Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Antonin Rouzier: To wszystko zasługa naszego team spirit

Francuzi po raz pierwszy w historii sięgnęli po złoto mistrzostw Europy w siatkówce. Zdaniem MVP tego turnieju, Antonina Rouziera, ten sukces jest przede wszystkim zasługą dobrego klimatu, jaki panuje w ich drużynie.
Anna Bagińska
Anna Bagińska

Reprezentacja Francji po raz pierwszy w historii wygrała mistrzostwa Europy w siatkówce. Dokonała tego w naprawdę imponującym stylu, nie przegrywając ani jednego spotkania. W finale zaś rozprawiła się ze Słowenią 3:0. MVP całego turnieju został atakujący francuskiej reprezentacji, Antonin Rouzier, który nie krył radości po finale. - Jestem w tej chwili ogromnie zadowolony. W tym roku wygraliśmy Ligę Światową, potem mistrzostwa Europy i to jest kompletne szaleństwo, że udało nam się kontynuować dobrą grę. Ale to jest zasługa przede wszystkim naszego team spirit, "Team Yavbou", co pomogło nam zdobyć to złoto. W finale przeciwko Słowenii było bardzo trudno. Wygraliśmy 3:0, ale wynik mógł być równie dobrze 3:1 lub 3:2. To był naprawdę trudny mecz, ale udało nam się go zamknąć w trzech setach - podsumował spotkanie francuski atakujący.

Francuzi wprawdzie wygrali wszystkie spotkania rozgrywane podczas mistrzostw Europy, ale nie zawsze udawało im się tego dokonać w trzech setach. Dwukrotnie byli w opałach - w meczu grupowym z Włochami, a potem w półfinale z Bułgarią, kiedy przegrywali już 0:2. I to ten drugi mecz był zdaniem MVP europejskiego czempionatu najtrudniejszy w całym turnieju. - Myślę, że najtrudniejszy mecz rozegraliśmy w półfinale przeciwko Bułgarii. Naprawdę nie wiem, jak go wygraliśmy. Przegrywaliśmy 0:2, a jeszcze towarzyszyła temu ta atmosfera, którą stworzyło 12 tysięcy kibiców. Udało nam się jednak, wygraliśmy najtrudniejszy mecz tego turnieju. W finale wygraliśmy 3:0, jesteśmy mistrzami Europy, to jest wspaniałe! - cieszył się Antonin Rouzier.

Podopieczni Laurenta Tillie wygrali w tym sezonie reprezentacyjnym najważniejsze rozgrywki, w których brali udział - turnieje finałowe Ligi Światowej najpierw drugiej, potem pierwszej dywizji, a teraz mistrzostwa Europy. Czy to oznacza, że Francuzi zdominują teraz siatkarskie rozgrywki? - Nie wiem, czy przyszłość będzie należeć do nas - przyznał atakujący Les Bleus. - Myślę, że teraz pozostałe drużyny będą się na nas specjalnie nastawiać, wszyscy będą chcieli nas pokonać. Nie będzie więc łatwo, ale będziemy się zawsze starali grać jak najlepiej - obiecał francuski siatkarz.

Francuzi pomimo roku pełnego sukcesów, nadal nie mogą być pewni występu w przyszłorocznych igrzyskach olimpijskich. Przypomnijmy, że w 2012 roku w Londynie nie zagrali i brak awansu był dla nich wtedy ogromnym rozczarowaniem. Teraz zrobią wszystko, by w Rio de Janeiro zagrać. Kluczem do sukcesu będzie dobry występ w styczniowym turnieju kwalifikacyjnym w Berlinie, chociaż zdaniem atakującego reprezentacji Francji, jego drużyny w ogóle nie powinno tam być. - Nie rozumiem, jak to jest możliwe, że mistrz Europy nie kwalifikuje się z automatu na igrzyska. To jest jakieś szaleństwo. Myślę, że chodzi tu przede wszystkim o pieniądze, bo jak inaczej wytłumaczyć fakt, że drużyna, która zdobyła mistrzostwo Europy, musi grać dodatkowe kwalifikacje? - dziwił się Antonin Rouzier. Przypomnijmy, że według nieoficjalnych informacji, Francuzi zagrają w tym turnieju w grupie z Rosją, Finlandią, Bułgarią lub Serbią. Bezpośredni awans wywalczy tylko zwycięzca.

Anna Bagińska z Sofii

Polub Siatkówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (0):

    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×