Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

LM: Asseco Resovia bez medalu. Włoski gigant uratował się przed katastrofą!

W meczu o trzecie miejsce w Lidze Mistrzów, Asseco Resovia Rzeszów przegrała z Cucine Lube Civitanova 2:3. Dzięki tej wygranej Włosi zdobyli brązowe medale Champions League.
Mateusz Lampart
Mateusz Lampart
Materiały prasowe / CEV

Po sobotniej porażce z Zenitem Kazań rzeszowianie jednym tchem zapewniali, że starcie o brązowy medal Ligi Mistrzów będzie dla nich jak finał tych rozgrywek. Po słabym występie Włochów w półfinale, na faworyta pierwszego niedzielnego pojedynku wyrosła więc Asseco Resovia Rzeszów.

Początek meczu należał jednak do gości, którzy potrafili zatrzymywać zbicia Pasów. Swoich akcji nie kończyli Olieg Achrem i Bartosz Kurek (4:8). Rzeszowianie punktowali przede wszystkim po błędach rywali, którzy po sobotnim blamażu byli ogromnie zmotywowani. Alessandro Fei i Osmany Juantorena swobodnie radzili sobie w ataku (13:16). Ekipa znad Wisłoka popełniała wiele błędów zagrywką, przez co Włosi mieli ułatwione zadanie. Resovia w pewnym momencie odrobiła niemal wszystkie straty, ale potem znów do głosu doszło Lube, które udanie rozpoczęło to spotkanie (20:25).

Na starcie drugiej partii nie zapowiadało się na zmianę wydarzeń, bo Micah Christenson nadal bez trudu gubił rzeszowski blok (6:8). Potem jednak zagrywką punktował Thomas Jaeschke, a blokiem Russell Holmes i walka stała się wyrównana. Wysoka skuteczność akcji Włochów sprawiła, że Kowal postanowił zmienić Krzysztofa Ignaczaka na Damiana Wojtaszka, który lepiej broni (15:16).

Olieg Achrem imponował formą podczas Final Four w Krakowie Olieg Achrem imponował formą podczas Final Four w Krakowie
Resovia cały czas była w pogoni, bo minimalna przewaga utrzymywała się po stronie zespołu Gianlorenzo Blenginiego. Mistrzowie Polski fantastycznie zagrali w końcówce. Najpierw doprowadzili do remisu, a w grze na przewagi różnicę zrobił Achrem. Seta zakończył blok na Klemenie Cebulju (27:25). Tauron Arena w Krakowie ożyła!

Koncert gry Pasów nie kończył się. W poczynaniach Włochów widać było nerwowość (8:5). Kto jednak myślał o tym, że wywiesili już oni białą flagę, był w dużym błędzie. Wystarczyło kilka nieporozumień w ekipie Pasów i na tablicy wyników widniał remis. Potem zrobiło się nerwowo za sprawą kontrowersyjnych decyzji sędziów (14:16). Resovia szybko dogoniła rywali, po czym świetny fragment gry zanotowali Holmes oraz mało dotąd widoczny Dmytro Paszycki. Kolejny raz sędziowie zaliczali fatalne pomyłki, których nie naprawiał nawet challenge. Mimo wielu trudności, rzeszowianie utrzymali zapas punktowy i objęli prowadzenie (25:22).

Czwarte miejsce Włochów byłoby dla nich klęską, stąd ich plan na kolejną odsłonę był jasny - zatrzymać niezwykle skutecznych Achrema i Kurka. Blengini stracił cierpliwość do Cebulja i desygnował do gry Williama Priddy'ego (6:8). Kowal także próbował innych wariantów, czego efektem było pojawienie się na placu gry Lukasa Tichacka. Czech rozpoczął od złego rozegrania, ale w następnych wymianach imponował kreatywnością (16:15). Na finiszu trzy bloki Włochów w kluczowych momentach przesądziły o dalszej grze w tie-breaku (22:25).

W nim dwa proste błędy na początku zaliczył Dawid Dryja, za co zapłacił zejściem z boiska. Straty przy zmianie stron były bardzo duże (4:8). W porównaniu z sobotnim pojedynkiem, skrzydłowi Lube byli dużo bardziej skuteczni, a Fei zmazał plamę po bezbarwnej grze Ivana Miljkovicia. Cucine Lube wyrwało zwycięstwo z rąk Resovii i zdobyło brązowe medale w Lidze Mistrzów (10:15).

Asseco Resovia tylko raz w historii pokonała włoski klub. Było to w 1974 roku, kiedy Pasy wygrały mecz w Pucharze Zdobywców Pucharów z Lubiamem Bologna. 

Asseco Resovia Rzeszów - Cucine Lube Banca Marche Civitanova 2:3 (20:25, 27:25, 25:22, 22:25, 10:15)

Asseco Resovia: Drzyzga (5), Achrem (17), Paszycki (8), Kurek (25), Jaeschke (11), Holmes (11), Ignaczak (libero) oraz Penczew, Dryja, Wojtaszek (libero), Tichacek, Witczak (1).

Cucine Lube: Christenson, Juantorena (18), Stanković (10), Fei (16), Cebulj (10), Podrascanin (10), Grebennikov (libero) oraz Priddy (7), Cester.

Zobacz wideo: Aleksandar Prijović: Kilka osób było blisko ataku serca

Kto był najlepszym zawodnikiem Asseco Resovii w meczu o brąz?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Siatkówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (23):

  • gregy69 Zgłoś komentarz
    Resovia placi frycowe od poczatku sezonu do dzisiaj, za pojscie na reke Antidze w kwestii atakujacego. Malo juz kto pamieta, ze Kurek zostal zakontraktowany w Resovii na PRZYJECIE !, w miejsce
    Czytaj całość
    Ivovica. Przyjecie Kurek-Achrem-Jaeschke-Penchev plus wchodzacy Sliwka mialo sens. Do Jochena mial byc kupiony mlody, obiecujacy, zagraniczny atakujacy i taki sklad napawal naprawde optymizmem. Po tym, jak trener reprezentacji postanowil przestawic Bartka na atak, zapanowal kompletny chaos. Oczywiscie, Resovia mogla sie postawic i trzymac Bartka na przyjeciu, ale przy tej ilosci turniejow reprezentacyjnych, gdzie gralby jako atakujacy, trzymanie go na pozycji przyjmujacego w klubie bylo bez sensu. Gdy zaczeto szukac kogos na szybko na przyjecie, rynek juz byl przetrzebiony. I Resovia zostala bez mocnego, lewego skrzydla. To nie decyzja Kowala, ani zarzadu jest powodem chaosu w Resovii przez caly sezon.
    • almanah666 Zgłoś komentarz
      9 setów za nami a zostały jeszcze do rozegrania 2 mecze w przeciągu 7 dni. Kurek bez zmiennika. czy to wytrzyma???
      • stary kibic Zgłoś komentarz
        Resovia swój fatalny pod wieloma względami sezon powoli kończy. Niejedna drużyna w obliczu tylu kłopotów personalnych, zapewne zdołowałaby swoje miejsca. Czwarte miejsce w F4 z
        Czytaj całość
        pewnością sukcesem sportowym nie jest, ale jest sukcesem sama organizacja turnieju na takim poziomie. W dzisiejszej formule sportu to też jest ważne i procentuje w przyszłości. Cieszy też wyrównany mecz o 3 miejsce. Bardzo cieszy wreszcie mecz na bardzo dobrym poziomie w wykonaniu Alka Achrema. Mam nadzieję, że na finałowe mecze z ZAKSą będzie mocnym argumentem na lewym skrzydle. Bartek mam wrażenie, że nie był w pełni wykorzystany i nie mógł sobie pograć przy niedobrym rozegraniu. Samo rozegranie przez Fabiana częściej martwiło niż cieszyło, ale też trzeba przyznać, że przyjmujący mu nie pomagali. Wielu pisze o kasie i gwiazdach, a tak naprawdę poza Bartkiem trudno uznać kogoś z zespołu za gwiazdy siatkarskiego topu. Można się spierać o zmiany, czy w porę i czy właściwe, o formę, choć ta wg mnie mocno poszła w górę i pozwala mieć nadzieję na wyrównaną walkę w finale MP. Można się spierać o właściwe reakcje A.Kowala, ale wg mnie najbardziej widoczny jest brak Andrzeja Zahorskiego. W tym tygodniu przekonamy się, na ile fizycznie drużyna wytrzyma intensywną rywalizację na krótkim dystansie. Te wszystkie niedokładności i odcięcie prądu w najważniejszych momentach obydwu spotkań złożyłbym przede wszystkim na braki w przygotowaniu fizycznym.. Stabilność fizyczna na wysokim pułapie gwarantuje pewność ręki, szybkość i właściwą reakcję na sytuacje boiskowe. Nie ma co narzekać, jest jak jest i jest to drużyna, której się kibicuje. Najbardziej mnie cieszy kolejny tytuł Mistrza Polski naszych juniorów, bo świadczy o tym, że nadchodzą pokolenia, które mogą spełnić marzenie prezesa Górala - drużynę mistrzowską w składzie z Polakami.. A narzekacze niech narzekają. Szkoda mi tych wszystkich narzekaczy.
        • bones Zgłoś komentarz
          No cóż szkoda trochę no ale panowie prezesi mają nad czym myśleć bo pieniądze wydają a tu trzeci finał przegrany. Ja jeszcze raz podkreślam że taka rotacja składem tak później się
          Czytaj całość
          kończy. Moim zdaniem to Resovia zrobiła nie jeden ale trzy kroki w tył w porównaniu z poprzednim sezonem ! Także jest nad czym myśleć.
          • Błażej Mania Zgłoś komentarz
            Myślę, że to ile brakuje naszym zespołom najdobitniej pokazał dopiero finał. Mentalnie jesteśmy lata świetlne za drużynami z Włoch. Ponadto nie mamy w ogóle indywidualności, które
            Czytaj całość
            same potrafią zmieniać losy meczów, jak kluby włoskie czy rosyjskie np. Juantorena czy Leon. Mamy w lidze zbieraninę średniaków obcokrajowców (może trochę na plus odbiega jedynie Toniutti choć myślę, że przy lepszych warunkach fizycznych na pewno nie grałby w Polsce) i słabych mentalnie Polaków, co pokazała już niejedna impreza. W Resovii aktualnie wiecznie nieskuteczny w ważnych meczach Kurek, z roku na rok coraz słabsi Ignaczak czy Achrem, wynalazek Paszycki, brak szansy na tym poziomie dla Dryji czy Śliwki, na którą na pewno już zasłużyli, do tego przedłużenie umowy z Kowalem, nie wróży temu zespołowi przekroczenia pewnego poziomu i zagoszczenia wśród 4 najlepszych drużyn w Lidze Mistrzów na stałe.
            • lewap90 Zgłoś komentarz
              Niezłe zawody Reski, ale bardzo zawiodło przyjęcie. Czego można oczekiwać od rozgrywających jak za każdą piłką muszą biegać. Dogranie piłki na prawdę wygląda fatalnie. I tak dziw,
              Czytaj całość
              że mogli grać jak równy z równym
              • kristobal Zgłoś komentarz
                Wstyd! Po co Resovia pchała się z organizacją turnieju finałowego? Ani organizacyjnie ani sportowo nie pokazała niczego. To juz organizacje w wykonaniu Skry były dużo lepsze - pełne
                Czytaj całość
                trybuny i rekordy frekwencji oraz zawsze medal. Jak doszło do tie-breaka to wiedziałem że przegrają, przygotowanie fizyczne leży i kwiczy. Dobrze Andrzej Grzyb w wywiadzie podkreślił, że obecny trener przygotowania fizycznego może czyścić buty Zahorskiemu. Mentalnie Resovia jest cienka jak sik pająka. I będę bardzo zdziwiony jak zdobędą MP. Zresztą za całokształt sezonu zwyczajnie im się mistrzostwo nie należy.
                • Lotos Gdańsk Zgłoś komentarz
                  Zaryzykuje stwierdzenie, że z Nowakowskim w składzie Resovia mogła powalczyć z zenitem i lube. Paszycki porażka LM i najwiekszy niewypał transferowy. Nie przypomina w ogóle gracza jakim
                  Czytaj całość
                  był w cuprum. Igła też zagrał wczoraj fatalnie. Wojtaszek za późno wpuszczony na boisko. Wielka szkoda, bo można było powalczyć.
                  • Jozef Blonski Zgłoś komentarz
                    w siatkówce ... nie ma remisów, ktoś musi wygrać. Spośród dwóch słabych rywali wygrał ten ... cwańszy, ten troszeczkę lepiej ... zestawiony. Resovia, niestety przez niemalże cały
                    Czytaj całość
                    obecny sezon ... gra źle. Kowal nie panuje nad zawodnikami a oni sami prezentują jedynie swoje indywidualne mniejsze lub większe umiejętności, ale kolektywu, ale drużyny ... nie ma, nie ma i już...
                    • erazm Zgłoś komentarz
                      Czego Wy chcecie od tego Kurka? Facet 25 pkt 54 proc. skuteczności. Rozumiem, że zadowoliłoby was jakby miał 100 proc. skuteczności i 40 pkt. Ale to człowiek, a nie maszyna. Może gdyby
                      Czytaj całość
                      Resovia nim tak nie orała przez cały sezon, to miałby więcej sił. I tak cud, że taki wynik wykręcił przy tak fatalnie grającym Drzyzdze.Resovia fatalnie skompletowała skład i za to teraz po głowie dostaje Kurek.
                      • megs Zgłoś komentarz
                        Potrzeba dobrego przyjmującego, atakującego i psychologa. Żal jest, nie ma co ukrywać. Jednak patrząc na cały sezon nie chyba zaskoczeniem co do wyniku Asseco.
                        • Hail Zgłoś komentarz
                          W tym meczu zadecydowała zagrywka a nie jakiś tam rozegrania czy bloki. Bo one się biorą właśnie z zagrywki. W pierwszym secie wszystko z uśmiechem na ustach przyjmował Grebennikov w
                          Czytaj całość
                          punkt i go przegraliśmy. Od drugiego zaczęło się w końcu serwowanie sprawiające kłopoty, czy to Jaeschke czy flotowcy. W przeciągu meczu obu drużynom tragicznie zaczeło siadać przyjęcie, u Lube zagrywka działała coraz skuteczniej a u nas niestety w końcówkach się popsuła znów. Co ma niby zrobić rozgrywający gdy przy każdej swojej akcji biegnie na piąty metr? To nie oczekujcie wtedy cudów. Resovia cały sezon grała zrywami i z przestojami. Po prostu w takim turnieju jak Final Four gdy się chce wygrywać to przestoje się zdarzać nie mogą. No i trochę za dużo chaosu, ale po drugiej stronie też gra ine była pięknie uporządkowana. Patrząc na cały turniej to na pewno zabrakło Bartosza w lepszej formie.
                          • MWflower Zgłoś komentarz
                            Dla mnie ten turniej stał się potwierdzeniem hipotezy,że Kowalowi kompletnie brak instynktu trenerskiego.Wczoraj brak zmiany Wojtaszka do obrony,dzisiaj zmiana Tichaczka w najmniej
                            Czytaj całość
                            odpowiednim momencie.A jeżeli już to powinna być podwójna.Niektórzy narzekają na Drzyzgę,ale to co gra teraz Tichaczek to jakaś masakra.Zupełny brak pomysłu na zespół,a liczenie na indywidualne akcje poszczególnych zawodników,to chyba nie w siatkówce.
                            Zobacz więcej komentarzy (10)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×