowadzili już 8:4. PGE Skra Bełchatów rozpoczęła mecz w niemal najsilniejszym składzie (brakowało tylko Michała Winiarskiego), ale nie była w stanie przeciwstawić się tureckiej ofensywie. W połowie seta, po zablokowaniu Aleksandara Atanasijevicia, rywale mieli na koncie dwa razy więcej punktów niż wicemistrz Polski (14:7). Zdesperowany Jacek Nawrocki po drugiej przerwie technicznej zdecydował się wysłac do boju Winiara, który wciąż dochodzi do siebie po ostatniej kontuzji. Obraz gry nie uległ jednak zmianie i podopieczni Glenna Hoaga w inauguracyjnej partii zmasakrowali Skrę, wygrywając 25:14.

Lekko oszołomieni bełchatowianie szybko wrócili do gry. Drugiego seta rozpoczęli mocno zmotywowani i, dzięki znacznie lepszej grze w obronie i wzmocnieniu zagrywki, przejęli inicjatywę na boisku. Po bloku Wytze Kooistry na Libermanie Agamezie Skra prowadziła już 10:6. Drużyna z Bełchatowa wypracowaną przewagę potrafiła utrzymać na dłużej, dlatego w samej końcówce mogła prowadzić grę z większym spokojem. Turcy nie dawali jednak za wygraną i w kluczowym momencie seta zbliżyli się po Skry na dystans jednego punktu (22:21). Ich zapały skutecznie ostudził blok... niemal najniższego na parkiecie Pawła Woickiego. Po chwili wyczyn rozgrywającego powtórzył Karol Kłos i było po secie.

Zmiana stron nie najlepiej podziałała na gospodarzy i przy stanie 6:3 da Arkasu trener Nawrocki musiał wykorzystać pierwszą przerwę na żądanie. Ku uciesze polskiej publiczności po chwili odpoczynku bełchatowianie szybko doprowadzili do remisu, wygrywając trzy kolejne akcje. Wciąż jednak w natarciu byli goście. Dzięki skutecznej grze w ataku i dobrej postawie w obronie Arkas na drugiej przerwie technicznej znów wyraźnie prowadził (16:12). Bełchatowianie mieli w tym okresie spore problemy z kończeniem pierwszych akcji. Spore ożywienie w szeregi Skry wprowadził dopiero Konstantin Cupković, który zastąpił nieskutecznego Atanasijevicia. Po jego bloku przewaga gości zmalała do dwóch oczek (20:18). Wszystkich strat odrobić się jednak nie udało i Arkas miał już na koncie drugiego wygranego tego wieczoru seta.

Czwartą odsłonę lepiej rozpoczęli gospodarze, którzy wyszli na parkiet w swoim najbardziej ofensywnym ustawieniu: z Mariuszem Wlazłym, Winiarskim i Atanasijeviciem w szóstce. Dzięki asowi serwisowemu tego ostatniego Skra prowadziła już 9:6. Kolejne skuteczne zbicia z obu skrzydeł pozwoliły ekipie Nawrockiego szybko zwiększyć prowadzenie do 5 oczek. Po bloku na Agamezie na drugiej przerwie technicznej bełchatowianie wygrywali aż 16:10. Siatkarze z Izmiru do końca nie byli w stanie zniwelować tego dystansu i kibiców w łódzkiej Atlas Arenie czekał tie-break.

Początek piątego seta należał do Skry, która kontynuowała koncert gry w ataku z poprzedniej partii. Oprócz skrzydłowych dobrze dysponowany był również Wytze Kooistra. Po jego asie serwisowym wicemistrz Polski prowadził już 8:4. Zmiana stron przyniosła lepszą grę przyjezdnych i niezwykle emocjonującą końcówkę, w której ostatnie słowo należało dość nieoczekiwanie do Arkasu. Tym samym Skra przegrała pierwszy w tym sezonie mecz w Lidze Mistrzów i o awans do następnej fazy walczyć musiała w złotym secie.

Decydująca partia rozpoczęła się od wyrównanej gry punkt za punkt. Przed zmianą stron do głosu doszli gospodarze i po wykorzystaniu przez Winiarskiego błędu przeciwników Skra miała już 3 oczka przewagi (7:4). Za chwilę jednak znów był remis, a zagrywką po polskiej stronie spustoszenie siał Agamez. Kolumbijski atakujący z pola serwisowego zszedł dopiero przy stanie 9:8 dla Arkasu! Ambitni i zdeterminowani goście złapali wiatr w żagle i nie dali już sobie odebrać zwycięstwa. Tym samym sensacja stała się faktem i wicemistrz Polski, mimo wyjazdowego zwycięstwa3:1, pożegnał się z rozgrywkami Ligi Mistrzów.

PGE Skra Bełchatów - Arkas Izmir 2:3 (14:25, 25:21, 22:25, 25:18, 18:20)

Złoty set:  12:15

Skra: Boninfante, Pliński, Wlazły, Atanasijević, Kooistra, Bąkiewicz, Zatorski (libero) oraz Cupković, Winiarski, Woicki, Kłos, Muzaj

Arkas: Hansen, Simac, Perrin, Agamez, Duff, Subasi, Yesilbudak (libero) oraz Gok, Ramazanoglu, Pereira Bravo

Polub Siatkówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (46):

  • Debylek Zgłoś komentarz
    Nawrocki ma mały problem... Skra miała odpuścić sobie polską ligę na rzecz ligi mistrzów... Teraz skoro już odpadła nie będzie żadnych wymówek.
    • salvatore399 Zgłoś komentarz
      xavi, merytorycznym argumentem w tej dyskusji, jest to że drużyna nie ma wyników, że uwagi Nawrockiego na czasach nie są górnolotne (czasy przez niego brane z reguły nie pomagają
      Czytaj całość
      zawodnikom), że trener ten nie ma charyzmy (bo nie ma i chyba każdy to widzi, a jest to potrzebne). I bez przesady, budżet ani zawodnicy nie są na tyle słabi, żeby drużyna zajmowała 5 miejsce. TO wciąż świetni zawodnicy, drużna straciła tylko Falascę, Antigę i Kurka, ale reszta pozostała! Jest Boninfante, Anatasijevic, jest z kogo budować ten team. Problem w tym, że jakoś tej tego teamu nie ma. Jakie argumenty są według Ciebie merytoryczne? Moim zdaniem trener ma być wartością dodaną, a JN nie spełnia swoich zadań.
      • rzeszowiak Zgłoś komentarz
        A pisałem nie raz przed sezonem kupta do ku.... nędzy Agameza a dajcie spokój z tym badziewnym Schopsem ale oni woleli szwaba to teraz niech sie z nim użerają.
        • rzeszowiak Zgłoś komentarz
          [quote]Koniec snów o potędze - relacja z meczu PGE Skra Bełchatów - Arkas Izmir[/quote] Ja pier... co za wstyd, takie cyrki to tylko w Polsce mogą się dziać, jak taki klasowy zespól jak
          Czytaj całość
          Skra pokonał Izmir u nich a u siebie gdzie powinien czuć się najlepiej i dopełnić formalnosci przegrywa w tak haniebny sposób, Pan Nawrocki powinien w trybnie natychmiastowym podać się do dymisjii tuż po Kowalu.
          • salvatore399 Zgłoś komentarz
            xavi, Castellani zdobywał właśnie Mistrzostwa Polski;) Nawrocki zdobył jedno w rok po odejściu Castellaniego (siłą rozpędu, jak już ktoś napisał), a w kolejnym już przegrał z
            Czytaj całość
            Grozerem, mając: Wlazłego, Kurka, WIniara, Kooistrę, Plinę, Zatorskiego. To naprawdę nie lada sztuka mając wysokich zawodników nie znaleźć recepty na zablokowanie jednego zawodnika przez trzy mecze. DO zdobycia srebra FF potrzebna mu była tylko wygrana z Izmirem w zeszłym roku. Koniec. W tym sezonie Skra to już cień tego kolosa sprzed dwóch sezonów, zawodnicy są pod formą, grają słabo w zasadzie cały sezon i niech to będzie wykładnia szkoły trenerskiej Nawrockiego.
            • barabasz Zgłoś komentarz
              Przykro stwierdzić, że dominacja Skry się skończyła. Po odejściu Kurka Możdżonka, Falaski i Antigi nie ma kto ich zastąpić. Na całą Skrę wystarczył Agamez i jego pomocnicy. W takim
              Czytaj całość
              składzie nic więcej nie ugra się. Trzeba solidnych wzmocnień i tyle. Pozdrawiam!
              • jaet Zgłoś komentarz
                Drużyny można budować na kilka sposobów. Ten z Izmiru jest taki, że siatkarskiego kolosa pt. Agamez otaczają wyrobnicy, plus Bravo, który jednak z powodów zdrowotnych gra ostatnio mniej.
                Czytaj całość
                Na ławce rządzi dodatkowo charyzmatyczny Glen Hoag. I tenże Agamez wystarczył do ogrania mocniejszej kadrowo Skry. Powody są dwa: pierwszy, to długie kontuzje w Bełku, które zdecydowanie wybiły drużynę z rytmu, a drugi już bardzo prozaiczny - Woickim, Kłosem, Bąkiewiczem i Cupkoviciem nic się w Europie nie wygra. Nie bez znaczenia jest też ustalona przez Nawrockiego taktyka, szczególnie dotycząca serwisu i rozegrania. Jestem bardzo rozczarowany, bo przekonany byłem, ze Skra da jednak radę. Ciekawy jestem, jak z Arkasem wypadnie ZAKSA, ale wydaje mi się, że lepiej. Ten sezon jest wielką lekcją, szczególnie dla Konrada Piechockiego, który po raz pierwszy postawiony został przed koniecznością budowy drużyny przy ograniczonym budżecie i moim zdaniem absolutnie temu zadaniu nie sprostał.
                • rr778 Zgłoś komentarz
                  biedny,okradany Plinski tym razem dostał po pysku ! Ciekawe do kogo bedzie teraz skakał ??
                  • pepsiBKS Zgłoś komentarz
                    niektóre słowa krytyczne zdecydowanie przesadzone. kilka oczywistych błędów w samym złotym secie: 1) co robił Kłos na parkiecie? 2) co robił Atanasijević na parkiecie? CIĄGLE go
                    Czytaj całość
                    czapowali, w najlepszym wypadku była asekuracja, a Woicki jeszcze z uporem maniaka na niego grał... pytacie jak bym ustawił. ano bardzo prosto: Winiar z Bąkiem na przyjęciu, Wlazły na ataku. ale tak to jest, jak się ma mózg wielkości Nawrockiego 3) i to już uwaga natury ogólnej - nie miejcie pretensji do Wlazłego, że nie zabłysnął i nie wyciągnął Skrze tego meczu. jak się przez 3/4 sezonu gra na przyjęciu i czasami tylko wchodzi na swoją nominalną pozycję, to potem forma musi tak wyglądać. i tak Mariusz dwoił się i troił.
                    • rr778 Zgłoś komentarz
                      i cale szczescie w tym ze "MIAŁ" a nie "JEST" ufffffffff
                      • cunn Zgłoś komentarz
                        Nawrocki to najlepszy trener miał być trenerem reprezentcji
                        • rr778 Zgłoś komentarz
                          Pseudo wuefista Nawrocki rozp... druzyne w kazdym elemencie. Rady trenera na czasach sa tak smieszne jak on sam z tymi sluchawkami, przekaznikami,....JUZ smiaje sie z niego cala Polska, teraz
                          Czytaj całość
                          zapewne odłos smiechu podbije Turcje ! Jak mozna przegrac wygrany mecz? ot zapytaj pana N. znawce ponad wszystko. Coz, rude to wredne i niestety to wciaz prawda !!!!
                          • wislak Zgłoś komentarz
                            Skra jest beznadziejna, Winiarski nie umie zaserwować żeby piłka w siatkę nie trafiła, Wlazły nie potrafi obić o blok na aut, a cała drużyna nie umie przyjąć dokładnie flotu :)
                            Zobacz więcej komentarzy (33)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×