Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

LŚ: Biało-czerwoni na tarczy po raz czwarty - relacja z meczu Francja - Polska

Polscy siatkarze po raz drugi musieli uznać wyższość reprezentacji Francji i ponieśli czwartą porażkę w tegorocznej Lidze Światowej.
Tomasz Rosiński
Tomasz Rosiński

Trener Andrea Anastasi nikogo nie zmienił w wyjściowej szóstce reprezentacji Polski w porównaniu do piątkowego spotkania, które Polska przegrała po tie-breaku. Natomiast selekcjoner Francji dokonał w swojej drużynie korekty na pozycji rozgrywającego, gdzie Rafaela Redwitza zastąpił Benjamin Toniutti, oraz atakującego wprowadzając Mariena Moreau za Mory'ego Sidibe

Sam początek niedzielnego pojedynku w Tuluzie, pomiędzy Francuzami a Polakami, był wyrównany (6:6). Żadna ze stron nie potrafiła wyjść na kilku punktowe prowadzenie aż do drugiej przerwy technicznej (16:15), po której to Trójkolorowi zaczęli niesamowicie grać w obronie oraz wyprowadzać skuteczne kontrataki (20:18). W drużynie prowadzonej przez szkoleniowca Laurenta Tillie szalał w defensywie libero Jenia Grebennikov, zaś w ataku brylował leworęczny przyjmujący Julien Lyneel (23:19). Grający jak z nut gospodarze nie zaprzepaścili swojej szansy i inauguracyjnego seta wygrali 25:21. 

Gra obydwu ekip na starcie drugiej odsłony bardzo falowała, gdyż raz prowadzili jedni (3:2), a raz drudzy (3:5). Momentalnie Tricolores udało się dogonić Polaków i od stanu 6:6 do wyniku 10:10 rozgrywka toczyła się punkt za punkt. Od tej chwili, kiedy Michała Winiarskiego zmienił Michał Kubiak, Polska zaczęła grać z minuty na minutę coraz lepiej, a na drugiej przerwie technicznej prowadziła 16:13. Biało-czerwoni atakowali bardzo skutecznie i w końcówce II partii wypracowali sobie cztery "oczka" przewagi (15:19). Na nieszczęście reprezentacji Polski na zagrywce w drużynie francuskiej pojawił się najpierw Hardy-Dessources, a później Sidibe, którzy swoimi zagrywkami wyprowadzili swój zespół na prowadzenie 21:20. Polacy zachowali jednak na tym etapie seta więcej zimnej krwi i potrafili za sprawą skutecznych bloków przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść (23:25).

W pierwszej fazie trzeciej odsłony pojedynku, podobnie jak w poprzednich partiach, wynik był remisowy (8:8). Po zdobyciu dziesiątego punktu Francuzi przyspieszyli i wygrali cztery kolejne akcje (14:10). Siatkarze prowadzeni przez trenera Tillie czytali grę biało-czerwonych i dzięki pasywnym blokom mogli wyprowadzać skuteczne "kontry" (20:15). Przyjezdni nie byli już w stanie odmienić losów tej partii, którą Trójkolorowi zwyciężyli do 20.

Polacy podrażnieni porażką w trzecim secie, bardzo dobrze rozpoczęli czwartą część meczu, gdyż od prowadzenia 3:1. Gra reprezentacji Polski z akcji na akcję zaczęła wyglądać coraz lepiej, dzięki czemu polscy siatkarze wypracowali sobie pięć punktów przewagi (9:14). Trójkolorowi coraz bardziej się denerwowali, co przekładało się na ich błędy na zagrywce oraz w ataku (13:18). Polacy już do końca IV partii kontrolowali wydarzenia na boisku (21:25) i doprowadzili do tie-breaka.

W piątej odsłonie Francja odskoczyła Polsce na dwa punkty (4:2), lecz skuteczne bloki Andrzeja Wrony sprawiły, że na tablicy świetlnej pojawił się remis 4:4. W ekipie gospodarzy gra w ataku opierała się głównie na Earvinie N'Gapethcie, zaś w polskiej drużynie Łukasz Żygadło najwięcej piłek posyłał do Zbigniewa Bartmana (8:8). Dwa kolejne błędy podopiecznych Andrei Anastasiego dały Les Blues prowadzenie 10:8. Świetne obrony Michała Kubiaka sprawiły, że biało-czerwonym dwukrotnie udało się skontrować przeciwników (11:11). Od stanu 13:13, najpierw zagrywkę popsuł Kubiak, zaś później swój atak skończył Lyneel (15:13) i to Trójkolorowi mogli się cieszyć ze swojego drugiego zwycięstwa w Lidze Światowej

Francja - Polska 3:2 (25:21, 23:25, 25:20, 21:25, 15:13)

Francja
: Toniutti, Moreau, Hardy-Dessources, Le Roux, Lyneel, N'Gapeth, Grebennikov (libero) oraz Sidibe, Redwitz, Le Goff.

Polska
: Żygadło, Bartman, Nowakowski, Możdżonek, Winiarski, Kurek, Ignaczak (libero) oraz Ruciak, Kubiak, Jarosz, Wrona.

Siatkówka na
SportoweFakty.pl - nasz nowy profil na Facebooku. Dla wszystkich fanów volleya i nie tylko! Kliknij i polub nas. Wolisz ćwierkać? Na Twitterze też jesteśmy!

Polub Siatkówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf.własna
Komentarze (53):
  • Krzysztof_WP Zgłoś komentarz
    jak długo trener będzie trzymał tego gwiazdora Zbyszka Bartmana? Jego gra od dłuższego czasu w reprezentacji jest żałosna i tyle. Masa strat jako atakujący jak dla mnie dać szansę
    Czytaj całość
    komuś kto będzie chciał mniej gwiazdorzyć
    • Alpen Zgłoś komentarz
      Gdzie był wczoraj (zresztą nie tylko wczoraj) Ruciak ja się pytam?! Nie wiem, on jest niepełnosprawny, jednej ręki nie ma, że ten Anastasi nie da mu szansy?! W lidze był jednym z
      Czytaj całość
      najlepszych na swojej pozycji, a w kadrze wchodzi na zagrywkę. Przecież Kubiak nic nie wnosi do zespołu, jedynie do każdego się rzuca. Z Ruckiem lepiej by to wyglądało. No tak, ale nasz trener ma swoją wizję i trzyma się jej. Na pewno daleko z nią zajedziemy.
      • Wojciech Zakrzewski Zgłoś komentarz
        Gdy zdobyli Ligę Mistrzów i pokonali tam Brazylię- już myśleli że są mistrzami olimpijskimi. Czym się to skończyło wiemy dobrze. Ale bezgłowia dalej nie wyciągnęli z tego wniosków.
        Czytaj całość
        Dalej im się wydawało że pokonają najlepszych. Znowu zimny prysznic. Po prostu jest to badziewie i cienizna. Zresztą ci pseudo kadrowicze cały czas w Lidze krajowej nic nie grali, olewali wszystko i wszystkich. A zagraniczni Kurek i Jarosz cały sezon przesiedzieli na ławie. Ale niestety nikt z trenerem włącznie tego nie zauważył. Pytam gdzie są działacze i sztab szkoleniowy reprezentacji. Buńczuczne zapowiedzi skończyły się fiaskiem. Z tego sztabu szkoleniowego i tych pseudo reprezentantów nic już nie będzie. Z tego badziewia nic już nie wykrzesze. Siatkarz któremu raz na dziesięć wyjdzie zagrywka, nadaje się do gry podwórkowej.Kto tym Bartmanom, Kubiakom,Nowakowskim, Ruciakom, Winiarskim, Możdżonkom i innym, dał status reprezentanta Polski.Na to trzeba sobie zasłużyć.
        • groh eater Zgłoś komentarz
          Bez formy jest praktycznie cała drużyna, a najbardziej to widać u tych zawodników, którzy decydują o sukcesach reprezentacji, czyli Kurku, Bartmanie, Winiarskim, Nowakowskim i Żygadle.
          Czytaj całość
          Słabość jednego czy dwóch zawodników da się jakoś ukryć, ale tutaj takiej możliwości nie ma. Inna sprawa, że Anastasi tych zmienników przygotowanych do gry na takim poziomie wcale nie ma dużo i tutaj mit świeżej polskiej krwi wali się na łeb i szyję. Ile w tym winy samego trenera, a ile tuszowanej słabości polskiej siatkówki i polskiej ligi, ocenić nie potrafię.
          • Jab Zgłoś komentarz
            Trener który trzyma się kurczowo składu,kiedyś może nawet optymalnego,powinien sam mocno zastanowić się nad swoją przyszłością !
            • MSha Zgłoś komentarz
              Niestety zupełnie nie dziwi mnie to, czego obecnie jesteśmy świadkami. Bez przerwy powtarza się u nas ten sam zaklęty scenariusz "nowy trener, nowa wizja, duży entuzjazm, ogromna
              Czytaj całość
              motywacja, granie na polocie...", a potem [i](najczęściej do dwóch lat)[/i] się to wypala... I chyba nawet nie zrzucałabym tutaj winy na Anastasiego, tylko przede wszystkim skrytykowała naszych chłopaków, bo im mentalność zwycięzców [i](bo taką przecież choć trochę powinni w sobie wytworzyć tymi kilkoma niedawnymi sukcesami: LŚ '1', PŚ '2', ME '3')[/i] gdzieś ulatuje... I wiecie co? Dostrzegam obecnie w naszej grze taki niuans, że niby wydaje się, że wiele elementów jest poprawnie - a może i podobnie wykonywanych co jeszcze nie tak dawno, ale nie czuję pełnego napięcia mięśniowego w tym i brakuje tej odrobiny pomyślunku na sam koniec [i](że może nieco bardziej poszukam bloku, albo dołożę jeszcze kapkę siły, aby na pewno weszło w 'pomarańczowe', że rzucę się do obrony, jak by każda piłka była meczową)[/i] Tego wszystkiego obecnie nie ma. Ale nawet mnie to w przypadku LŚ już nie martwi. Wygrali w poprzednim sezonie, dokonali czegoś, na co tyle długich lat czekaliśmy i w jakimś sensie LŚ już przestała we mnie budzić takie emocje [i](także i przez nowy system, bo duch tych rozgrywek gdzieś przez to uleciał)[/i] Oczekuję natomiast życiowej formy i gry naszych chłopaków w przyszłym roku podczas MŚ u nas!
              • MDmaster Zgłoś komentarz
                Odpuszczam sobie LŚ. Następny mecz tych rozgrywek oglądam za rok. Forma gorsza niż na Igrzyskach, aktualnie nie jestem pewien, czy jesteśmy w stanie wygrać z Argentyną, na papierze
                Czytaj całość
                najgorszą drużyną w grupie. Chociaż i tak nie będę oglądał.
                • Dżi aR Zgłoś komentarz
                  Medalowe pokolenie już się skończyło, teraz wyniki będą podobne jak w piłce kopanej do póki nie pojawi się kolejne zdolne pokolenie z jajami gotowe do zwycięstw.
                  • FlyningDane Zgłoś komentarz
                    Imponuje mnie to co pokazuje Francja i moim zdaniem będzie groźnym rywalem na Mistrzostwa Europy. Doszło do zmiany trenera ,jak na ten moment wyszedł z tego ogromny plus ,mają spory
                    Czytaj całość
                    potencjał ,dysponują równymi zawodnikami ,a co najważniejsze mają zmienników. Widać nieobecność Rouziera ,ale jak już będzie na ME ,będą naprawdę trudnym rywalem. Odnośnie Polaków to trzeba przyznać ,że zagrali lepsze spotkanie ,niż w piątek ,choć daleko im do dobrej dyspozycji. Wydaje mi się że z biegiem czasu będzie co raz lepiej. Brakuje w tej kadrze ducha walki takiego jak ma Francja. Zobaczymy co będzie dalej... Zapraszam : http://www.petycjeonline.com/mariusz_wlazly_do_reprezentacji Może wspólnymi siłami uda nam się coś z tego zrobić! ; )
                    • Wojciech Zakrzewski Zgłoś komentarz
                      Kiedy to nasze badziewie wygrało Ligę Światową, w głowie się im poprzewracało.Przestali trenować no bo i po co skoro są najlepsi. Na efekty nie trzeba było długo czekać patrz
                      Czytaj całość
                      Olimpiada.Później Liga i bardzo słaba gra tych pseudo reprezentantów, a np. Kurek przesiedział sezon na ławce rezerwowych w Rosji. Tak samo Jarosz we Włoszech którego już nikt nie chce. W tych ligach trzeba grać.Dalej taki Bartman, Kubiak, Nowakowski, Ruciak to cienizny, za słabe nawet na naszą ligę. Co może więc zrobić teraz Anastasi.Też popełniał błędy bo przecież obserwował to "dno" i nie reagował.Skończyła się więc bardzo szybko era pseudo gwiazdorów. Trzeba budować reprezentację od nowa , bo to co pokazuje to badziewie nie nadaje się już do niczego.
                      • StalM Zgłoś komentarz
                        Ale mnie wku...ają polscy kibice . Jak jest porażka to od razu out z trenerem i zawodnikami - paranoja !!! Ludzie , zawodnicy nie mają formy co może troszkę dziwić , ale lepiej teraz grać
                        Czytaj całość
                        słabiej a przygotować formę na Mistrzostwa Europy niż wygrać teraz Ligę Światową a ME przegrać !!! W tamtym roku wygraliśmy LŚ ale forma spadła na Igrzyska Olimpijskie i również było wielkie ale ... Nie jesteśmy wielką Brazylią żeby wszystko wygrywać . Dajmy czas zawodnikom i trenerowi na ułożenie formy . LŚ to tylko turniej marketingowy więc skupmy się na ME żeby tam się lepiej pokazać . Co do Wlazłego to nie mam zdania bo w obecnym sezonie moim zdaniem nie pokazał nic wielkiego a sam raz zrezygnował z kadry więc nie wiem czy jaśnie Pan będzie chciał grać w reprezentacji która przegrywa ... Zgadzam się jednak w 100% co do Akchrema bo prezes zawalił z tym zawodnikiem gdyż byłby on sporym wzmocnieniem dla kadry ale szkoda było mu 7 tys. euro . Lepiej wydawać grube tysiące na poroniony pomysł 1-2 meczów na Stadionie Narodowym . Przedpełski prowadzi tragiczną politykę ... Ale jeszcze raz - zamiast narzekać to poczekajmy na ME bo jak w nich zdobędziemy medal to wszyscy co dziś jadą na drużynę będą ją chwalić a to się nazywa dwulicowość . Ktoś tu pisał że w Polsce sportem nr.1 jest żużel - no to idź oglądaj żużel i nie zawracaj sobie głowy siatką ...
                        • ABC321 Zgłoś komentarz
                          Na mecze kosza w USA chodzi po 20 tys ludzi, jak są mistrzostwa czy olimpiada to są pełne hale. I Polacy się tym nie interesują bo nie ma sukcesów do których każdy lubi się podczepić
                          Czytaj całość
                          by powiedzieć dumnie" wygraliśmy". Oni przegrywają, ale MY wygrywamy. Taka mentalność. Podobnie jest z hokejem który jest popularnym sportem na świecie. W siatke jako w sport zawodowy na serio gra kilkanaście krajów. Jak spytasz Niemca z czym mu się kojarzy siatkówka, to powie że z plażą. USA które wygrało Olimpiadę nawet nie ma ligi zawodowej w swoim kraju a 95 % obywateli nawet nie wie że mają reprezentacje w coś takiego jak siatkówka. Takie są fakty. Oczywiscie można się interesować siatkówką,bo każdy lubi inny sport. Jednak niech to wynika z faktycznej miłości do sportu, a nie z tego że kadra ma wyniki. Piłkarze ręczni nie mają już takich wyników jak kiedyś, to też zaczeli się stawać niszowi i zainteresowanie nimi jest coraz niższe.
                          • AGAINST MODERN FOOTBALL Zgłoś komentarz
                            A jak się teraz pytam wszystkich ujadaczy siatkarskich , którzy tak bardzo narzekali na piłkarzy za ich ostatnie występy i wielce wychwalali siatkarzy jacy to oni nie są wielcy i jak bardzo
                            Czytaj całość
                            dobrze nie grają ? Prawda jest taka, że w siatkówkę na poważnie grają tylko Polacy, Włosi, Rosjanie, Grecy, Turcy. Pytam poważnie bo z tego co widzę to siatkarze reprezentują aktualnie nasz kraj jeszcze gorzej niż piłkarze bo Ci przynajmniej zdobyli jakieś punkty w eliminacjach i chociażby zremisowali z Anglią 1:1. Zachowam się jednak inaczej niż "boscy" kibice siatkówki i jako kibic piłkarski życzę siatkarzom jak najszybszego odnalezienia formy i pokazania klasy w następnych meczach czego nie można się spodziewać po kibicach siatkówki, którzy piłkę nożną traktują jak najgorsze złe i tylko czekają na potknięcie piłkarzy aby ujadać na forach i życzą im jak najgorzej niestety i nikt mi nie powie , że tak nie jest. Dla wszystkich kibiców siatkówki, którzy są anty-footboolowi jest takie mądre przysłowie "mały pies zawsze ujada najgłośniej".
                            Zobacz więcej komentarzy (40)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×