KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Lotos Trefl Gdańsk nie zachwycił na inaugurację

Miało być lekko, łatwo i przyjemnie w starciu z Effectorem Kielce. Tymczasem gdańszczanie musieli się sporo namęczyć z ekipą Dariusza Daszkiewicza. Niewiele brakowało do tego, by kielczanie wywieźli punkty z Trójmiasta.

Karol Wasiek
Karol Wasiek
WP SportoweFakty

Pierwszego seta gdańszczanie rozpoczęli od 5:1, ale Effector Kielce szybko otrząsnął się i wyszedł na prowadzenie 8:6. Później to podopieczni Dariusza Daszkiewicza dyktowali warunki gry i ostatecznie zwyciężyli 25:20.

W drugiej partii obraz gry się nie zmienił. Nadal to kielczanie dominowali. W pewnym momencie osiągnęli nawet czteropunktową przewagę (15:11). Od tego stanu do pracy wzięli się gracze Andrei Anastasiego, którzy stopniowo odrabiali straty, by wygrać seta do 22.

- Cieszy fakt, że potrafiliśmy się otrząsnąć i wyjść na wyższy poziom gry. To na pewno cieszy, ale trzeba wyciągnąć wnioski z tego spotkania - mówi Bartosz Gawryszewski, kapitan gdańskiej drużyny, który dał dobrą zmianę za Wojciecha Grzyba. Środkowy Lotosu Trefla zdobył siedem oczek.

W trzecim secie kielczanie znów zbudowali cztery punkty przewagi, ale nie potrafili dowieźć jej do samego końca. Lotos Trefl wygrał do 21. Czwartą partię gdańszczanie kontrolowali i zwyciężyli do 23. Tym samym gospodarze triumfowali za trzy punkty.

Nie był to jednak porywający występ w wykonaniu gdańskiego zespołu, który popełnił sporo prostych błędów. Szwankowało przyjęcie. - Wciąż uczymy się siebie nawzajem. Co prawda rozegraliśmy 15 sparingów, ale tam gra się o "czapkę śliwek". To był dla nas pierwszy mecz o stawkę. Widać było nerwowość w naszych poczynaniach. Cieszymy się z faktu, że udało się zatrzymać te trzy punkty w Gdańsku - podkreśla Gawryszewski.

Ciekawostką jest fakt, że Lotos Trefl pierwszy punktowy blok zaliczył dopiero... w trzecim secie. - Effector w dwóch pierwszych partiach grał bardzo skutecznie. Nie potrafiliśmy ich zatrzymać. Później nasza gra się poprawiła. Pierwsze mecze mają to do siebie, że jest w nich wiele nerwowości, nieporozumień. To się zdarza. Nie jestem tym faktem zaskoczony - analizuje kapitan Lotosu Trefla.

W niedzielę gdańszczanie na wyjeździe zagrają z MKS-em Będzin.

ZOBACZ WIDEO: Łukasz Piszczek: kibice BVB znają życiorys Kuby i ciągle bardzo go doceniają [2/2]
Czy Lotos Trefl Gdańsk wygra w Będzinie?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Siatkówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (0)
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×