WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Kolejni Serbowie w zespole PGE Skry Bełchatów!

Brązowy medalista minionego sezonu PlusLigi ogłosił w poniedziałkowy wieczór dwa transfery. Obaj nowi zawodnicy przenoszą się do Polski z jednego klubu.
Marcin Olczyk
Marcin Olczyk

Podobieństw w najnowszych ruchach transferowych PGE Skry Bełchatów jest jednak znacznie więcej. Zarówno Milan Katić, jak i Mihajlo Stanković, bo to oni okazali się najnowszymi wzmocnieniami zespołu prowadzonego przez Miguela Falaskę, mają po 22 lata i występują na pozycji przyjmującego. Obaj podpisali też dwuletnie kontrakty. Różnica między nimi jest taka, że jeden najprawdopodobniej najbliższy sezon spędzi na wypożyczeniu.


Vojvodina Nowy Sad z nowymi nabytkami Żółto-Czarnych sięgnęła w minionym sezonie po Puchar Challenge, odprawiając w finale Benficę Lizbonę. Katić i Stanković, mimo młodego wieku, byli wiodącymi postaciami w swoim zespole.

Mierzący 202 cm wzrostu Milan Katić to złoty medalista Mistrzostw Europy i Mistrzostw Świata juniorów. Od dawna jest też w kręgu zainteresowań selekcjonerów pierwszej reprezentacji Serbii. Stanković z kolei znalazł się w tym roku w drużynie narodowej występującej na Igrzyskach Europejskich w Baku.

Jak informuje oficjalna strona klubowa PGE Skry, obaj zawodnicy znaleźli się ponoć na celowniku takich klubów, jak Sir Safety Umbria Volley Perugia i Trentino Volley. Związać postanowili się jednak z ekipą z Bełchatowa, gdzie występuje ich rodak Srećko Lisinac, a gdzie nie tak dawno temu eksplodował talent Aleksandara Atanasijevicia.

#dziejesiewsporcie: Kartka za "selfie" z Zidanem


Źródło: sport.wp.pl

Więcej pożytku PGE Skra Bełchatów będzie mieć z:

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Siatkówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
skra.pl

Komentarze (36):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Andrzej 65 0
    Niko nie chcial odejsc tylko jego menager stucznie pompowal atmosfere jak nie wiesz to sie nie wypowiadaj
    realista_pzps No i proszę ile emocji na forum wywołują transfery Skry. Nic dziwnego gdyż Skra w polskiej siatkówce jest klubem wyjątkowym który wyzwala skrajne emocje bez względu na to jak gra. Gdy Resovia kupowała lepszych siatkarzy to takiej dyskusji nie było. Tak. lepszych ponieważ nikt sam ze Skry nie odszedł. Trzon drużyny pozostał. Skra pozbyła się jedynie rezerwowych więc rezerwowych też kupuje. Natomiast w Resovii ciągle następuje wymiana zawodników podstawowego składu. Porzucił ich Iwovic, chce odejść Penczew więc trzeba szukać następców. Co prawda Penczewa udało się zatrzymać na siłę ale jak wiadomo z niewolnika nie ma pracownika. Podejrzewam, że w tym sezonie przesiedzi sezon na ławie. Natomiast Skra kontynuuje kierunek serbski, Tam są ukryte talenty a Konrad Piechocki specjalizuje się w wyławianiu takich talentów na wczesnym etapie siatkarskiego rozwoju, Atanasijevic jest najlepszym przykładem, Do dziś jest za to wdzięczny i powtarza, że do Skry wróci. Bo do Skry się wraca. Winiarski, Antiga i Milczarek to klasyczne przykłady.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • elodreip 0
    Hahahaha jeszcze nie moge dojść do siebie po tym tekście. Zejdz na ziemie czasy, w których skra była dobrem narodowym juz dawno minęły. Resovia zmieniła to w 2012 roku i czas się z tym pogodzić. A o frekwencję w Krakowie się nie martw. Na finały plus ligi chciało wejść 60 tys. A do Krakowa 1.5h drogi. Bilety się w sekundzie wyprzedadza jak zwykle. W Berlinie na ulicy od kibiców skry usłyszałem ze nam zazdroszcza bo było nas więcej i pięknie wygladalismy ;)
    realista_pzps Bo Skra to jest coś więcej niż klub. To jest marka i to oficjalnie przyznana jako sportowa marka roku. Poza tym Skra jest oficjalnym partnerem Unesco. A jej kapitan Mariusz Wlazły prowadzi fundację charytatywną na rzecz poszkodowanych młodych siatkarzy. To jest moda i styl bycia. Dlatego na mecze Skry wyjazdowe w całej Polsce przychodzą komplety widzów a mecze Ligi Mistrzów w Łodzi biją rekordy popularności. Żaden inny klub w Polsce nie może liczyć na frekwencje na poziomie 10-12 tysięcy jak ma Skra w Lidze Mistrzów. Skra nabija też kabzę skarbnikom klubów tam gdzie przyjeżdża. Kibice siatkarscy dzielą się na tych którzy kochają Skrę i na tych którzy ją nienawidzą. Stąd pod artykułami o Skrze zawsze gromadzą się tłumy. I to się nie zmieni niezależnie od pozycji w tabeli. Resovia, Zaksa czy Jastrzębie jeszcze długo nie osiągną takiej popularności jak ma Skra. Czekam z utęsknieniem na Final Four Resovii w Krakowie i życzę jej podobnej frekwencji jaką miała Skra w Łodzi.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • stary kibic 0
    Bicie piany i nabijanie postów.. :)
    Jest jak jest - i każdy widzi.
    Jakby 20-30 lat temu był internet i lajkowanie, to AZS Częstochowa i Mostostal Kędzierzyn miałyby pewnie o wiele "bogatszy" życiorys internetowy niż obecnie.
    Skra jeszcze długo nie będzie polską potęgą porównywalną historycznie z Częstochową - ma swoje miejsce, nikt tego jej nie zabiera - i ma swoją porę.
    A Kubuś Puchatek dlatego ma jeszcze większą popularność i jest kochany na całym świecie, bo głośno i otwarcie przyznaje, że jest grubym misiem o bardzo małym rozumku.
    W przeciwieństwie do niektórych fanów, którzy ze swoje nadęcia jakby się nie wyp..dzieli, to już byliby w kosmosie - nawet nie mając części puchatkowego rozumku..
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (33)
Pokaż więcej komentarzy (36)
Pokaż więcej komentarzy (36)
Pokaż więcej komentarzy (36)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×