Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Gospodynie grają do końca - relacja z meczu Budowlani Łódź - Tauron Banimex MKS Dąbrowa Górnicza

Po raz szósty w tym sezonie kibice Budowlanych Łódź mogli być świadkami tie-breaka. Gospodynie pokonały Tauron Banimex MKS Dąbrowę Górniczą.
Dominika Pawlik
Dominika Pawlik

Jak na poniedziałkowy termin rozgrywania ostatniego meczu kolejki, publiczność dopisała w Atlas Arenie. Choć dla gospodarzy był to mecz zupełnie o nic, przyjezdne przy dobrym bilansie mogły się jeszcze przesunąć o jedną pozycję.


Świetny początek spotkania zanotowały siatkarki Taurona Banimexu MKS Dąbrowa Górnicza, grały świetnie w każdym elemencie. W obronie brylowała Krystyna Strasz , podbijając praktycznie wszystkie piłki. Łodzianki miały ogromne problemy z kończeniem ataków, słabszy dzień miała Sanja Popović. Na pierwszej regulaminowej przerwie dąbrowianki prowadziły już trzema punktami i systematycznie tę przewagę powiększały. Siatkarki Budowlanych Łódź nie potrafiły odczytywać zamiarów Ozge Kirdar Cemberci. W końcówce jeszcze poderwały się do walki, ale ostatecznie w łatwy sposób set padł łupem gości. 

Krótka przerwa między setami pozytywnie wpłynęła na gospodynie. Po powrocie na parkiet wróciła im skuteczność i pewność w ataku. Swoje koleżanki do walki mocno mobilizowała chorwacka atakująca, która śmiało poczynała sobie w bloku. Wszystko się zmieniło, kiedy w polu zagrywki pojawiła się Tamara Kaliszuk. Budowlane nie radziły sobie w przyjęciu, na pomoc przyszła Natalia Skrzypkowska, ale było już za późno. Po ataku Popović lekko ucierpiała Katarzyna Konieczna, po chwili atakująca odkuła się i doprowadziła do setboli. Tauron MKS wykorzystał już drugą okazję.


W trzeciej partii gra toczyła się punkt na punkt, choć wydawało się, że lepiej grają przyjezdne, głównie za sprawą świetnej postawy Eleonory Dziękiewicz. Choć w ataku po stronie gospodyń brylowała Ewelina Sieczka, była w tym osamotniona. Piłkę meczową wybroniła jeszcze Sylwia Pycia, a po chwili udany blok doprowadził do pierwszego setbola dla Budowlanych. Okazji tej nie zmarnowała Popović, rehabilitując się za wcześniejszą grę. 

Obraz gry niewiele się zmienił, podopieczne Juana Manuela Serramalery nie zniechęciły się po niewykorzystanej okazji na zakończenie meczu. Walka znów była wyrównana, żadna z ekip nie była w stanie wypracować sobie przewagi. Doszło do emocjonującej końcówki, publiczność swoim dopingiem poniosła gospodynie. Przy stanie 23:23 w ataku pomyliła się Kaliszuk, a po chwili sprytem wykazała się Pycia. 

Na początku swojego ulubionego tie-breaka (Budowlane grały ich już wcześniej dziesięć), drużyna Błażeja Krzyształowicza dała popis gry blokiem. Po czasie na żądanie trenera, MKS powrócił do gry, wyrównując stan seta. Przed zmianą stron goście już wyszli na prowadzenie. 

Wydawało się, że przyjezdne złapały wiatr w żagle, ale końcówka należała do Budowlanych. W polu zagrywki świetnie spisywała się Magdalena Śliwa, jej as serwisowy doprowadził do meczboli. W ataku pomyliła się Tamara Kaliszuk i tak zakończył się mecz, pomimo protestów przyjezdnych.

Budowlani Łódź - Tauron Banimex MKS Dąbrowa Górnicza 3:2 (15:25, 23:25, 26:24, 15:12)

Budowlani: Śliwa, Popović, Pycia, Polańska, Ściurka, Sieczka, Courtois (libero) oraz Skrzypkowska, Kajzer, Pacak, Sikorska

MKS: Cemberci, Konieczna, Dziękiewicz, Sobolska, Mancuso, Kaliszuk, Strasz (libero)

MVP: Sylwia Pycia

Polub Siatkówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (4):

  • Sebastian Janas Zgłoś komentarz
    Chya JEDENASTY tie-break ???
    • Henryk Wspanialy Zgłoś komentarz
      "Wydawało się, że przyjezdne złapały wiatr w żagle, ale końcówka należała do Budowlanych. W polu zagrywki świetnie spisywała się Magdalena Śliwa, jej as serwisowy doprowadził do
      Czytaj całość
      meczboli. W ataku pomyliła się Tamara Kaliszuk i tak zakończył się mecz, pomimo protestów przyjezdnych." Atak Tamary Kaliszuk był po bloku! Więc pisanie że się pomyliła jest KŁAMSTWEM!!! A to że sędziemu spieszyło się na kolację to udał że tego nie widział!!!
      • ferdynand Zgłoś komentarz
        sędziemu się udało kilka GIGAbłędów - kto oglądał to się pośmiał ... - presja mediów [live!] go obezwładniła :) ... challenge plizzz!!!
        • Józef Uroda Zgłoś komentarz
          Mks przegrał-już nie pierwszy-wygrany mecz NA ZYCZENIE!!!!! A pp.Niemczyk i Wanio komentujący ten mecz na Polsacie Sport-tradycyjnie nie stać na obiektywizm!!!! Sedzia główny nie pierwszy
          Czytaj całość
          raz popełnił tyle błędów,ze można nimi "obdzielic" kilka meczów!!!! Szczęscie że był to mecz o..."pietruszke"!
          Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
          ×
          Sport na ×