WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Odrodzenie bydgoszczan po pierwszej partii - relacja z meczu Transfer Bydgoszcz - Jastrzębski Węgiel

W meczu 11. kolejki PlusLigi siatkarze Transferu Bydgoszcz podejmowali drużynę Jastrzębskiego Węgla. Bydgoszczanie sprawili swoim kibicom miłą niespodziankę pokonując Pomarańczowych 3:1.
Karolina Biesik
Karolina Biesik

Podopieczni Vitala Heynena w dwóch poprzednich kolejkach mierzyli się z mistrzem oraz wicemistrzem kraju. W potyczkach z PGE Skrą Bełchatów oraz Asseco Resovią Rzeszów bydgoszczanom nie udało się ugrać seta. W piątek siatkarzy znad Brdy czekał kolejny trudny pojedynek, gdyż po drugiej stronie siatki stanęli brązowi medaliści PlusLigi z ubiegłego sezonu.


Gospodarze nie mogli uznać początku piątkowego spotkania za udany. Justin Duff pomimo dobrze rozegranych piłek, dwukrotnie zaatakował ze środka w aut. Nieskuteczna gra Transferu Bydgoszcz pozwoliła jastrzębianom na objęcie prowadzenia 8:5. Po przerwie technicznej dodatkowo "odpaliła" zagrywka Alen Pajenka, dzięki której przewaga gości wzrosła do sześciu "oczek. Gra drużyny Jastrzębskiego Węgla opierała się głownie na znakomitej grze dwóch zawodnikach: Michała Łasko oraz Zbigniewa Bartmana. Duet skrzydłowych bez większych problemów raz po raz omijał blok ustawiany przez rywali. Podopiecznym Vitala Heynana udało się minimalnie zmniejszyć straty punktowe, gdy w polu zagrywki zameldował się Jakub Jarosz (19:21). Jednak brązowi medaliści PlusLigi z ubiegłego sezonu prezentowali się na boisku zbyt pewnie, aby wypuścić z rąk zwycięstwo w inauguracyjnym secie. Partia zakończyła się po widowiskowym ataku Pajenka.

Na początku drugiego seta gra toczyła się punkt za punkt. W roli głównych bombardierów wystąpili atakujący obydwu zespołów: Jarosz oraz Łasko. Zawodnik Pomarańczowych otrzymywał jednak zdecydowanie większe wsparcie od kolegów z zespołu. Po pierwszej przerwie technicznej Jastrzębski Węgiel włączył wyższy bieg i stopniowo zaczął "odskakiwać" gospodarzom. Na listę punktujących w ekipie jastrzębian wpisał się rozgrywający, Michał Masny, który zatrzymał pojedynczym blokiem Jarosza oraz dołożył do swojego dorobku punkt zdobyty bezpośrednio z zagrywki. Podobnie jak w pierwszej odsłonie kibice zgromadzeni w Łuczniczce pod koniec seta byli świadkami zrywu ekipy z Bydgoszczy, która zmniejszyła straty do jednego "oczka". Duża w tym zasługa Andrew Nally, który zastąpił na boisku Walińskiego. Przy stanie 23:24 Krzysztof Gierczyński popełnił błąd przejścia linii środkowej. Jastrzębianie boleśnie przekonali się o tym, że niewykorzystane sytuacje bardzo szybko się mszczą. Bydgoszczanie, którzy praktycznie całego seta gonili rywali, wygrali drugą odsłonę na przewagi.

Po wygranej w trudnych okolicznościach drugiej odsłonie, bydgoszczanie od pierwszych piłek kolejnej partii "przycisnęli" rywali mocnym serwisem. Punkty bezpośrednio z zagrywki zdobyli: Jarosz oraz Konstantin Cupkovic. Paweł Woicki coraz częściej posyłał wystawy do swoich środkowych, czym odciążył bardzo eksploatowanego w poprzednich setach Jarosza. Na drugiej przerwie technicznej przewaga gospodarzy wynosiła już cztery "oczka". Jastrzębianom na przestrzeni całego seta nie udało sie powrócić do wysokiej skuteczności na kontrach. Przy wyniku 24:21 wydawało się, że nic nie zagrozi bydgoszczanom w pewnym wygraniu trzeciej partii. Jednak niepodziewanie w ich poczynania wdarła się spora nerwowość, dzięki czemu jastrzębianie doprowadzili do remisu po 24. W decydujących o losach seta ponownie zafunkcjonowała zagrywka po stronie gospodarzy, którzy ostatecznie zwyciężyli 31:29.

Podrażnieni obrotem spraw na boisku, jastrzębianie rozpoczęli czwartego seta od mocnego uderzenia. Zagrywki Bartmana wyprowadziły Pomarańczowych na prowadzenie 4:1. Przyjmujący Jastrzębskiego Węgla przy słabnącej dyspozycji Łasko brał na siebie coraz większy ciężar gry. Jednak również Bartman nie ustrzegł się w czwartej odsłonie błędów. 27-letni zawodnik przy wyniku 15:15 zaatakował w antenkę, dzięki czemu minimalne prowadzenie na drugiej przerwie technicznej objęli gospodarze. W końcówce kibice zasiadający na trybunach bydgoskiej Łuczniczce byli świadkami wymian stojących na bardzo wysokim poziomie. Ostatnie piłki czwartego seta a zarazem meczu należały do siatkarzy Transferu Bydgoszcz. Najlepszym zawodnikiem meczu został wybrany Cupković.

Transfer Bydgoszcz - Jastrzębski Węgiel 3:1 (22:25, 27:25, 31:29, 25:22)

Transfer: Woicki, Marshall, Jurkiewicz, Duff, Jarosz, Waliński, Murek (libero), Bonisławski (libero) oraz Cupković, Gunia, Nally, Wolański

Jastrzębski: Masny, Gierczyński, Pajenk, Łasko, Bartman, Czarnowski, Wojtaszek (libero) oraz Malinowski, Popiwczak, Kosok, Filippov

MVP: Konstantin Cupkovic  

Polub Siatkówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf.własna

Komentarze (11):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Xavi93 0
    Ale właśnie o tym też godom za Kubiaka Bartman, na razie beznadziejny, 2 sezony temu też sprowadzili rozgrywającego później się okazało że jest chory i się go pozbyli, prosty przykład Nicola Marechal oddany bez żalu do Skry i MVP z Jastrzębskim
    oyster A Kubiak? Z Kaliberdą mają pecha, ale Niemiec to również klasowy przyjmujący.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Rychubyd 0
    Trzymał się za kolana i chował głowę w koszulkę, bo parę pięknych czap dostał albo był ciągle wyblokowywany. O kontuzji nic mi nie wiadomo.
    Tad Teddy Pytanie dla tych co bili na meczu czy Łasko doznał kontuzji na meczu? na dwóch zdjęciach widać jak trzyma sie za kolana i chowa twarz w koszulce? siatkowka/zdjecia/galeria/6470/transfer-bydgoszcz-jastrzebski-wegiel-31/56-287304#photo-start
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Tad Teddy 0
    oczyiście zdjęcie na sportowefakty
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (8)
Pokaż więcej komentarzy (11)
Pokaż więcej komentarzy (11)
Pokaż więcej komentarzy (11)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×