Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Mariola Zenik: Nie pozwolimy sobie na rozluźnienie

Siatkarki Chemika Police są już blisko upragnionego awansu do finału Orlen Ligi po zwycięstwie 3:0 z Tauron MKS Dąbrowa Górnicza.
Sebastian Szczytkowski
Sebastian Szczytkowski
WP SportoweFakty / Iza Zgrzywa

Miesiąc po pożegnaniu się z Ligą Mistrzyń nie był aktywny dla Chemika Police. Drużyna jest przyzwyczajona do wielu wyzwań w krótkim czasie, a zagrała tylko trzy mecze w Orlen Lidze, z których dwa były o pietruszkę.

- Trudno jest mi się odnaleźć w takim tygodniowym rytmie treningowym - mówi Mariola Zenik, libero Chemika Police. - Tak naprawdę cały sezon grałyśmy mecze co trzy dni i treningów było niewiele. Muszę przestawić się na inny cykl, w którym mamy pięć dni zajęć z rzędu. Nasze organizmy trochę inaczej na to reagują.

Poprzedni tydzień policzanki podporządkowały przygotowaniom do pierwszego meczu w półfinale Orlen Ligi z Tauron MKS Dąbrowa Górnicza.

- Nie zmieniamy jakoś diametralnie swojej gry, ale trzeba było przygotować się taktycznie na przeciwnika. Było po trochu różnych elementów i analiza, kogo trzeba pilnować po drugiej stronie siatki.

Chemik wygrał z dąbrowiankami 3:0 i jest w połowie drogi do finału Orlen Ligi. Potrafił w odpowiednich momentach podkręcić tempo i wypracować sobie przewagę nad przeciwnikiem, choć nie grał rewelacyjnie.

- Na początku było nerwowo. Waga meczu była duża. W rywalizacji do dwóch zwycięstw nie można pozwolić sobie na porażkę u siebie. W samą porę ogarnęłyśmy się i opanowałyśmy sytuację na boisku - opisuje Zenik.

I dodaje: - Drużyna z Dąbrowy słynie z waleczności w obronie i potwierdziła to w naszej hali. Podbiła dużo piłek i trudno było z nią grać. Poza tym rywalki postanowiły spróbować ostrej zagrywki. Widziały w tym jakąś szansę na ułatwienie sobie meczu z nami.

Chemik wraca na krótko do intensywnego grania. Policzanki muszą zagrać już w środę ćwierćfinał Pucharu Polski kobiet z Developresem SkyRes Rzeszów.

- Nie pozwolimy sobie na rozluźnienie. Pozostałe ćwierćfinały pokazały, że trzeba być skoncentrowanym w pucharze. Jeden mecz decyduje o awansie albo odpadnięciu, więc nie ma marginesu błędu. Zależy nam na wygraniu mistrzostwa i pucharu, żeby zakończyć sezon miłymi akcentami.

Mecz Chemika z Developresem rozpocznie się w środę o godzinie 18 w Szczecinie.

Polub Siatkówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (0):

    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×