WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Philippe Blain: Mam nadzieję, że rozwiązanie przyjdzie szybko

PGE Skra Bełchatów rozpoczęła sezon PlusLigi z nominalnym jednym atakującym w kadrze. Trwają poszukiwania siatkarza, którzy przybędzie w miejsce Drazena Luburicia po jego transferze do Japonii.
Krzysztof Sędzicki
Krzysztof Sędzicki
Materiały prasowe / PGE Skra Bełchatów

Bełchatowianie w środę pokonali MKS Będzin 3:0 w pierwszym spotkaniu nowego sezonu. Dwie pierwsze partie wygrali do 18, zaś w trzeciej musieli walczyć na przewagi.

- Pierwszy set jeśli chodzi o naszą obronę, był znakomity, później były faktycznie coraz większe problemy, ale zwycięstwo w trzech setach daje mi największą satysfakcję - analizował trener PGE Skry, Philippe Blain.

Zdaniem Francuza jego zespół wybiła z rytmu 10-minutowa przerwa między drugim a trzecim setem, która ponownie pojawiła się w regulaminie rozgrywek. - Ten przystanek dla organizmu w rytmie meczowym jest trudny do zniesienia i trzeba go sobie dobrze zorganizować - powiedział szkoleniowiec brązowych medalistów PlusLigi poprzedniego sezonu.

Od początku trzeciej partii Blain posłał do gry na rozegraniu Marcina Janusza, a dał odpocząć pierwszemu rozgrywającemu, Nicolasowi Uriarte. Ten zabieg miał pomóc w łapaniu rytmu meczowego obu zawodników

- Marcin wykonywał na treningach bardzo dobrą pracę, a trzeba dmuchać na zimne, bo nigdy nie wiadomo, który z rozgrywających może się przydać w trakcie sezonu. We wcześniejszych sparingach udowadniał, że jest w stanie dać wiele drużynie. Postanowiłem więc go wystawić go od początku trzeciego seta. Pamiętajmy, że on jeszcze czas. Z nim należy pracować spokojnie i cierpliwie, ale trzeba mu też możliwość gry na najwyższym poziomie - tłumaczył 56-letni szkoleniowiec.

Jak na razie PGE Skra Bełchatów ma w składzie tylko jednego nominalnego atakującego, Mariusza Wlazłego. Trener bełchatowian nie miał więc zbyt wielkiego pola do manewru na tej pozycji.

- Mówiąc szczerze, tych opcji nie było wiele. Ufam jednak w tej kwestii prezesowi, że dość szybko znajdzie rozwiązanie dla tej sytuacji - skomentował krótko francuski szkoleniowiec.

W najbliższą niedzielę Pszczoły pojadą do Kędzierzyna-Koźla na mecz z ZAKSĄ, która również w premierowej kolejce nowego sezonu pokonała swojego przeciwnika (Espadon Szczecin) bez straty seta.

- ZAKSA zachowała znaczną część składu, który zdobył mistrzostwo Polski w poprzednim sezonie. Musieli jedynie "dokręcić" kilka elementów. U nas jest jeszcze widoczna potrzeba wypracowania pewnych automatyzmów. To będzie dobry mecz i dobry sprawdzian dla tego, co już zrobiliśmy w okresie przygotowawczym - zapowiedział Blain.

Spotkanie z mistrzami Polski bełchatowianie rozegrają w niedzielę o 14:45.

ZOBACZ WIDEO Krychowiak: jestem zły za każdym razem, kiedy nie gram

Kto spośród obecnych graczy PGE Skry sprawdziłby się na pozycji atakującego?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Siatkówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (2):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Pretty Flacko 0
    "Postanowiłem więc go wystawić go od początku trzeciego seta. Pamiętajmy, że on jeszcze czas." - od tego się zaczęło.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • stary kibic 0
    "Z nim należy pracować spokojnie i cierpliwie, ale trzeba mu też możliwość gry na najwyższym poziomie" - mądre słowa o Januszu. Czy komuś należy coś tłumaczyć?
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (2)
Pokaż więcej komentarzy (2)
Pokaż więcej komentarzy (2)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×