WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

LŚ, gr. B: Biało-Czerwoni lepsi w widowiskowym starciu - relacja z meczu Polska - Iran

W pierwszym meczu Ligi Światowej rozegranym w Częstochowie Polacy po zaciętym spotkaniu pokonali Iran 3:1. Najbardziej wartościowym zawodnikiem meczu został Bartosz Kurek.
Nicole Makarewicz
Nicole Makarewicz

Na konfrontacje w Częstochowie Irańczycy przyjechali wyjątkowo zmotywowani. Podczas konferencji prasowej przed dwumeczem Mir Saeid Marouflakrani podkreślał, że Persowie po dwóch porażkach z USA mają ochotę na zdobycie pierwszych punktów w Lidze Światowej. Dodatkową motywacją dla irańskich siatkarzy była chęć wzięcia rewanżu za przegraną z Polakami podczas ostatnich mistrzostw świata. Do boju z mistrzami Azji powołana została ta sama "14", co na potyczkę z Rosjanami. Doszło jednak do zmian w wyjściowym składzie. Od początku na boisku pojawili się: Fabian Drzyzga i Piotr Nowakowski, którzy zastąpili Grzegorza Łomacza i Andrzeja Wronę.


Fenomenalnie spotkanie rozpoczął Mateusz Mika, którego ataki w połączeniu z dobrą grą gospodarzy na bloku pomogły wypracować przewagę jeszcze przed przerwą techniczną (8:4). Polacy mieli jednak problemy w polu serwisowym. Kilka błędów popełnionych pod rząd w tym elemencie sprawiła, że podopieczni Slobodana Kovaca nieco odrobili straty (12:11). Na szczęście szybka gra Fabiana Drzyzgi z Mateuszem Bieńkiem  pozwoliła nam utrzymać prowadzenie (16:14). W dalszej części seta skuteczność utrzymał Mika, a mistrzowie Azji mieli problem z przedarciem się przez nasz blok (21:17). Końcówka tej odsłony obfitowała w błyskotliwe akcje Seyeda Mohammada Mousavi Eraghiego, jednakże jego ataki nie wystarczyły, by zagrozić wygranej Biało-Czerwonych (25:20).

Akcje punkt za punkt wprowadziły nas w drugą partię. Na uderzenia Amira Ghafoura skutecznie odpowiadał Bartosz Kurek (8:6). Z czasem Persowie zaczęli lepiej pracować w defensywie, co pozwoliło im na rozgrywanie udanych kontr. Goście nie uniknęli jednak prostych pomyłek takich jak przekroczenie linii 9. metra przy zagrywce (16:14). Dzięki efektywnym zagraniom naszych skrzydłowych gospodarze wkroczyli w decydującą fazę odsłony z trzypunktową przewagą. Irańczycy próbowali odwrócić losy seta potężnie zagrywając, lecz nie utrzymali dobrej dyspozycji w tym elemencie. Precyzję w polu serwisowym zachował za to Bartosz Kurek, którego as dał gospodarzom prowadzenie dwa do zera w setach (25:22).

Bartosz Kurek poprowadził Polaków do zwycięstwa z Iranem Bartosz Kurek poprowadził Polaków do zwycięstwa z Iranem
Dziesięciominutowa przerwa wpłynęła pozytywnie na przyjezdnych. W zmodyfikowanym składzie (na boisku pojawili się: Shahram MahmoudiMohammadjavad Manavinezhad, Mohammad Hassan Senobari) Irańczycy zaczęli umiejętnie obijać polski blok (5:8). Co więcej, gracze prowadzeni przez szkoleniowca Kovaca coraz częściej podbijali ataki naszych zawodników. Momentalnie odbiło się to na wyniku. Z zapasem punktów rozluźnieni przybysze z Iranu pozwalali sobie na coraz bardziej finezyjne zagrania. Biało-Czerwoni próbowali zmniejszyć dystans do rywali podejmując większe ryzyko na zagrywce, ale to nie przyniosło zamierzonego efektu (12:16). Polacy nagle stracili pomysł na to, jak zaskoczyć Persów. Azjaci nie mieli problemu z blokiem, bo piłki rozważnie rozrzucał Marouf. Gospodarze popełniali też wiele błędów własnych, co tylko przybliżało Irańczyków do wygrania trzeciego seta. Wynik udało się minimalnie poprawić dopiero przy serwisach Mateusza Bieńka. Z zwycięstwa cieszyli się jednak przyjezdni (21:25).

Czwartą odsłonę lepiej rozpoczęły Orły. Dwa asy Kurka wybiły Persów z rytmu (4:1). Udany początek sprawił, że w kolejnych akcjach reprezentanci Polski emanowali pewnością siebie. Szczególnie skutecznie na prawym skrzydle grał Bartosz Kurek (8:3). Sytuacja stała się dla gospodarzy jeszcze korzystniejsza, kiedy do swojego wachlarza zagrań dołączyli oni szczelny blok (16:10). Po wznowieniu fragment dobrej gry odnotowali Persowie. Czteropunktowa seria zdobytych punktów pozwoliła Azjatom na zachowanie nadziei na doprowadzenie do tie-breaka. Ochoty na rozegranie piątej partii nie miał za to Mateusz Mika, który swoimi dokładnymi zbiciami doprowadzał Irańczyków do szału (21:18). W kilku momentach siatkarzom Antigi zabrakło dokładności (23:23). Sprawiło to, że o zwycięstwie miała zadecydować gra na przewagi. Pod koniec seta doszło do niebezpiecznej sytuacji, po której Saman Faezi opuścił boisko. Mecz zakończył się efektownym blokiem na Shahramie Mahmoudim (27:25).

Polska - Iran 3:1 (25:20, 25:22, 21:25, 27:25)

Polska: Nowakowski (5), Kurek (30), Drzyzga (1), Kubiak (13), Mika (15), Bieniek (11), Zatorski (libero) oraz Możdżonek, Łomacz.

Iran: Faezi (3), Marouf (1), Ghaemi (6), Seyed (5), Ghafour (8), Mirzajanpour (4), Zarif (libero) oraz Senobar (1), Mahdavi, Mahmoudi (16), Mohammadjavad (7), Ebadipour (4), Gholami (4), Alizadeh (libero).

MVP: Bartosz Kurek 

Tabela grupy B Ligi Światowej:

Miejsce Drużyna Mecze Z-P Sety Punkty
1. USA 3 3-0 9:3 9
2. Polska 3 3-0 9:3 8
3. Rosja 3 0-3 3:9 1
4. Iran 3 0-3 3:9 0
Liga Światowa 2015: Bieniek, Giannelli i inni, czyli młode wilki atakują! Kto będzie największym objawieniem?

Czy Biało-Czerwonym uda się wygrać w sobotnim meczu?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Siatkówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf.własna

Komentarze (31):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Marcinek36 2
    Jaszcze tylko tak dzisiaj z ajatollahami i będzie git!
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • kristobal 0
    jeszcze wygramy Ligę Światową, Puchar Świata oraz zdobędziemy mistrzostwo Europy :P

    jedno jest pewne, emocji będzie bardzo dużo :) przed nami około 30 spotkań naszych siatkarzy

    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • elodreip 0
    Masz racje, ta gra Bartka daje nadzieje, że po Ivo nie będziemy długo płakać. Jak by nie patrzeć, to Kurek jest dużo bardziej utytułowany i więcej już w życiu ugrał, na pewno będzie w stanie grać lepiej niż Serb. A co do meczu, wszystko fajnie, w trzecim secie zabrakło koncentracji, Kovac puścił rezerwy i goście zamykali oczy i grali na fanatazji. W czwartym secie trafili zagrywką. Myślę, że najsłabszy w naszych szeregach Zatorski, zagrał jeden z najgorszych swoich meczów w ostatnim czasie, ale zwycięzców się nie sądzi.
    stary kibic Uff, ale ta końcówka. Z takiej przewagi doprowadzić do takiego stresu - coś tu Stefan z Filipem musi zmienić. Brawo Bartek, brawo Mateusze, brawo Fabian. Wszyscy oprócz Bartka mieli dziś słabsze momenty, zdecydowanie najsłabiej prezentowało się przyjęcie i obrona - w zbyt wielu miejscach brakowało Zatora, choć parę sytuacji wyjął fantastycznie. Z pewnością wpływ na utrzymanie równego poziomu mogą mieć intensywne treningi. A co do Resovii - czy przy takim Bartku warto płakać po Ivovicu? Chyba nie. Mam też nadzieję, że przy dobrej formie Achrema lub Śliwki szybko zapomnimy o Penczewie.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (28)
Pokaż więcej komentarzy (31)
Pokaż więcej komentarzy (31)
Pokaż więcej komentarzy (31)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×