KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

AZS Częstochowa - Łuczniczka Bydgoszcz: Gładkie zwycięstwo gości, Akademicy wciąż bez 5. wygranej

Trwa czarna seria AZS-u Częstochowa. Zespół ten w meczu w ramach 22. kolejki PlusLigi uległ w trzech setach Łuczniczce Bydgoszcz. Goście dominowali na boisku niemalże przez cały czas trwania tej rywalizacji.
Mateusz Makuch
Mateusz Makuch
WP SportoweFakty / Karina Stańczyc / WP SportoweFakty / Karina Stańczyc

Spotkanie 22. kolejki PlusLigi miało duże znaczenie dla częstochowskiego AZS-u, bowiem ta drużna wciąż nie wypełniła ligowego minimum 5 zwycięstw w sezonie. Pole manewru dla biało-zielonych się zawęża i z każdym kolejnym meczem presja staje się coraz większa. Dotychczas AZS wygrywał w bieżącej kampanii 4-krotnie.

Początek pierwszej partii piątkowej konfrontacji w Hali Sportowej Częstochowa był wyrównany. Zespoły szły punkt za punkt aż w końcu nastąpiło przełamanie. Mniej więcej w połowie seta gra miejscowych zaczęła się sypać - brakowało bloku czy skutecznych ataków. Do tego doszło złe przyjęcie i brak pomysłu na przebicie się na drugą stronę nie obijając rąk rywali. Łuczniczka sumiennie budowała punktową różnicę. Murilo Radke, reżyser gry bydgoskiego zespołu, nie bał się grać klasycznego pipe'a, co przekładało się na punkty dla jego ekipy, ponieważ właściwie za każdym razem atakujący mieli przed sobą wyczyszczoną siatkę i gospodarze mogli jedynie liczyć na błąd własny rywali w ofensywie lub na jakąś nieprawdopodobną obronę.

W kolejnej odsłonie bydgoszczanie nadal dobrze bronili i prawidłowo ustawiali się w bloku. Na tak grającą Łuczniczkę Akademicy w dalszym ciągu nie potrafili znaleźć sposobu. Podobnie jak na zagrywkę Łukasza Wiese, który tylko przed pierwszą przerwą techniczną w drugiej partii posłał 2 asy serwisowe. Niemalże identycznie jak w inaugurującym secie, tak i w drugim bydgoszczanie zaczęli odjeżdżać gospodarzom w środkowej fazie partii. Tym razem jednak częstochowianie zdołali odrobić straty, między innymi dzięki dobrym zagrywkom Łukasza Polańskiego. Jego passę przerwał Piotr Makowski prosząc o czas przy stanie 21:21. Po powrocie na parkiet jego podopieczni zdominowali grę i zdobyli 4 punkty z rzędu wychodząc na prowadzenie w setach 2:0.

W trzecim i, jak się okazało, ostatnim secie tego spotkania, obraz gry nie uległ zmianie. AZS starał się, próbował, ale to Łuczniczka Bydgoszcz kontrolowała przebieg wydarzeń na parkiecie. Siatkarze z województwa kujawsko-pomorskiego realizowali swoje założenia taktyczne i tego dnia byli o klasę lepszym zespołem od pogrążonego na dnie tabeli częstochowskiego AZS-u. W piątek ekipa prowadzona przez Michała Bąkiewicza doznała w PlusLidze dziewiątej porażki z rzędu.

AZS Częstochowa - Łuczniczka Bydgoszcz 0:3 (20:25, 21:25, 22:25)

AZS Częstochowa: Redwitz, Szymura, Szalacha, Buniak, Polański, Bandero, Stańczak (libero) oraz Wawrzyńczyk, Polański, Lipiński, Kowalski.

Łuczniczka Bydgoszcz: Jurkiewicz, Klinkenberg, Jarosz, Kosok, Wiese, Radke, Żurek (libero) oraz Ruciak, Murek, Wolański, Krzysiek.

MVP: Łukasz Wiese

Polub Siatkówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (7)
  • stach-ckm Zgłoś komentarz
    BOSEK ,BĄKIEWICZ PRECZ PRECZ PRECZ
    • dragon0102 Zgłoś komentarz
      Dla Częstochowy uważam że lepiej będzie jak spadna z Plus Ligi. Wtedy wreszcie te zgniłe jaja jak Bąkiewicz i Bosek oraz reszta tych nieudacznikow odejdzie. Szkoda tego zespołu kiedyś
      Czytaj całość
      czołowa sila polskiej siatkowki gdzie grali wspaniali zawodnicy. Teraz pośmiewisko dla całej polski, Będzin, Kielce. w czym sa lepsze od Częstochowy? Już odpowiadam. Maja trenerow ktorzy cos potrafią. Szkoda słów dobrze że przyglądam sie temu co teraz dzieje sie w tym mieście w tym klubie z daleka. wspołczuje tylko prawdziwym kibicom w Częstochowie. Panie Bosek Dawid Murek jest za słaby na Plus Ligę? Mial pan dzisiaj odpowiedz prawda? Nie wiem co jeszcze musi się stac żeby w Częstochowie zaczęli myśleć. Sama Jasna Góra , modły i udziały w nabożeństwach jakos nie pomagają. Zdarzy się cud? Pora najwyższa żeby Matka Boska ( ale nie ta Ryszarda Boska) wam pomogła bo chyba na nic więcej nie możecie już liczyć. Przykro pisać te słowa , ale trzeba. Walczyć do końca i z honorem. Trzymam kciuki.
      • Za Ostatni Grosz Zgłoś komentarz
        Zastanawiam się, co jeszcze musi się stać, żeby wreszcie odsunięto w Częstochowie od sterów panów Boska i Bąkiewicza. Czy trzeba poczekać, aż AZS wyrzucą z ligi?
        Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
        ×
        Sport na ×