Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

ME 2017 w siatkówce: pustynia bezradności. Wielka klęska Polaków w Krakowie

To jest klęska. Katastrofa, której nie spodziewaliśmy się w najczarniejszych snach. Po porażce ze Słowenią 0:3 odpadamy z mistrzostw Europy już w barażu o ćwierćfinał. Wychodzimy z własnej imprezy, zanim zdążyła się ona rozkręcić.
Grzegorz Wojnarowski
Grzegorz Wojnarowski
Reprezentacja Polski mężczyzn WP SportoweFakty / Anna Klepaczko / Reprezentacja Polski mężczyzn

Słowenia to mały kraj, który pomimo ograniczonego potencjału ludzkiego (zaledwie dwa miliony mieszkańców) dzięki sportowemu zacięciu i dobrej organizacji potrafił wychować solidnych piłkarzy i bardzo dobrych piłkarzy ręcznych, a koszykarzy i skoczków narciarskich znakomitych. A i na siatkówkę nie machnął ręką i, choć zajęło mu to więcej czasu niż w przypadku wymienionych wcześniej dyscyplin, zbudował reprezentację groźną dla najlepszych. Dla Polaków, jak się okazało, zbyt groźną.

Polacy o sile tej drużyny przekonali się dwa lata temu na mistrzostwach Europy w Bułgarii. Zawodnicy trenera Stephane'a Antigi w grupie odprawili Słoweńców pewnie, ale już w ćwierćfinale niespodziewanie ulegli im 2:3. Tamten mecz miał dramatyczny przebieg, a na boisku iskrzyło.

Dla Biało-Czerwonych ostatnia piłka przegranego 14:16 tie-breaka była końcem długiej i koszmarnie trudnej drogi donikąd - kilka tygodni wcześniej w Pucharze Świata nie wywalczyli olimpijskiego awansu, w mistrzostwach Europy nie zdobyli medalu. Słoweńców wygrana uskrzydliła, napędziła ich do ogrania w półfinale równie zmęczonych jak Polacy Włochów i w efekcie do srebrnego medalu.

Teraz nasi reprezentanci przekonywali, że ich celem nie jest wyrównywanie rachunków krzywd, a faworytami barażu o ćwierćfinał z Rosją się nie czują. Trudno jednak było od nich oczekiwać, że z całkowitą szczerością przyznają, iż jest co wyrównywać, a ten mecz trzeba wygrać bez względu na wszystko.

ZOBACZ WIDEO Jakub Kochanowski: Walczymy o każdy punkt jak o piłkę meczową finału

Po stronie drużyny Ferdinando De Giorgiego stał atut własnej hali, ale już przewaga własnego boiska należała raczej do Słoweńców. To oni rozegrali w krakowskiej Tauron Arenie trzy mecze w grupie (dwa z nich zresztą przegrali), w czasie gdy Polacy podróżowali po trasie Warszawa - Gdańsk - Kraków.

Lepsze obeznanie rywali naszej drużyny z krakowskim parkietem na początku spotkania nie było widoczne. Polacy lepiej weszli w mecz. Mocno serwował Bartosz Kurek, ataki i akcje w obronie były skuteczne, a przyjęcia dość dokładne, nawet gdy przeciwnicy zagrywali mocno i celnie.

Od stanu 9:6 coś się jednak w grze Biało-Czerwonych popsuło. Nie potrafiliśmy odrzucić Słoweńców od siatki, a przy dobrym przyjęciu Dejan Vincić potrafił oszukać polski blok. Dawid Konarski nie skończył trzech kolejnych ataków i w efekcie goście objęli prowadzenie 15:14. Od stanu 21:21 nasza gra siadła całkowicie, w czterech kolejnych akcjach Polacy nie potrafili skończyć ataku i to Słoweńcy objęli prowadzenie 1:0.

W drugim obie drużyny sprawiały wrażenie, jakby w Tauron Arenie grały po raz pierwszy - zagrywki z jednej i drugiej strony co chwila lądowały na autach. Ale kiedy już trafiały w boisko, te polskie okazywały się zdecydowanie mniej groźne. 

Drużyna trenera Slobodana Kovaca szybko objęła dwupunktowe prowadzenie, a kiedy w końcu w boisko wstrzelił się serwisem Mitja Gasparini, ich przewaga wzrosła do czterech "oczek" (15:11). W tym momencie na boisku był już Łukasz Kaczmarek, którego De Giorgi wprowadził w miejsce słabego Konarskiego. Jeszcze przed drugą przerwą techniczną na placu gry w miejsce ostrzeliwanego zagrywką Michała Kubiaka pojawił się Rafał Buszek.

Po tych decyzjach udało się błyskawicznie doprowadzić do remisu 15:15, ale przejąć kontroli nad setem się nie udało. Kurek nie potrafił przebić się przez słoweński blok, ataków ze środka nie kończył Bartłomiej Lemański. Trener naszej drużyny reagował, przy wyniku 16:21 z wyjściowej szóstki na boisku został już tylko Mateusz Bieniek.

W tej partii na powrót do gry było już jednak za późno. Po przegranej 21:25 można się było zastanawiać nad tym, kogo pośle na boisko De Giorgi na trzeciego seta, żeby ratować się przed katastrofą.

Walczyć o utrzymanie Polski w turnieju ruszyli Fabian Drzyzga, Łukasz Kaczmarek, Michał Kubiak, Artur Szalpuk, Mateusz Bieniek, Bartłomiej Lemański i Paweł Zatorski. Zaczęło się źle, od dwóch mocnych serwisów Tine Urnauta, po których punkty zdobyli rywale. Na szczęście do boju szybko zebrał się "Zwierzu" Kaczmarek, bił mocno i bezkompromisowo zarówno zza linii końcowej boiska, jak i z prawego skrzydła, dzięki czemu ze stanu 1:3 wyciągnęliśmy wynik na 7:5.

Z prowadzenia cieszyliśmy się krótko - z czasem coraz bardziej było widać, że Słoweńcy w ostatnich dniach spędzili w Tauron Arenie więcej czasu i lepiej radzą sobie z zagrywką. As serwisowy Alena Pajenka, bloki na Kubiaku i Kaczmarku, dały im prowadzenie 15:11 i w tym momencie ćwierćfinał z Rosją był dla Polaków ułudą, rozpływającą się w powietrzu fatamorganą. 

Cudu nie było i Biało-Czerwoni umarli z pragnienia na pustyni swojej bezradności. Słoweńcy pogrążali nas coraz bardziej, coraz dobitniej pokazywali, że na ten moment mają zwyczajnie więcej siatkarskiej jakości. Drużyna z niewielkiego kraju nad Adriatykiem znów w ważnym momencie pokazała ekipie z "Volleylandu", że jest od niej lepsza.

To nie jest po prostu porażka. To klęska, która powinna być wstrząsem dla polskiej reprezentacji. Trzeba się poważnie zastanowić nad pomysłem na nią, nad tym, czy na pewno prowadzi ją teraz odpowiedni człowiek i czy nie warto poświęcić czasu na poszukanie nowej jakości. Kiedy tak boleśnie dostaje się po twarzy we własnym domu, odważne kroki są po prostu konieczne. 

ME 2017, baraż o ćwierćfinał, Kraków:

Polska - Słowenia 0:3 (21:25, 21:25, 19:25)

Polska: Fabian Drzyzga, Dawid Konarski, Bartosz Kurek, Michał Kubiak, Bartłomiej Lemański, Mateusz Bieniek, Paweł Zatorski (libero) oraz Grzegorz Łomacz, Łukasz Kaczmarek, Rafał Buszek, Artur Szalpuk, Łukasz Wiśniewski. 

Słowenia: Dejan Vincić, Mitja Gasparini, Alen Sket, Tine Urnaut, Alen Pajenk, Jan Kozamernik, Jani Kovacić oraz Żiga Stern, Danijel Koncilija.

Czy trener Ferdinando De Giorgi powinien pożegnać się z reprezentacją Polski?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Siatkówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (131):

  • Stanisław Łęgowski Zgłoś komentarz
    Porażki są wpisane w uprawianie sportu ale STYL ICH W TYM WYPADKU JEST porażający!!Żadnej ambicji,olewanie gry ,błąd za błędem-to tylko 3 set!!
    • pluszne Zgłoś komentarz
      personalnie mamy zawodników na średnim niskim poziomie więc trudno aby reprezentacja kwitła w Europie nie mówiąc o swiatowym
      • pluszne Zgłoś komentarz
        od czasu zdobycia MŚ zagłaskaliśmy w Polsce siatkówkę(zarząd +zawodników) i teraz zbieramy tego żniwo.
        • ryba1985 Zgłoś komentarz
          Szkoda, że zamiast tych młodych na taki turniej nie wziął Nowakowskiego, Miki, Kłosa. Na lidze światowej można młodzież ogrywac ale nie na turnieju w którym jesteśmy gospodarzami!!!
          • 63 Zgłoś komentarz
            Nie ma co płakać, trzeba spojrzeć z dystansem na to jak gramy. Jesteśmy po prostu zbyt słabi by grać o medale. Pozostaje to zaakceptować i tyle. Siatkówka przeżywa regres, widać to po
            Czytaj całość
            gołym okiem od kilku lat. Odpływ gotówki, brak pomysłów na ligę robią swoje. Oczekiwanie medalu to pobożne życzenia. Nagła zmiana selekcjonera to działanie impulsywne, nic nie zmieni a jedynie pogłębi chaos. Trzeba zmienić sposób myślenia o dyscyplinie. PZPS się zatrzymał i w swym samouwielbieniu zrobił kupę na własny dywan zastanawiając się co brzydko pachnie. Niestety często tak jest, że jak dyscyplina przynosi dudki to znika gdzieś z horyzontu jej rozwój a pojawia się pokusa zarabiania pieniędzy. Takie podejście doprowadziło nas tu gdzie jesteśmy.
            • marcela.maz Zgłoś komentarz
              Wpadlam tu tylko poczytac komentarze ;) a tak na poważnie.. Wszystko juz zostało napisane. Gra, dobór składu, reakcje trenera tragiczne. Turniej lepszy organizacyjnie niz pod wzgledem gry
              Czytaj całość
              Polaków. Wielka szkoda, ze odpadają w takim stylu we wlasnym kraju. Cieszę sie, ze mnie nie skusilo jechanie do Krakowa i wydanie pewnie z 300zl za taka gre. Pozdrawiam wszystkich :)
              • kawinus Zgłoś komentarz
                Trenerem reprezentacji w każdej dyscyplinie sportu powinien byc Polak .Mamy wyższe uczelnie ,które są na wysokim poziomie i nie można ich ośmieszac.Siatkarze nie opanowali najważniejszego
                Czytaj całość
                elementu gry, serwisu i dlatego przegrac mogą ze wszystkimi drużynami.
                • skandal10 Zgłoś komentarz
                  Nie opowiadajcie, że powinien zostać Antiga. Robił  dokładnie te same błędy co Fefe. Przypomnijcie sobie co pisaliście. Że powołuje swoich, że nie robi zmian, że powołał nie tych
                  Czytaj całość
                  co trzeba.  Ze Konarski I Wrona tylko po znajomości itp. Zarzuty identycznie jak w stosunku do Fefe. Antiga ma wyniki z Kanadą bo tam nikt od niego nie oczekuje medali i wygrywania wszystkuego. Związek nie wtrąca się do powolań. Nie ma szumu tv i ekspertów. Jedno jest pewne Kasprzyk nie nadaje się na prezesa a de Georgi na trenera kadry. Szkoła trenerska wloska (z niej także wywodzi się Antiga) jest przereklamowany i przestarzała.
                  • Yakubu86 Zgłoś komentarz
                    Małpa Konarska niech wy pier da la i ten dziad De Giorgi który nie umie prowadzić repry. WSTYD. Patałachy a nie siatkarze. Jesteśmy już średniakiem a nie jakąś potęgą.
                    • wisus54 Zgłoś komentarz
                      Trener który kończy z ustaleniami poprzednika i przywraca do pierwszej szóstki zawodników odsuniętych przez poprzednika niszczy jego dorobek trenerski a na to nie stać żadnej
                      Czytaj całość
                      reprezentacji która chce grać na światowym poziomie. O składzie reprezentacji decydowały u trenera rozgrywki personalne nie umiejętności i forma zawodników to dyskredytuje go jako trenera. Obietnica, że odpuszczamy Ligę Światową aby z formą trafić na ME była pustosłowiem.
                      • pusiu Zgłoś komentarz
                        Może mi ktoś powie co robi Konarski w kadrze? Toż to taki siatkarski Rasiak
                        • Frank J Zgłoś komentarz
                          De Giorgio powinien zagrać Hamleta.
                          • zibix Zgłoś komentarz
                            wywalić trenera, to on jest wszystkiemu winny !!! :)
                            Zobacz więcej komentarzy (118)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×