KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Effector Kielce zaskoczył Lotos Trefl Gdańsk. "Zagraliśmy dobre zawody"

Effector Kielce jak równy z równym walczył z ekipą Andrei Anastasiego w pierwszej kolejce PlusLigi. Podopieczni Dariusza Daszkiewicza, mimo porażki 1:3, pozostawili po sobie bardzo dobre wrażenie.

Karol Wasiek
Karol Wasiek
WP SportoweFakty
W okresie przedsezonowym Effector spisywał się bardzo słabo. Siatkarze z Kielc mieli 12 okazji do sprawdzenia swojej dyspozycji przed startem nadchodzącego sezonu. Obronną ręką wyszli tylko z jednego sparingu (4:1 z białoruskim Szachtiorem Soligorsk). Wszystko wskazywało na to, że w Gdańsku nie postawią wysoko poprzeczki faworyzowanemu Lotosowi Trefl.

Tymczasem podopieczni Dariusza Daszkiewicza mocno dali się we znaki gdańskiej drużynie. Byli o krok od zdobycia chociażby jednego punktu. W premierowej partii kielczanie wygrali 25:21 i w drugiej odsłonie kontynuowali dobrą grę. Prowadzili nawet 15:11. Od tego stanu do pracy wzięli się gracze Andrei Anastasiego, którzy stopniowo odrabiali straty, by wygrać seta do 22.

W trzecim secie kielczanie znów zbudowali cztery punkty przewagi, ale nie potrafili dowieźć jej do samego końca. Lotos Trefl wygrał do 21. Czwartą partię gdańszczanie kontrolowali i zwyciężyli do 23. Tym samym gospodarze triumfowali za trzy punkty.

- Uważam, że zagraliśmy bardzo dobre zawody w Gdańsku. O braku zdobycia chociażby jednego punktu w tym meczu zadecydowały detale, 1-2 zagrania w danym secie. Szkoda, że tak się stało, aczkolwiek jesteśmy zadowoleni z naszej gry. Zespół z Gdańska musiał się napocić, by sięgnąć po komplet punktów - podkreśla szkoleniowiec Effectora.

ZOBACZ WIDEO: KSW 36: Gamrot błyszczy i chce walki w Japonii

Grę zespołu z Kielc chwalą także gdańszczanie, którzy spodziewali się znacznie łatwiejszej przeprawy na inaugurację PlusLigi.

- Byliśmy pod wrażeniem ich gry w obronie. Podbili strasznie dużo ataków, mimo że Dmytro Paszycki uderzył z dużą siłą. Co więcej, potrafili wyprowadzić z tego skuteczne kontrataki. Duży szacunek należy się rywalom - zauważa Bartosz Pietruczuk, przyjmujący Lotosu Trefla Gdańsk.

Czy Effector Kielce zasłużył chociażby na jeden punkt w meczu z Lotosem Trefl Gdańsk?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Siatkówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (0)
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×