Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Natalia Kurnikowska: Holenderki były zdecydowanie lepsze i to w wielu aspektach

Przyjmująca reprezentacji Polski, Natalia Kurnikowska, otwarcie przyznała, że Holenderkom należało się zwycięstwo w finale II dywizji World Grand Prix rozgrywanym w Lublinie.
Krzysztof Sędzicki
Krzysztof Sędzicki

Drużyna prowadzona przez Giovanniego Guidettiego nie dała szans Polkom w finale II dywizji World Grand Prix. Pomarańczowe zwyciężyły dwukrotnie do 19 i do 16. Nie doszło zatem do ani jednej emocjonującej końcówki.


- Holenderki były lepsze i to w wielu aspektach. Nasza zagrywka nie odrzuciła ich odpowiednio od siatki, co spowodowało, że kończyły niemal wszystkie akcje, a do tego jeszcze podbijały nasze piłki. W taki właśnie sposób się nakręcały i doprowadziło to do zwycięstwa
- powiedziała Natalia Kurnikowska.

W grze Polek można było zaobserwować kilka zrywów, które na moment zatrzymywały przeciwniczki. Nie udało się jednak na dłużej powstrzymać naporu holenderskich siatkarek.

- Momentami grałyśmy naprawdę dobrze i gdybyśmy utrzymały ten poziom gry, być może ten trzeci set inaczej by się zakończył. W niedzielę Pomarańczowe były zdecydowanie lepsze i to trzeba im przyznać - oceniła polska przyjmująca.

Oglądając finałowe spotkanie z Pomarańczowymi można było odnieść wrażenie, że Polkom nieco brakowało energii. Jednak przyjmująca reprezentacji Polski jest zdania, że drużyna przygotowywała się do tego meczu tak samo, jak do sobotniego półfinału z Portoryko.

- Byłyśmy tak samo nastawione jak na mecz półfinałowy. Wiedziałyśmy, o co gramy. Miałyśmy skupić się na swojej grze, ale niestety nie wyszło. Być może zabrakło troszkę energii w naszych szeregach. Przegrałyśmy 0:3 i to jeszcze w trzecim secie dość solidnie, więc to absolutnie nie jest powód do radości - oznajmiła zawodniczka Polskiego Cukru Muszynianki.

Natalia Kurnikowska otwarcie przyznała, że w niedzielę Holenderki były lepsze Natalia Kurnikowska otwarcie przyznała, że w niedzielę Holenderki były lepsze
Biało-Czerwone w tym sezonie rozegrały już cztery spotkania z Holenderkami. Wygrały tylko jedno - sparingowe. Podczas jesiennych mistrzostw Europy drużyny te znów staną naprzeciw siebie.

- Myślę, że jeszcze jest sporo pracy przed nami i na mistrzostwa Europy będziemy gotowe w stu procentach. Jeśli poprawimy swoją zagrywkę i blok, to myślę, że tutaj sprawa może być otwarta - zakończyła Kurnikowska.

Czy Polki będą w stanie jeszcze pokonać Holenderki w tym roku?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Siatkówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (1):

  • Jab Zgłoś komentarz
    Wolałbym raczej od Natalii dowiedzieć się co ona robi , żeby w umiejętnościach siatkarskich dogonić Holenderki .
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×