Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Aleksandra Jagieło przeczuwała indywidualną nagrodę

Kapitan finalisty Pucharu Polski przyznała, że jej zespół zrobił tyle, ile mógł w starciu z Chemikiem Police. - Wykonałyśmy dobrze swoją pracę - chwaliła koleżanki [tag=1954]Aleksandra Jagieło[/tag].
Michał Kaczmarczyk
Michał Kaczmarczyk

- Jest nam teraz ciężko, ale i tak wykonałyśmy dobrze swoją pracę w tym Pucharze Polski. Awansowałyśmy do finału i wiadomo, że zawsze jest niedosyt po porażce w takim spotkaniu, ale Chemik był zdecydowanie lepszy i zasłużenie wygrał. Był lepszy w każdym elemencie gry, poza tym przewyższał siłą ognia - przyznała szczerze doświadczona przyjmująca, która zdecydowanie wyróżniała się na tle swoich koleżanek z drużyny podczas finałów Pucharu Polski kobiet w Ostrowcu Świętokrzyskim. - Ten wynik to jednak ogromny sukces naszego zespołu. Wynika to z faktu, że jeszcze do końca zeszłego roku nasza gra wyglądała raczej średnio, natomiast od początku tego roku zaczęłyśmy grać naprawdę dobrze. I teraz przyszły tego efekty! - dodała siatkarka.

Kluczowym momentem spotkania był drugi set, w którym zawodniczki Polskiego Cukru Muszynianki Fakro Bank BPS przez czas górowały nad rywalem, a na drugiej przerwie technicznej prowadziły nawet 16:8. Ostatecznie policzanki odrobiły straty i wygrały 27:25. - Nie zabrakło wtedy ani głowy, ani umiejętności, tylko po prostu siły ognia w kluczowych momentach. Podbijałyśmy niesamowite piłki, tylko później nie potrafiłyśmy ich skończyć, natomiast rywal miał w swoim zespole prawdziwe armaty i to wykorzystał - uznała utytułowana zawodniczka. 

Ten kluczowy dla spotkania finałowego set pokazał, że Chemik Police nie jest drużyną nie do pokonania. - Nie tylko my to udowodniłyśmy, ale także bielszczanki. Jeżeli uda się "przycisnąć" przeciwniczka zagrywką, to każdy zespół, nawet Chemik, będzie miał problemy. Ale nie ukrywajmy, że w tej ekipie grają klasowe zawodniczki, które niejedno w życiu wygrały. Przeciw tak poukładanemu zespołowi gra się naprawdę trudno - była reprezentantka Polski była pewna uznania dla niedzielnego rywala.
Najlepiej zagrywająca Pucharu Polski 2014 i szczęśliwa mama Najlepiej zagrywająca Pucharu Polski 2014 i szczęśliwa mama
- To jeszcze nie jest nasze maksimum. Szczyt formy osiągnęłyśmy  w rewanżowym spotkaniu ćwierćfinału w Sopocie i do takiej postawy będziemy dążyć. Natomiast w Ostrowcu zaprezentowałyśmy dobrą grę w obronie, natomiast nie wykorzystujemy w pełni potencjału w ataku i w tym elemencie są jeszcze rezerwy - odpowiedziała kapitan Polskiego Cukru na pytanie o ocenę obecnej dyspozycji.

Jesteśmy na Facebooku. Dołącz do nas! Na Twitterze też nas znajdziesz!

Nagroda dla najlepiej zagrywającej zawodniczki turnieju w Ostrowcu przypadła własnie Aleksandrze Jagieło. Mina zawodniczki po ogłoszeniu tego wyróżnienia mówiła wszystko. - Tak, byłam zdziwiona, to chyba moja pierwsza indywidualna nagroda na takim turnieju i jestem strasznie szczęśliwa z tego powodu! Mówią, że lewa ręka swędzi na pieniądze i teraz już wiem, dlaczego wczoraj mnie tak swędziała... - żartowała przyjmująca. 

Teraz muszynianki czeka powrót do rozgrywek ligowych, gdzie w pierwszej rundzie fazy play-off zmierzą się z Impelem Wrocław. - Impel jest jak najbardziej do pokonania, pokazały to mecze ćwierćfinałowe Pucharu Polski zespołu z Dąbrowy Górniczej, który pokonałyśmy w półfinale. Wygląda na to, że liga jest w tym roku bardzo wyrównana i być może czeka nas niejedna niespodzianka - zakończyła Jagieło.

Anna Werblińska: Tylko huragan nas może powstrzymać

Czy drużyna Polskiego Cukru ma szanse na awans do półfinału Orlen Ligi?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Siatkówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (1):
  • barabasz Zgłoś komentarz
    Brawo Muszyna!! Z drużyny skazywanej na spadek wyrasta silna ekipa z którą wszyscy muszą się liczyć! Trener wf pokazuje swoje umiejętności i swoją wartość. Idziemy po finał ligi!!
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×