- W kolejnym sezonie czekają nas wielkie zmiany. To będzie zupełnie inny zespół, prawdopodobnie słabszy, z pewnością mniej kosztowny. Mieliśmy najsilniejszy zespół wszechczasów. W ciągu trzynastu lat zdobyliśmy czternaście trofeów. W sześciu sezonach dokonaliśmy tego w stylu nadzwyczajnym - powiedział Diego Mosna.
Prezes Trentino Volley zapowiedział, że budżet klubu zmniejszy się o 66 proc. (z 6 do 2 milionów euro). Mosna ma nadzieję, że drużynę nadal prowadził będzie Radostin Stojczew, który otrzymał już nową propozycję kontraktu. Zespół prawdopodobnie opuszczą Osmany Juantorena, Matej Kazijski. Niewykluczone jest także odejście Raphaela, którego zastąpić może Simon Gianella.
Siatkówka na SportoweFakty.pl - nasz nowy profil na Facebooku. Dla wszystkich fanów volleya i nie tylko! Kliknij i polub nas. Wolisz ćwierkać? Na Twitterze też jesteśmy!